
Problem masz niewatpliwy i bez pomocy fachowej pewnie sie nie obejdzie. Może to tzw kompulsywna żarłoczność, jedzenie wszytskiego co sie nawinie w duzych ilościach i bez zachowania jakiegokolwiek porządku smakowego i rodzajowego.
Moim zdaniem ta senność i zmęczenie to konsekwencja tej długiej i solidnej uczty. To nic innego jak wielki skok insuliny (po tych duzych ilościach zjedzonych weglowodanów w postaci pieczywa, owoców, słodyczy- batonów itp...), po czym nagły jej spadek.... i wtedy chce sie spać, ogarnia nas znurzenie, niemoc, zmeczenie.... albo chcemy, o ile żołądek pozwoli, jeść jeszcze i jeszcze, by znowu cukier podskoczył. Gdy jesz (w chwili faktycznego spożywania, gryzienia, połykania jedzenia) czujesz sie pobudzona, zapewne czujesz się dobrze, chcesz sięgac po następne smakolyki, chcesz czuć ich smak, zapach.... Po uczcie niestety następuje równie gwaltowny spadek (co wcześniej wzrost) cukru we krwi i czujemy zmęczenie, senność.... a przy okazji wyrzuty sumienia i nadęty do granic możliwości brzuch.
Skonsultuj sie z lekarzem, to jedyna rada. Ja czasem tez tak miałam, że w dzien mogłabym stosować zrównoważona dietę... za to wieczorem rzucałam się na jedzenie i doprowadzałam do przejedzenia... może nie tak dramatycznego jak w Twoim przypadku ale jednak były u mnie także nieprawidłowości.