Napisano 11 miesięcy temu
(List #101)
chupacabra123 mój właśnie wie. nie bardzo umie mi pomóc. Często chęć jego pomocy odwrotnie skutkuje i tylko wyprowadza mnie z równowagi po czym przez stres mam kolejny kompuls. Dla niego właśnie to jest takie proste, żeby postarać się przestać...
Ja nie mogę zawalić. Od jutra dzień i noc siedzę nad książkami, bo się załamię do końca ;(
Zresztą koszmarny dzień dzisiaj miałam, ale to jutro napiszę, bo mi chłopak zagląda w monitor i mnie drażni ,bo chce zobaczyć co piszę ;P Niedobry!!! :)
Ehh no właśnie dzisiaj się skończyło na wyjadaniu z kosza resztek po innych... Boże co za wstyd ;(















