mojegotowanie.pl
Środa, 23 maja 2012 r.
Diety Vitalia



 

Wyniki wyszukiwania dla: Siła

* moja ostatnia szansa
( 2010-05-19 21:42:12 )
...słuchajcie - miałam napad. zawiodłam i siebie, i Was. tak mi wstyd wstyd wstyyyd!!... wybaczcie :( jednak było mi tak smutno, i ściskało mnie niemiłosiernie z głodu.. wiem, tego nic nie usprawiedliwi.. przepraszam ;( ale upadki są po to, by wstawać i być silniejszym. od tygodnia wmawiam sobie kazdego dnia, że "dzisiaj zacznę odchudzanie". koniec. biorę się porządnie za siebie. już nic sobie nie będę wmawiać, tylko zacznę działać! ossstrrrro. bo mam 1000 motywacji i dawną Siłę! :) już nikt nie zobaczy tu wpisu o napadzie. bo wiecie, wymyśliłam sobie, że jak KIEDYKOLWIEK będę miała napad, odejdę z Vitalii. i nie będę Was oszukiwać, pisać jak to świetnie minął dzień, a zeżarłam z 5000 kcal... nie będę kłamać! ja nie chcę odejść... tutaj jest tyle wspaniałych, przemiłych osób, tyle motywacji, wsparcia, to moja ulubiona strona :) ... ta strona jest naładowana siłą po brzegi.. i nie odejdę z niej! nie! hm. waga mi się zepsuła... ale to dobrze jupi! ;) w końcu kupimy wagę elektroniczną! tamten stary złom robił mi na złość, psuł się, aż w końcu chyba ktoś coś na nią zrzucił, albo ją zrzucił, bo ma połamane części.. pa :) nie poddamy się.. :* obiecuję, Dziewczyny, już więcej nie zawiodę Was, i siebie.....
witam
( 2010-05-20 11:35:52 )
...HEJKA LASECZKI DZIŚ CZUJĘ SIĘ SŁABO Z NOSA LECI GARDŁO BOLI A JESZCZE MAM PLAN NA SOLARIUM I DO FRYZJERA IŚĆ UMÓWIĆ  SIĘ  NA SIERPNIA BO W KOŃCU WSZYSTKIE TERMINY MI ZAJMIĄ  HE HE A OGÓLNIE OK CHOCIASZ DIETKA POSZŁA W LAS ALE CHYBA OD JUTRA SKUSZĘ SIĘ NA KOPENHASKĄ BO JAKOŚ NIE MOGĘ SIĘ ZEBRAĆ W SOBIE A CO DO WESELA TO KIECKA WYBRANA  BUTKI KUPIONE ,ZAPROSZENIA DZIŚ ZAMAWIAM  DZIŚ TEŻ FRYZJERA UMAWIAM BĘDZIE OK BUZIAKI MIŁEGO POPOŁUDNIA ...
Trudny początek
( 2010-05-22 17:04:28 )
...Zaczynam od wtorku 25/05/10  0,70 kg tygodniowo daje ok. 3 kg w miesiącu. To dobry wynik. Czy się uda? Chciałabym. Może 9 kg do końca sierpnia? Grażyna, postaraj się ! Warto!...
siła błonnika
( 2010-06-01 09:57:57 )
...Dobra - sprawdziłam i na weselu przyjaciółki nie będę ważyła tyle, ile sobie zaplanowałam...Zabraknie mi co najmniej 2,5 kg do celu i to przy założeniu, że będę chudła jakieś 0,7 kg tygodniowo. W związku z powyższym trzeba się wziąc za siebie i to na serio. Tak samo, jak na początku odchudzania z tych moich 74 kg. Zatem od dziś i nieodwołalnie, i codziennie (może z wyjątkiem niedziel :-P) dietkowo = dieta + cwiczenia. Lenia chowamy pod łóżko i niech siedzi cicho z dala od świata. Zamówiłam sobie dietę + fitness, aby mnie miało co mobilizowac. Będę teraz codziennie zaliczac i odhaczac postępy w cwiczeniach (startuję 4.06 w piątek). Poza tym postaram się nie wykraczac poza program jadłospisu. W ten oto cudowny sposób planuję ruszyc z miejsca, bo to już jakiś drugi miesiąc zastoju, gdy właściwie chudnę 0,5 kg na jakieś 3 tygodnie - o zgrozo!!!!Jeśli się wszystko uda, to na swoją rocznicę ślubu osiągnę 64 kg, a na wesele przyjaciółki 63 kg :-P, na urodziny Młodszej 62 kg, zaś na 23 lipca dojdę do wagi idealnej, tj. 60 kg!Oby, oby się udało. Plan jest - od piątku zaczynam z siłą błonnika. Smacznie dopasowana jakoś mi nie podeszła, może tym razem mi się spodoba na dłużej ;)....
rano i na czczo stepperek
( 2010-06-05 06:39:42 )
...Ano tak, aby odkupić wczorajsze winy, już rano wskoczyłam na stepperek. Wieczorem też zaliczę przynajmniej z pół godzinki, żeby było za dzisiaj :).Dietka "siła błonnika" - dziś na śniadanie proponuje mi kanapkę z dżemem truskawkowym i to posmarowaną łyżeczką masła śmietankowego. To jest miły początek dnia :).3majcie się!...
...
( 2010-06-06 11:49:02 )
...Powinnam tu zaglądać codziennie. Co wczoraj?Wczoraj było dobrze, tylko znowu te owsiane ciasteczka, które mi jednak nie służą, ale już się skończyły na szczęście więc powinno być dobrze (;Dzisiaj też jest jak najbardziej ok.Jestem z siebie dumna, bo nie mam napadów,jak dawniej,że 'natychmiast muszę coś zeżreć', a to już początek sukcesu. Regularność, konsekwencja i świadomość - oto klucz do sukcesu.Wierzę, że mi się uda, jutro się zważę, żeby zobaczyć,czy mi coś zeszło, wiem, że w większości to będzie woda, ale i tak.Wiem, że dam radę. 58 kg do końca czerwca(oczywiście osiągnąć a nie zrzucić :D) Trzymajcie kciuki!...
Jak obudzić w sobie silną wolę do odchudzania?
( 2010-06-10 19:20:52 )
...                Jak obudzić w sobie silną wolę do odchudzania?       Źródło woli Silna wola jest uznawana za niezbędny element skutecznego odchudzania. Kojarzona jest z cechą charakteru, czyli niezmienną właściwością, którą człowiek po prostu posiada lub nie. Takie założenie jest jednak pewnym uproszczeniem. Ludzie różnią się oczywiście między sobą życiową aktywnością i wytrwałością w działaniu - jedni są bardziej zdyscyplinowani, nastawieni zadaniowo, inni kładą większy nacisk na emocje i poszukiwanie przyjemności. Jednak niezależnie od tego, większość ludzi jest w stanie wyznaczać sobie cele i skutecznie je realizować. Często potrzeba im jednak podpowiedzi, jak się do tego zabrać.       Cel Najbardziej oczywistym celem, który przychodzi do głowy, gdy zaczynamy się odchudzać, jest uzyskanie odpowiedniej cyfry na wadze, ewentualnie określonego rozmiaru ubrania. Ustalenie takiego celu jest bardzo ważne, wyznacza bowiem kierunek i pozwala sprawdzać, czy podejmowane wysiłki są skuteczne. Nie wystarcza to jednak do późniejszego utrzymania efektów kuracji. Do tego potrzebne jest zbudowanie szerokiej wizji zmiany, w której masa ciała jest tylko jednym z elementów.     Dlatego zanim podejmiesz jakiekolwiek działanie, spróbuj odpowiedzieć sobie na poniższe pytania, a odpowiedzi zapisz na kartce, abyś mogła/mógł sięgać do nich w przyszłości: Jak chcę wyglądać? (opisz szczegóły dotyczące takich elementów, jak: masa ciała, wyraz twarzy, fryzura, ubranie, biżuteria, itp.) Jak chcę się czuć? Jak chcę myśleć o sobie? Jak chcę układać swoje relacje z innymi ludźmi? Co chcę robić innego lub inaczej, niż do tej pory? Jak chcę dbać o siebie?       Gotowość do zmiany Być może odpowiedzi, których udzieliłaś/udzieliłeś przed chwilą zbudowały wizję innej rzeczywistości niż ta, której do tej pory doświadczasz. A może miałaś/miałeś kłopot z określeniem, co właściwie miałoby być inaczej, niż dotychczas. Skuteczne odchudzanie, to coś więcej niż stosowanie diety – to zmiana stosunku do samego siebie. Czy jesteś gotowa/gotowy na taką zmianę? Czy jesteś gotowa/gotowy już teraz? Szczera odpowiedź na to pytanie pozwoli ci zaoszczędzić czas i energię, jeśli jeszcze nie nadszedł Twój moment oraz wprowadzić zmiany – jeśli już do nich dojrzałaś/dojrzałeś. Świadomość, że dokonywanie zmian w swoim życiu jest procesem, pomaga się uspokoić i lepiej rozumieć siebie - np. różne swoje irracjonalne zachowania, czy tzw. robienie samemu sobie na przekór.       