
dziewczyny napisały tu już wiele mądrych rzeczy, z większością z nich się zgadzam, a od siebie dodam 2 przykłady:
1. moja przyjaciółka ma śliczną buzię, piękne oczy i jest baaardzo pewna siebie, mimo to nie miała nigdy jakiegoś ogromnego powodzenia wśród facetów. w końcu jednak znalazła sobie chłopaka, dosyć przystojnego, długo ze sobą byli, ale co z tego, skoro on ją zdradzał? dziewczyna po prostu nie ma szczęścia do facetów.
2. moja druga przyjaciółka, którą znam już bardzo długo, miała zawsze mnóstwo kompleksów, przez co zawsze wyglądała jak szara myszka, tak bardzo była niepewna własnej wartości i urody, że w końcu wszyscy wokół po prostu to kupili i zaczęli tak o niej myśleć jednak w pewnym momencie w jej życiu pojawił się chłopak, taki co to którego każda chciała poderwać, przystojny, inteligentny, ciekawy i zakochał się właśnie w niej.długo zajęło mu przekonanie jej, że ten związek ma sens, a teraz od dwóch lat są najszczęśliwszą parą, jaką znam, a ona rozkwitła i jest bardzo popularna wśród chłopaków.
wnioski? większość związków i zakochań naprawdę ciężko jes wytłumaczyć odwołując się do racjonalnych argumentów.
>(...)my patrzymy co
> jest modne czym nas racza wybiegi i nowe kolekcje,
> biegamy za nowymi fryzurami itp...zachudzamy
> sie(...)
Dlaczgo "my"? Proszę nie uogólniać i nie wypowiadać się w imieniu wszystkich kobiet :) (wiem, że to taki skrót myślowy był ale takie zabiegi stylistyczne są zupełnie niepotrzebne :p).