Napisano 4 miesiące temu
(List #1)
Hej. Już trzy lata żyję z bulimią i stwierdziłam, że chcę się leczyć, koniecznie w ośrodku zamkniętym z terapią całodobową. Może to szaleństwo, ale wiem, że w otoczeniu, w którym żyje same wizyty u psychologa nic nie zdziałają.
Jednak moi rodzice nic nie wiedzą, a wiadomo, że jako osoba niepełnoletnia sama nic nie zdziałam. O ojcu nie ma co mówić, bo jest, jak wielu ludzi by stwierdziło, "patologiczny", zwykły dawca spermy, nic więcej. Uznałby, że to moje wymysły. Za to bardzo zależy mi, aby mama o tym wiedziała. Wiem już co mam zrobić po powiedzeniu jej o wszystkim - udać się do psychologa, a ten pomoże mi wybrać szpital. Jednak najbardziej boję się tego pierwszego kroku... co, jak mama uzna, że to głupota? Że nie pozwoli mi leczyć się na oddziale zamkniętym, tylko załatwi mi psychologa i uzna, że po sprawie? Bardzo się tego boję, ponieważ chcę w końcu z tego wyjść.
Wasi rodzice wiedzą? Jak im powiedziałyście? Jak zareagowali?
Pomocy!