Właściwa metoda Jeśli wiesz już, czego potrzebujesz i czujesz, że nadszedł właściwy moment, aby po to sięgnąć, musisz wybrać właściwy sposób. Na rynku dostępnych jest wiele metod wspomagających odchudzanie: różnorakie diety, specjalnie opracowane zestawy ćwiczeń fizycznych, leki, parafarmaceutyki, kosmetyki, a nawet interwencje chirurgiczne. Prawdopodobnie do pewnych metod masz większe zaufanie, do innych mniejsze, a na niektóre nie zdecydowałabyś/zdecydowałbyś się nigdy. Czasem wybór metody zależy wyłącznie od twojego uznania, czasem istnieją określone wskazania – np. związane ze stanem zdrowia. Warto jednak pamiętać, że aby nie tylko schudnąć, ale również utrzymać osiągnięte efekty, należy zmienić styl swojego życia – sposób jedzenia, spędzania wolnego czasu, dbania o ciało i psychikę. Dobrze jest więc korzystać przede wszystkim z takich metod, które bez większych wyrzeczeń można stosować do końca życia oraz które wspomagają zdrowie i dobre samopoczucie.       Wsparcie Kiedy rozpoczynamy jakieś nowe, ważne przedsięwzięcie, zwykle potrzebujemy wsparcia innych ludzi. W przypadku odchudzania mogą to być profesjonaliści: lekarze, psycholodzy, dietetycy, fizjoterapeuci, instruktorzy fitness, ale również: członkowie rodziny, przyjaciele i znajomi. Wszystkie te osoby mogą służyć pomocą w następujący sposób: Udzielając informacji (na tematy związane z dbaniem o własne ciało i psychikę), Świadcząc konkretna pomoc (np. w przygotowaniu posiłków, zajęciu się dziećmi), Podtrzymując na duchu (chwaląc, pocieszając, motywując do kontynuowania korzystnych zmian).   Warto zadbać o swoją własną grupę wsparcia, tzn. zbudowanie sobie silnego zespołu, złożonego z osób, które zawodowo i pozazawodowo będą Cię wspomagały w trakcie odchudzania i zmieniania stylu życia. Ważne, aby były to osoby życzliwe i pozytywnie nastawione do całego przedsięwzięcia.   Oprócz pomocnych osób, warto również zadbać o przydatne w trakcie odchudzania akcesoria, takie jak np.: waga kuchenna i łazienkowa, tabele kaloryczne, płyty z muzyką relaksacyjną, karnet na basen, itp.       Nagradzanie   Prawdopodobnie każdy człowiek doświadczył przynajmniej raz w życiu, jak motywująco działa nagroda – mamy wtedy ochotę robić jeszcze więcej tego, za co zostaliśmy nagrodzeni. Często rolę nagrody spełnia w naszym życiu jedzenie, a zwłaszcza smakołyki. Jest to przyjemny, a na dodatek szybki sposób, niewymagający ponadto udziału innych osób. W procesie odchudzania chodzi o to, aby nagradzać siebie za każdą pozytywną zmianę (nie tylko spadek wagi), ale w sposób inny, niż jedzeniem.   Dobrze założyć sobie z góry jakiś plan (np. pójdę w tym tygodniu 2 razy na basen) oraz przewidywaną nagrodę (zobaczę w weekend dobry film, kupię sobie drobną rzecz, czy urządzę „wieczór piękności”). Warto jednak pamiętać, aby nagroda była w subiektywnym przekonaniu adekwatna do podjętego wysiłku, aby była atrakcyjna, zmieniała się w czasie oraz aby była korzystna dla zdrowia i samopoczucia.   Dla wielu osób odchudzających się ważne jest, aby formę nagrody stanowiło mimo wszystko jedzenie, np. słodycze lub ulubiona potrawa. W takim wypadku może sprawdzić się następujące założenie: „W niedzielę do kawy zjem kawałek ciasta” lub „Raz w tygodniu zjem na śniadanie pszenną bułkę”. Postępując w taki sposób, osoba odchudzająca się może jednocześnie cieszyć się smakiem ulubionej potrawy, nie doświadczać poczucia winy i złości do siebie za złamanie zakazu oraz tracić zbędne kilogramy – bo poza założonymi wyjątkami dba oczywiście o racjonalne odżywianie się. Warto wypracować sobie swój własny system nagród.     