czerwony pasek
( 2010-06-11 06:39:18 )
...Jednak się nie udało, waga stoi w miejscu. Przyznaję się bez bicia - przez dwa dni z powodu @ w ogóle nie cwiczyłam, no to mam...Jedno mnie pociesza - Vitalia się zmodyfikowała. Wcześniej, gdy nie udało mi się dojśc do zaplanowanej wagi w tydzień miałam nadgonic to, czego mi zabrakło plus to, co zaplanowano na następny tydzień. Tym razem aktualizacja wypadła tak, że w plan wskoczył dodatkowy tydzień, w którym mam zgubic to, co mi brakuje do zaplanowanego następnego kroku. Zatem w tym tygodniu nie muszę wg Vitalii zrzucic 1,5 kg, a tylko 0,5 kg i od następnego pomiaru wg planu znowu -1 kg. Nie wiem, na ile to może byc pocieszające, ale przynajmniej nie będzie irytujące, przynajmniej nie będę się frustrowac z powodu głupich pasków, na które nie mam wpływu.Jestem strasznie zmęczona. Przez remont wczoraj prawie nic nie popracowałam. Stałam nad robotnikami, marudziłam im i pilnowałam, bo chcieli mi uciekac, że już gotowe. Ale co z tego, że gotowe, jak brzydko. Zatem robili 3 h dłużej niż sobie planowali, ale zrobili ładnie. Wracając do zmęczenia - w nocy siedziałam i pracowałam. No i jestem wykończona. A dziś nowy dzień roboczy. Pochlastac się normalnie......