Napisano rok temuEdytowane przez Hanna... rok temu
(List #1)
Drogie Vitalijki, aby uporządkować forum, proponuję tu kontynuować wątek: "Grupa wsparcia - trzecia edycja"

Zapraszam wszystkie osoby, które chcą znaleźć nowy stan równowagi, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie
Napisano rok temuEdytowane przez Hanna... rok temu
(List #1)
Drogie Vitalijki, aby uporządkować forum, proponuję tu kontynuować wątek: "Grupa wsparcia - trzecia edycja"
Napisano rok temu
(List #2)
Tak jest Haniu, porzadek musi być:)
U mnie waga sie zatrzymała ale co sie dziwić jak ciągle wyjadam ze słoika nutelle...
Prosiłam moje dzieci żeby ją schowały ale gdzie tam....stoi w kuchni na stole i co sie tam przewinę mój palec w niej nurkuje
Zimno dzisiaj...czy ktos mi powie KIEDY PRZYJDZIE WIOSNA???
Miłego, chudego dzionka Wam zyczę...
Napisano rok temu
(List #3)

Napisano rok temu
(List #4)
ale w tym roku górale przepowiadali że zima przyjdzie tuż do Wielkanocy -czyli tylko do maja a potem juz będzie lato o lato
leżę chora na środku remontowanego mieszkania ,mąż pojechał na targi i wróci dopiero w niedzielę 
Napisano rok temuEdytowane przez ewakatarzyna rok temu
(List #5)
U mnie dzisiaj - 10 stopni.
Wiosna będzie już w marcu, taka prawdziwa i ciepła. Marzec będzie bardzo ładny.
Tak gdzieś wyczytałam i tego będę się trzymać 
Ale jak tak dobrze rozejrzeć się to już powoli mój ogród budzi się. Wyszły tulipany, żonkile, krokusy.
U mnie waga też zatrzymała się ale nie dziwi mnie to. Moja mama gotuje obiady i zawsze coś tam skubnę. Dałam sobie dyspensę do końca choroby.
Pilnuję tylko, żeby waga stała w miejscu.
Trzymajcie się dziewczyny ciepło.
Czarodziejka wracaj do zdrowia.
I wierzcie mi, nawet nie zauważymy jak zrobi się zielono.
Napisano rok temu
(List #6)
Jejku...Ewcia, naprawde wychodzą już kwiatki??? chyba się ubiore i pójde do ogrodu szukać oznaków wiosny!!!
U mnie dzisiaj pogoda niezbyt zachęcająca, -12 i szaro:( nic tylko leżec w łóżku.
Też sie będę trzymała tego co pisze Ewa...wiosna zacznie się w marcu i to na początku a nie tak jak napisała Barbarka
21 marca to stanowczo za późno!
Ja znów nie dietkuję, znalazłam w nocy wafelki ukryte przez mojego syna, oczywiście ukrył je przede mną tak jak go prosiłam ale słabo się postarał....znalazłam i od razu się na nie rzuciłam:( jaka ja durna jestem ech....
Potrzebuje słońca! wtedy dostane kopa do odchudzania, te ponure dni mnie dołują...
No dobra, ide robic jakis obiadek, miłego i chudego dnia dziewczynki, Czarodziejka....zdrowiej nam szybko:)
Buziaki
Napisano rok temu
(List #7)
staram się ale jakos mi za bardzo nie wychodzi . Temperatura rośnie i mam już 39,5
zaczynam sie zastanawiać czy nie dzwonić po pogotowie . Ale przynajmniej nikt mi teraz oziębłości nie zarzuci -jestem bardzo gorącą kobietką
Napisano rok temu
(List #8)
A mnie sie auto zepsulo. Jak nie urok to s...............................
Napisano rok temu
(List #9)
Czarodziejka - gorąca kobieto, pomna moich doświadczeń lepiej wezwij lekarza. Ja już nigdy tak się nie doprawię. To jest tak jak na siłę leczymy się same.
Napisano rok temu
(List #10)
Czarodziejko- gorąco kobieto...lepiej Ci troszkę? przy tak wysokiej temperaturze lepiej być w kontakcie z lekarzem....tu nie ma żartów!