Plan awaryjny Planując nagrody warto również przewidzieć takie sytuacje, w których nie wszystko pójdzie zgodnie z założeniem, np. nie uda się pójść na gimnastykę, wystąpi nieplanowany posiłek albo napad objadania się. Częstą reakcją osób odchudzających się jest wtedy rezygnacja z odchudzania i zjadanie dużej ilości wysokokalorycznych produktów – bez względu na faktycznie odczuwany głód.       W przypadku niepowodzenia, dobrze jest natomiast zrobić jedną z następujących rzeczy:   Przejść nad niepowodzeniem do „porządku dziennego” (tzn. bez objadania się, ale też bez głodowania i pomijania posiłków, wrócić po prostu do codziennego, zdrowego stylu jedzenia), Przy najbliższej możliwej okazji spalić kalorie, np. ćwicząc, tańcząc, spacerując w szybkim tempie (bez ekstremalnego zwiększania czasu czy intensywności dotychczasowego wysiłku fizycznego), Odreagować negatywne emocje (poczucie winy, niepokój, złość na siebie), np.: krzycząc, płacząc, zaśmiewając się do łez, tańcząc, biegając, itp. Porozmawiać z życzliwą osobą, która rozumie trudy odchudzania się (lekarzem, psychologiem, partnerem, przyjaciółką), albo sama właśnie się odchudza, Porozmawiać z samą/samym sobą – rozważyć co się stało, dlaczego i jakie z tego można wyciągnąć wnioski na przyszłość.       WARTO ZAMIENIĆ UŻYWANE W TAKICH OKOLICZNOŚCIACH OKREŚLENIE „PORAŻKA”, NA „DOŚWIADCZENIE”.                ...
Odchudzanie czas zacząć!
( 2010-06-13 17:00:09 )
... Poznałam miłość swojego życia... Przynajmniej tak mi się wydaje i mam nadzieję, że to prawda. Bo jest WYJĄTKOWY. Niestety problem stanowi jego m-ce zamieszkania, daleko poza naszymi granicami i język angielski, jedyny, którym możemy się porozumiewać... Ale dla chcącego i zdeterminowanego nic trudnego:) Ciągle mam wątpliwości, czy to wszystko ma jakąś przyszłość, zwłaszcza widząc sceptycyzm rodziców, ale za każdym razem, kiedy rozmawiamy chcę tylko go zobaczyć... Przed naszym pierwszym spotkaniem MUSZĘ coś ze sobą zrobić. Na szczęście przez skypa widzi tylko twarz, na którą nie narzekam, ale jak zobaczyłby dupsko, to nie wiem, nie wiem... Tak czy owak mam motywację, która pociągnęła mnie do kupna diety z Vitalii, a mianowicie Siłę Błonnika. Zaczynam od przyszłego tyg, być może piątku, zależy kiedy wyjedziemy na zakupy. Kasze i inne pełnoziarniste przysmaki lubię, owoce wręcz ogromnie, więc mam nadzieję do końca lipca schudnąć do min 60 kg! Więc:1. dieta - trzymać się bardzo rygorystycznie! zero kawy i alkoholu!2. jeszcze więcej zielonej herbaty (zwiększyć do 4 kubków 0,5 l dziennie)+ butelka wody 1,5 l2. codzienne ćwiczenia jak zwykle + 3 razy w tyg spacer w góry lub rundka na około wsi rowerem3. jak nie pomoże wystarczająco - suplementy...
Ruszyło !
( 2010-07-01 06:21:30 )
... Tak opornie spadała mi waga (ale spadała), że troszkę zaczęłam się zniechęcać. Zmieniłam w ubiegłym tygodniu na dietę bogatą w błonnik i......są efekty!!! 0,9 kg mniej. Oj, jak się cieszę !To z tej mojej radości we wpisie tyle wykrzykników. ...
Teraz czas
( 2010-07-01 16:00:26 )
...Muszę coś dla siebie zrobić. Jest mi źle. Przyplątała się do mnie koleżanka, którą ani nie zapraszałam, ani jej nie lubię. Wprosiła się bez zaproszenia i bez zapowiedzenia, burząc wszystko.  A miało być tak ładnie. Nie dam się jej. Nie zamienię jej na jedzenie. Ona musi sobie odejść. Dziś kolejny dzień zmagań. A może czas na nagrodę? Co ona by na to powiedziała? Proszę o wsparcie. Wiem że w grupie siła. A ja w was wierzę....
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl