Żywność "light"

15 czerwca 2010, Komentarzy: 106 4.804.804.804.804.80
Marta Tomaszewska

Jestem na diecie odchudzającej, czy w związku z tym powinnam wybierać produkty określane mianem "light"? Czy to oznacza, że np. nie muszę całkowicie rezygnować z chipsów czy coli, bo wystarczy że wybiorę ich wersję "light"?

Marta Tomaszewska

Z założenia żywność określana mianem „light” powinna charakteryzować się obniżoną zawartością tłuszczu, który zostaje zastąpiony niskotłuszczowymi substytutami lub niską zawartością cukru, zamiast którego stosuje się substancje słodzące. To bardzo kusi osoby odchudzające się i dbające o swoją sylwetkę, ponieważ wydaje się, że nie muszą one rezygnować ze swoich ulubionych produktów, lecz jedynie zastąpić je wersją light. Tymczasem warto dokładniej przyjrzeć się takim produktom.

Unijne normy określają, iż „produkt light” powinien charakteryzować się o 30 % niższą wartością kaloryczną od jego wersji tradycyjnej. Proces produkcyjny niskokalorycznych produktów wymaga jednak użycia nowych technologii i procesów, ponieważ obniżenie zawartości tłuszczu czy cukru wpływa na pogorszenie smaku czy też zmianę konsystencji produktu. Nie jest tak łatwo więc uzyskać produkt o takich samych właściwościach i walorach smakowych, ale dostarczający mniej kalorii. Stosowane substytuty muszą posiadać podobne cechy do tłuszczu czy też do cukru.
Tutaj pojawia się pierwsza pułapka. Producenci chcąc obejść te normy wymyślili nowe pojęcia żywności, takie jak np. „slim”, „fit” czy „fitness”, które już takim normom nie podlegają. Konsumentowi kojarzą się one jednak z produktami wspomagającymi odchudzanie, pojęcia te są wręcz rozumiane jako synonimy słowa „light”. Tymczasem w przypadku tego typu produktów, producenci sami decydują o ile obniżyć zawartość tłuszczu lub cukru, aby produkt mógł otrzymać etykietkę np. „fitness”. Konsument kojarzy taki produkt z produktem „light” nie wiedząc, iż jego kaloryczność często niewiele odbiega od kaloryczności produktu tradycyjnego.

Druga pułapka kryje się w świadomości konsumentów, którzy uważają, iż dzięki obniżonej kaloryczności mogą pozwolić sobie na większe porcje produktu „light”. Nie jest to do końca prawidłowe myślenie. Po pierwsze uczy podjadania i nie pokazuje, jakie porcje są odpowiednie. Po drugie produkt „light” niekoniecznie równa się produkt zdrowy. Nie tylko ma on mniej kalorii, ale także ważnych składników odżywczych. Zmniejszenie ilości tłuszczu jednocześnie wpływa na zmniejszenie zawartości rozpuszczalnych w nim substancji, np. witamin A, D, E, K. Ponadto, aby zachować podobne właściwości produktu, dodaje się do niego sporo chemicznych substancji (np. polepszających smak, nadających kolor, konsystencję, utrzymujących prawidłową strukturę produktu). Trudno więc przyznać, aby taka żywność, chociaż ma obniżoną kaloryczność, była żywnością zdrową.

Warto tutaj przedstawić wyniki badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w San Antonio. Lekarze porównywali skłonność do tycia u osób, które piły tradycyjną colę oraz colę light. Wykazano, iż aż 57 % osób wypijających 2 lub więcej puszek gazowanego napoju „light” dziennie, po ośmiu latach zmagało się z nadwagą. W grupie pijącej tradycyjny napój słodzony cukrem, „tylko” 47 % osób miało kłopoty z utrzymaniem prawidłowej masy ciała.
Pozostając przy tych napojach warto mieć też na uwadze, iż „zabranie” z nich cukru i uczynienie napojami typu „light”, nie pozbawia ich innych niepożądanych składników. Zarówno cola tradycyjna, jak i jej wersja light, zawierają kofeinę (czyli używkę) oraz kwas fosforowy (który niekorzystnie wpływa na układ kostny, wchodząc w reakcje z wapniem).

Powyższe badanie pokazało, że odchudzanie nie może polegać na zamianie tradycyjnych produktów na ich wersje light. Na utratę zbędnych kilogramów nie ma lepszego lekarstwa niż dobrze zbilansowana dieta, która będzie wiązać się z racjonalnym odżywianiem, tak aby organizm mógł otrzymywać wszystkie niezbędne składniki odżywcze oraz umiarkowana aktywność fizyczna.




Ocena artykułu: 4.80 / 5 Głosów: 109

Twoja ocena:




Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1283101
seriouslythistime, 16 maja 2012, 17:14
ja się nabierałam, że jak light to na pewno jest super ekstra niskokaloryczne Teraz mocno sprawdzam etykiety ;/ Warto przeczytać o pułapkach takich produktów ;/ http://pastylka.pl/choroby/otylosc/artykuly/475,pulapki-produktow-light
1605211
1234sylwia1234, 28 kwietnia 2012, 21:49
Ciekawy artykul.
1587331
dimmuborgir, 6 kwietnia 2012, 18:40
No zamiast tłuszczu wpychają chemię
1485061
pocichu22, 22 lutego 2012, 23:33
niestety to tylko taki chwyt marketingowy
1453011
fitskinnybitch, 3 lutego 2012, 20:29
sama chemia :/
1438261
HotBlood, 2 lutego 2012, 14:25
light to ściema!!!
908773
adrozd17, 2 lutego 2012, 13:42
to prawda.poza tym dla mnie cola light jest gorsza w smaku.a odkąd jestem na diecie, to w ogóle jej nie piję :( ale jak narazie strasznie nie tęsknię
1317441
alexandra007, 21 stycznia 2012, 13:14
Nie wierze tym produktom. Pewnie maja podobna ilosc kalorii co zwykle produkty.
1104922
marta1501, 11 grudnia 2011, 15:06
ciekawy i dobry artykuł :)
1049291
.Ulcia., 6 kwietnia 2011, 17:27
.......Hm.... Ciekawy i życiowy ten artykuł.......... Żywność light jest czasami oszustwem... Wiele razy widziałąm jak szczupłe dziewczyny w sklepach sięgają po produkty light. Kiedy bliżej przyjrzałam się tym produktom i porównałąm je z innymi to minimalnie różnią sie od normalnych, a nawet maja różnych rzeczy więcej...... Eh... Tyle jest tego an pułkach, że nie wiadomo czasem co wybrac