12 marca 2010, 23:51
(List #11)
A mnie te sztuczne efekty zawsze wkurzały. Skutek jest taki, że mam w łazience kilka tubek różnych smarowideł, których nie używam bo albo po nich gorąco, albo zimno jak cholera. TRen efekt to tylko bełkot marketingowy. Na każdej tubce z takim preparatem "stoi" napisane, że efekt chłodzący/rozgrzewający jest równoznaczny z efektem działania danego badziewka. I to ma ludzi nabijac w butelkę, a koncerny kosmetyczne zbijaja na tym kasę.Mym skromnym zdaniem nie ma nic lepszego niż ruch i odpowiednia dieta. To ZAWSZE działa.
Postanowienie noworoczne:
Cele na 2012r: marsz/kije 8,3/500 km; rower terenowy 1164/6000km; bieganie 0/200 km; pływanie 45,9/200 km