- to , ze na efekty trzeba troche poczekać
- to, ze waga bywa złosliwa i pokazuje raz mniej a raz wiecej
- moja rodzina i ich gadanie w kółko, że wybrzydzam z jedzeniem (co de fakto oznacza, ze unikam wszelkich słodyczy- które wciaz
sa na widoku ;-) i że "kombinuje", zamiast jesc to co jest ( czyli zamiast jeść tłuste smazone mieso wole zjesc gotowane lub pieczone... )
sa to w zasadzie "głupotki" ale kiedy słyszy sie je codziennie po kilka razy, to potrafi to demotywować - mój sposób ? jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam ....