mojegotowanie.pl
Czwartek, 24 maja 2012 r.
Diety Vitalia



 

Wyniki wyszukiwania dla: Święta

Aachh te swięta ;(
( 2010-03-31 09:13:56 )
...Jak ja bym chciała żeby było już po świętach...;( Echh ;( Nie mogę przytyć ale to nie jest takie proste . Wczoraj byłam u chirurga i wyciął mi wrastający paznokieć :( Strasznie boli ;( Pół roku temu też miałam ten zabieg tylko że u drugiego palca .Już drugi dzień więc chyba powinno przestać boleć!;((  Biorę tabletki przeciwbólowe ale pomagają tylko na jakąś godzinę.Tylko ja mogę mieć takiego pecha ;/ Grrr - 3 kanapki z ciemnego pieczywa- Jogurt "gratka" ...
(150). Święta tuż tuż ;D
( 2010-03-31 12:08:30 )
...Wiem,wiem...dawno nie pisałam ...   Właśnie skasowało mi 3 wpis ,który dzisiaj zrobiłam :(   Wszystkie były bardzo długie i w ogóle i mi skasowało ...   Ale nie będę się użalać tylko napiszę co u mnie słychać.   Po pierwsze wybaczcie brak czasu,ale wiecie święta i dużo do zrobienia było. Ostatnimi czasy jem około 1600 kcal, za dużo podjadam wieczorem. Muszę się tego oduczyć mimo ,że to same warzywa to mój żołądek nie wytrzymie takiej ilości. Najmniej kcal zjedzone to zawsze około 1450. Waga hmm coś koło 50.5 kg i tak się trzyma wahając o pół kg w dół tylko.   Mam straszną ochotę na lody,mimo tej brzydkiej pogody dzisiejszej. Kupiłam litrowe z Algidy śmietankowo-czekoladowe i już czekają na mnie w zamrażalniku. Będę pomału wyjadać. 1/4 takiego dużego pudła to zaledwie 200 kcal czyli super!   Chociaż pobolewa mnie dzisiaj gardło to im nie odpuszczę ;)   Znacie może jakieś fajne sposoby na przyspieszenie przemiany materii? Bo ja do kibelka to chodzą 2 razy w tygodniu tylko... Wiem, owsianka. Ale ja tego nienawidzę! A fuj! (wybaczcie ,proszę ;) ) Każdy ma swój gust. Suszone daktyle etc. odpadają - fuj. Jem mnóstwo jabłek i masę warzyw codziennie ,ale to też nie pomaga. Nie wiem co robić. Ruch - codziennie dużo chodzenia , wczoraj pół godz rowera , dzisiaj tez się coś znajdzie.   Święta blisko , nie czuję takiej magii co przy Bożonarodzeniowych. Przelecą  właściwie szybko, z jedzonkiem sobie folguje ,ale nie będzie słodyczy ani sałatki (ostatnio mi zaszkodziła). Kupiłam takie małe kiełbaski fajne. Będzie super.   Dzisiaj zjedzone i planowane:   śniadanie: bułka mała z makiem,połowa kajzerki, ser Złocisty Lazur - ok. 400 kcal   śniadanie 2: kawa z mlekiem 0.5% - 10 kcal   obiad: kapuśniak: kapusta kiszona, masa tartych warzyw, 25 dag żołądków drobiowych, ziemniak średni, przyprawy w tym cukier - ok. 500 kcal   podwieczorek: lody Algidy śmietankowo-czekoladowe 100ml , jabłko - 200 kcal   kolacja: bułka z makiem, ogórek konserwowy, szynka,ser - 250 kcal   Razem: 1450 kcal   Kupiłam ostatnio balsam brązująco-ujędrniający i normalnie laski ja wyglądam jak murzynek ;) A smaruję się od czwartku ! Masakra ;)   Trzymajcie się kochane w ciepełku :*    ...
urlop okołoświąteczny rozpoczęty
( 2010-03-31 14:03:34 )
...Zrobiłam wszystko na czas. Zakończyłam to, co miałam rozgrzebane czy niewykończone. Wczorajszy mój nowy przydział pójdzie jutro już do kogoś innego - mnie nie ma :-P i nie muszę się o niego martwic . Wysłałam wszystko, przekazałam, co miałam do przekazania, by zabrac się w końcu za mycie okien i pranie firanek. Przed godziną mój dyro do mnie zadzwonił i powiedział, że jutro bym mu nie uwierzyła, zatem mówi mi dzisiaj, iż od jutra dostaję podwyżkę. Prezio się zgodził, ale ma to pozostac w tajemnicy ściśle tajnej przez poufne. Oczywiście, że nie pisnę nikomu ani słówka. Przy najbliższej okazji rozerwano by mi gardziel na korytarzu. Nie dośc, że sobie załatwiłam układ bez dupogodzin, to jeszcze dostaję podwyżkę. Głupia nie jestem. Życie mi miłe. Omal nie spadłam z krzesła. Czuję się w końcu doceniona i to bez upominania się o uwagę. Powiedziałam, że jak by tu był, to bym go ucałowała i że go kocham. Z drugiej strony po trzech latach w jednym miejscu podwyżka mile pożądana  . Całkiem niespodziewany był to początek urlopu... Kwadrans później w radiowych wiadomościach podawali o grupowych zwolnieniach LOTu...AVE!...
kolejna rocznica za nami
( 2010-06-25 06:06:12 )
...Wczoraj musiałam się uwijac jak w ukropie. Od kompa właściwie nie wstawałam, by zrobic jak najszybciej robotę. Piekły mnie już dosłownie mięśnie obręczy bakowej, kark drętwiał, ale ja ostro do przodu - jak zaprzągnięta kobyłka. Potem biegusiem po Młodszą (z rehabilitacji odebrac), potem do domu, mięso na lasagne, sprzątanie prania, kurzy, tysiąca rzeczy nieodłożonych na miejsce, wpadł mężuś i od razu wręczyłam mu odkurzacz. Miałam 1,5 godziny by sprzątnąc całe mieszkanie i przygotowac kolację dla teściów, mojej mamy i naszej czwórki z okazji naszej 10 rocznicy ślubu. Udało się. Nawet zdążyłam kredką zrobic oczy. W usuwaniu zbędnych rzeczy z widoku, wyrzucaniu niepotrzebnych, układaniu poduszek, myciu blatów w kuchni i in. pomagały nawet dziewczynki. Starsza ustawiała w kuchence minutnik co 5 minut, żebyśmy wiedzieli, jak nam czas ucieka :). Organizacja na 6! Lasania była prze-py-szna! Mięsko było indykowo-wieprzowe, 6 ząbków czosnku, dwie duże cebule, pomidory w bazylii i inne przyprawy. Do tego sos beszamelowy i bolonese do przekładania warstw. Ser żółty starty z goudy i czegośtamjeszcze :). Torcik wiedeński z różą z cukru (czekoladowy, przełożony brzoskwiniową konfiturą, orzechy) równie py-szny! I na koniec - moja mama przyniosła placek z rabarbarem, a ja w lodówce miałam bitą śmietanę. Ach!!!! Gwóźdź programu: mężuś przeprowadził degustację Porto i innych trunków produkcji z Porto :). Rodzice wyszli baaaardzo zadowoleni. Przy ostatnim trunku-próbce moja mama przewróciła niechcący kieliszek. hahaahhaNo i mamy nowe obrączki. Mąż swoją zgubił parę lat temu, chodził ze srebrną zastępczą. Od dziś jest znowu przeze mnie zaobrączkowany - można by rzec - oryginałem. Ja swój oryginalny oryginał spakowałam do specjalnego pudełeczka. Jednak ślubna obrączka, to ślubna. Nie może mi się zapodziac między błyskotkami, a tak się dzieje czasem z niektórymi moimi rzeczami ;)....
Minęły trzy tygodnie a....
( 2010-07-04 14:42:58 )
...                           Witajcie Odchudzaczki !!      No tak obiecałam częściej tu bywać ale jak zwykle to bywa, życie dzierga swoje koleje.              Już prawie miesiąc mija od rozpoczęcia vitalijkowej diety....a rezultaty mizerniutkie oj mizerniutkie.               Ale właściwie mogłam się tego spodziewać, wykupując dietę nie całkiem byłam do niej przekonana...niby byłam gotowa na wysiłek zgubienia paru kilogramów ale nie tak do końca. Zastanawiam się co dalej robić?! Za pierwszym razem mi się udało ,ponieważ ta klepeczka z napisem " odchudzanie" zaskoczyła w moim mózgu, na swoje miejsce i....były efekty, tym razem tak nie było. Chociaż mam jedno osiągnięcie....ograniczyłam słodycze do zera....nie jem ich już trzy tygodnie !!!!!!!!!      Biedny rowerek też się ze mną męczy, ale mam jedno malusienkie usprawiedliwienie, moje serducho coś alergicznie działa na wysiłek, a wizyta u kardiologa dopiero w okolicach 15 lipca...więc się trochę oszczędzam, tak na wszelki wypadek dmucham mam nadzieję, że na zimne.              To tyle jeżeli chodzi o moje osiągnięcia w dietkowaniu.        Reszta toczy się starym rytmem.Nie pochwaliłam się jeszcze nową pasją ( która ma już kilka miesięcy ), naszego Stowarzyszenia....są to kręgle !!!          Spotykamy się raz w miesiącu w "Plazie" i przez dwie godziny dajemy czadu.Łączymy wysiłek z dobrą zabawą, tych aktywnych zwolenników kręgli jest już spora grupa i zawsze z niecierpliwością czekamy na następne wyjście.        To nasza grupa w "Plazie" na kręglach.            Zdjęcia wyszły trochę przyciemnawe ,ale w pełni oddają  nastrój.             Starym zwyczajem życzę Wam ...dużo słoneczka tego na niebie i tego w Waszych  serduszkach.Dziękuję za pamięć, odwiedzinki i mile komentarze.           Trzymajcie się cieplutko, Urszula.          ...
Co zamierzam zrobić...
( 2010-08-13 21:51:44 )
...Hej! To mój pierwszy wpis. Moim planem jest schudnięcie 10-15 kg, żeby ważyć 55-60 kg.Postanowiłam więc zacząć chodzić na zajęcia spinningu 2-3 razy w tygodniu od początku września. Będę w klasie maturalnej, nie chcę się głodzić, będę jadła wszystko może po prostu zmniejszę porcje jedzenia i rozdzielę posiłki co jakieś 3 godziny.Już wcześniej chodziłam na spinning przez jakieś 2 tygodnie lipca, w sumie ok. 8 zajęć. Pierwsze zajęcia były dla mnie strasznie wyczerpujące, nie mogłam wytrzymać tego ciągłego pedałowania na stojąco więc dłuższą część zajęć siedziałam. Do drugich zajęć miałam zakwasy i nogi jak z waty. Kolejne zniosłam już o wiele lepiej. I tak było też z następnymi i następnymi. W sumie czułam po tych 2 tygodniach, że moje ciało stało się jakby jędrniejsze i sprawniejsze, ale nie zgubiłam żadnego kilograma. Gdyby tylko nie wakacyjne podróże to nadal uczęszczałabym na spinning.Sądzę, że w roku szkolnym będzie mi się łatwiej odchudzać, ponieważ z góry będę miała narzucony jakiś plan tzn. od rana do popołudnia szkoła, później zajęcia dodatkowe. Będę miała zapełniony czas i aż tak nie będzie mnie ciągnęło do jedzenia.W wakacje jest mi trudniej - wyjdę gdzieś ze znajomymi to kupimy pizzę czy lody. I tak może być nawet co parę dni jeśli nigdzie nie wyjeżdżam i są nudy. Jakaś impreza czy coś - też zawsze schrupię jakieś chipsy czy ciacha. Tak więc: ODCHUDZAM SIĘ OD 1 WRZEŚNIA (może nawet po porannym rozpoczęciu roku szkolnego wpadnę na spinning :P !) I MAM NADZIEJĘ, ŻE BEZ NADMIERNEGO OGRANICZANIA SIĘ TYLKO ROZŁOŻENIA POSIŁKÓW O ROZSĄDNYCH PORACH I POŁĄCZENIA TEGO ZE SPINNINGIEM UDA MI SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ OSIĄGNĄĆ CEL 55 KG! :D PS. Myślicie, że to możliwe schudnąć tyle przez rok szkolny bez wielkich ograniczeń? Czy spinning mi starczy? Udało się kiedyś którejś z Was? ...
