Hej wiem , że ostatnio jest wysyp tematów o podobnej tematyce...
Mianowicie: jak się ratować ??...
Ja przez przeszło tydzień obżeram się jak głupia, codziennie, nie jestem w stanie nad tym zapanować, wp*rdalam jak w transie...
Najpierw myslałam, ze to kompulsy po rygorystycznej diecie, ale to chyba coś więcej...
Mam więc sposób, nie wiem tylko, czy skuteczny i czy coś da, mianowicie:
Zrobić sobie jutro jeden dzień głodówki, a w niedzielę same jabłka??
Czy to pozwoli wyjść z tego chorego ciągu obżarstwa i przywrócić dyscyplinę ??





















