Spotykałam się z pewnym facetem. Przez niedomowienia, ingerencje znajomych nie wyszlo. Ja powiedzialam za dużo...on też... Zaczepialismy siebie, ale zadne nie bylo w stanie powiedziec czego chce...Mamy maly kontakt teraz, myslalam ze wraca...
Ja bojac sie byc szczera z nim probowalam go zaczepiac umieszczajc jakies posty na fb, zdania, piosenki, słówka...
On rozmawial z moja kolezanka i powiedzial jej, ze nie chcial przez ten czas sie ze mna spotkac bo czuje nie przesyt. Jeździ busem i czasem mnie widzi 2 razy dziennie jak idę (ja jego nie widzę). Praktycznie ze soba nie gadamy...Nie piszę do niego ani nic, tylko ten fb, te posty..komentarze...
Myślicie ze da sie to zmienic? Co zrobic zeby przestal miec mnie dosc...Zalezy mi na nim. Gdyby on wiedzial, ze to wszystko robilam, zeby zwrocic na siebie jego uwage....
