Święta Listopadowe
( 2010-11-01 07:32:47 )
...    1 Listopada   Wszystkich Świętych (katolickie) 2 Listopada   Dziady (etniczne słowiańskie)   Zaduszki       3 Listopada   Święto Myśliwych4-10 Listopada   Światowy Tydzień Przestrzeni Kosmicznej6 Listopada   Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Eksploatacji Środowiska Naturalnego podczas Wojen i Konfliktów Zbrojnych (ONZ)9 Listopada   Światowy Dzień Jakości   Międzynarodowy Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem10 Listopada   Dzień Przewodników i Ratowników Górskich11 Listopada   Narodowe Święto Niepodległości12 Listopada   Dzień Drwala14 Listopada   Światowy Dzień Chorych na Cukrzycę   Dzień Seniora15 Listopada   Światowy Dzień Systemów Informacji Geograficznej   Święto Matki Bożej Ostrobramskiej - Matki Miłosierdzia   Światowy Dzień Rzucania Palenia16 Listopada   Międzynarodowy Dzień Tolerancji (ONZ)17 Listopada   Dzień Studenta18 Listopada   Święto Wina20 Listopada   Dzień Uprzemysłowienia Afryki (ONZ)   Powszechny Dzień Dziecka (ONZ)21 Listopada   Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych (ONZ) //3 niedziela listopada   Dzień Pracownika Socjalnego   Światowy Dzień Telewizji (ONZ)   Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień22-26 Listopada   Dni Honorowego Krwiodawstwa w Polsce24 Listopada   Katarzynki   Dzień bez Futra25 Listopada   Światowy Dzień Pluszowego Misia   Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet (ONZ)29 Listopada   Dzień bez Kupowania   Dzień Podchorążego   Międzynarodowy Dzień Solidarności z Palestyńczykami (ONZ)30 Listopada   Andrzejki            ...
POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
( 2010-11-06 07:59:47 )
...hm jak każdy z nas (odchudzających się ) chce efekty swojej pracy widzieć szybko a nawet odrazu no marzenia.jajestem ambitna i jak się zawezmę to do celu prędzej czy póżniej dojdę (najlepiej prędzej heh) lecz niestety jestem też bardzo niecierpliwa  najlepiej chciałabym to 12 kg schódnąć w tym miesiącu i efekty widzieć odrazu mam dosyć rygorystyczną ietę porównaniu do mojego dawnego trybu życia jadłam co chciałam a teraz , teraz liczę kalorię nawet jabłka no cóż jak już nadmieniłam jestem ambitna i w ciągu 12 dni schódłam 2.20 kg niewiem czy to dużo czy mało (dla mnie to za mało) i chcę dobić w miesiąc do 6 kg (marzenia) wiem wiem ale jak się zaprę , martwi mnie tylko jedno ROZSTĘPY !!!!!! podobno w miesiąc powinno się chódnąć max 4 kg by uniknąć rozstępów ale ja znam ocoby które tak chódły i mają rozstępy ... ja mam lekkie bo całe życie to chódnę to tyję (to wygląda tak w lato zawsze chódnę bo jazda konna bo pływanie ,rower, bieganie,ćwiczenia itp w zimę natomiast tyję bo święta ........znacię to...hehe no ale cóż  co zrobić więc sobie pomyślałam że jak się zawezmę i poodchudzam się w zimę to potem naturalnie jak zawsze schódnę też w lato i efekt będzie lepszy) co wy na to ? dobrze myślę poradzcie . ...
ŚWIĘTA!!!!!!!!! = KRYZYS
( 2010-11-16 18:43:59 )
...hm ............ hejka dzisiaj mija 23 dzień mojej diety i 5,7 kg za mną i mam kryzys sama niewiem czy mam się cieszyć 10 kg przedemną i jakieś 2 i pół miesiąca diety idą szybkim krokiem święta a razem z nimi ogromny worek świątecznych pokus (swoją drogą powiedziałam najbliższej rodzinie że nie chcę słodyczy )oni to zaakceptowali i powiedzieli że dadzą mi za to więcej kasy mi to pasi bo zbieram na lustrzankę heh  no cóż ale na rodzinnych imprezkach pełno będzie pysznie pachnących ciast ,ciesteczek,pierniczków i innych smakowitości aaaaaaaaaaaaa macie jakieś sposoby na opanowanie się ? pooooooooooooomocy okokokok spokojnie jakoś sobie poradzę (chyba)aaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!...
Buuuu....
( 2010-11-17 21:39:09 )
...Siedzę tak i udaję, że się uczę, a powinnam naprawdę się uczyć... Tak mi się nie chce... Ale muszę... Jutro repeta z analitycznej. I jak chcę dobrze zaliczyć, to muszę się nauczyć... Ale jakoś chęci brak. Dietowo dzisiaj dobrze ;) Nie jadłam dużo i w miarę zdrowo ;)Śniadanie: 2 wafle ryżowe z dżememObiad: bigosik ;)Podwieczorek: mandziarynki ;)Kolacja: 3 wafle ryżowe i serek wiejski 200g z odrobiną soli ;)3 dzień a6w zaliczony ;) Jakoś już mi trochę lżej idą te ćwiczenia, chyba zaczynam się przyzwyczajać ;) Bo pierwszy dzień to była masakra, mimo że było tego bardzo mało to ja to bardzo odczułam... I uświadomiłam sobie jak bardzo jestem niesprawna ruchowo. Ale czas żeby to zmienić ;) Wybrałam już moje kijki, takie jak chciałam ;) Tylko muszę czekać do świąt aż je dostanę ;P Bo raczej nie mam co liczyć na to, że mój TŻ da mi je wcześniej :P O! I będzie jeszcze do nich krokomierz ;) Będę mogła obserwować jaki dystans przeszłam i ile spaliłam kcal ;) Z tego co czytałam o nim to wydaje się fajny ;) Można tam wpisać swoją wagę i wtedy wszystko ładnie wylicza ;) Ojej, już się nie mogę doczekać ;) A ja nie wiem co mojemu kupić.... Macie jakieś pomysły może? Na pewno zrobię mu kalendarz taki z naszymi zdjęciami, z jakimiś ładnymi cytatami, ozdobię go sama :) W zeszłym roku też dostał taki i był przeszczęśliwy :) Mam nadzieję, że w tym roku też będzie ;) Tym bardziej, że mam zamiar go ulepszyć ;) No zobaczymy jak to wyjdzie ;) Jak już będzie zrobiony to może zrobię zdjęcie i Wam pokażę jak wygląda ;) Ale się rozpisałam :D Dobra, już kończę, bo komu będzie się to chciało wszystko czytać ;P Buziaki Kochane i trzymajcie się cieplutko mimo tej beznadziejnej pogody :) :*...
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl