mojegotowanie.pl
Czwartek, 24 maja 2012 r.
Diety Vitalia



 

Wyniki wyszukiwania dla: Trening

Fiu fiu :)
( 2010-01-06 09:02:47 )
...Przedwczoraj byłam na treningu (20 min orbi), wczoraj byłam z CocoMeg na kolejnym treningu (20 min orbi, 20 min bieżni). Dzisiaj również się wybieram na trening po pracy (o 20.00 OLABOGA !). Odżywiam się zdrowo. Jadam warzywa, w miarę mało kaloryczne drobiazgi, akurat tyle, żeby nie czuć zbytnio głodu. Unikamteż słodkich napojów. Czuję się OK, choć od 3 dni kiepsko sypiam i budzę się obolała, ale tochyba wina szalonego trybu życia np. wczoraj wróciłam "z treningu" po 20.00, bo w drodze do domu zgarnął mnie Misio i zaliczyliśmy jeszcze Auchan, nowe Pure na Rembielińskiej i Ikeę na Targówku. Ot - taki los zaopatrzeniowca :P   Z innej beczki - zapraszam na aukcje WOŚP :) : www.pureaukcje.pl   ...
Dzisiaj się lenię...
( 2010-01-09 17:34:38 )
...Dzisiaj straszliwie się lenię i zbieram siły do kolejnego tygodnia :)   A wczoraj byłam z CocoMeg w Pure Platinum i sobie poćwiczyłyśmy. Boże jak opornie mi to szło... :D   ...
Tabata...
( 2010-03-23 20:59:42 )
... Rozczarowana wczorajszą wagą , a raczej jej zdrowym, aczkolwiek minimalnym spadkiem, postanowiłam do diety – mniej żreć, za to dobrze –  włączyć jako taki wysiłek fizyczny. Miałam nadzieję, że może nastąpi to później, jednak okazało się, że nie ma lekko, trza ruszyć tyłek i  brać się ostro do roboty! No więc się wzięłam! Zaaaaaa... TABATĘ! Myślę sobie, to tylko 4 minuty, dam radę , a spala tkankę tłuszczową nawet po zakończeniu ćwiczeń Zaczęłam od krótkiej rozgrzewki, potem przeszłam do tego: http://www.youtube.com/watch?v=CHiBwljBtKo Noooo… Jakież było moje zdziwienie po tych 4 minutach. Ledwom dotrzymała do końca!!! Czerwień zalała mi twarz, serce jak młotem waliło, nogi się trzęsły jak galareta, ustać jakoś nie mogłam, myślę sobie matko kochana czy ja naprawdę taki cienki bolek jestem, czy to tak nieźle daje w doopę??? To przecież takie łatwe i takie niby nic, dziewczynki góra, dół, góra, dół….... i tak tylko 4 minuty!!!No cóż … może następnym razem pójdzie lepiej, po czym zasapana niczym parowóz, porwałam się na brzuszki . Zrobiłam trochę, nie za wiele, ale wniosek jaki wysnułam po zakończeniu „treningu” był jeden, jedyny i niepodważalny: jestem cienias i muszę, bo czas najwyższy, to zmienić! Normalnie zero kondychy!!! A ponieważ postanowienie złożone, odwołania niet!A tak abstrahując od tabaty, to po wczorajszej próbce moich możliwości, dziś mam problem z chodzeniem . Nogi jakieś nie moje, jakby doczepione, biega się głupio, wiem, bo musiałam podbiec do autobusu i dziwnie było , po schodach też dziwnie, ale za to jaka dumna jestem z siebie Pa, pa ...
Postanowienia
( 2010-05-18 21:34:08 )
...Jeszcze jutro ćwiczę Hip Hop Abs a od czwartku jade z Tae Bo Billego Blanksa. Będę go ćwiczyć do 23-go (niedziela) , choć może w niedziele spróbuje z Pump It Up. Zobaczę jak będzie z moją kondychą W tym tygodniu robie tak rozbieżne ćwiczenia , bo staram się przygotować do Insanity workout z Shaunem T. Zamierzam zacząć od poniedziałku , ale dopiero wczoraj zaczełam ćwiczyć w obuwiu i myślałam , że zemdleje z wyczerpania. Zawsze ćwiczyłam boso i wydawało mi się , że nie ma specjalnej różnicy , prócz większej stabilizacji stopy , ale pomyliłam się. W butach moje nogi były strasznie ciężkie i z każdym ćwiczeniem czułam się coraz gorzej. Po wczorajszym doszłam do wniosku , że nie jestem gotowa na Insanity i prędzej padne na twarz niż dotrwam do końca z moją wspaniałą kondycją. Skoro ja nawet ćwiczyć w butach nie mam siły? Pfff. Przecież  Insanity ćwiczy się tylko w obuwiu. W każdym razie stwierdziłam , że ten tydzień poświęcam przede wszystkim polepszeniu jako tako mojej kondycji. Wiem , że i tak nie unikne sapania podczas ćwiczen z Shaunem , ale chce to sapanie troche zminimalizować. Tak więc do środy ćwiczę Hip Hop Abs potem  Tae Bo , który daje mi wielkiego kopa i poprawia kondycje. Według mnie Fat Burning Cardio z Shaunem to przy tym pikuś A na koniec może , ale tylko może jak dotrwam Pump It Up i w poniedziałek podejmuje wyzwanie z Insanity Zawsze miałam słomiany zapał , ale tym razem jestem mocno zdeterminowana i chcę osiągnąć cel! Choćbym nie wiem ile by mi to zajeło , dam rade i schudnę , osiągne swoje wymarzone ciało. Wreszcie chcę się poczuć dobrze we własnej skórze i wiem , że tak będzie!...
schemat dla tych, którzy zaczynają biegac
( 2010-05-20 14:18:41 )
...Vitalijka Misiek10 u siebie podała schemat biegania - wklejam go tu ku pamięci :) - dzięki1. tydz. => biegnij 2 min, idź 4 min (powtórz 5 razy)2. tydz. => biegnij 3 min, idź 3 min (5x)3. tydz. => biegnij 5 min, idź 2,5 min (4x)4. tydz. => biegnij 7 min, idź 3 min (3x)5. tydz. => biegnij 8 min, idź 2 min (3x)6. tydz. => biegnij 9 min, idź 2 min (3x)7. tydz. => biegnij 9 min, idź 1 min (3x)8. tydz. => biegnij 13 min, idź 2 min (2x)9. tydz. => biegnij 14 min, idź 1 min (2x)10. tydz. => biegnij 30 min :)...
drugi schemat dla tych, którzy zaczynają biegac
( 2010-05-20 16:13:33 )
...Tym razem jest to schemat 6-tygodniowego rozbujania się do biegania drugiej Vitalijki, czyli naszybkopisane - dzięki :)Nie wszyscy wchodzą w komentarze, zatem wklejam jeden obok drugiego, by było łatwiej porównywac.Zawsze po 6 powtórzeń: 1. tydzień => 0,5 min biegu, 4,5 min marszu 2. tydzień => 1 min biegu, 4 min marszu 3. tydzień => 2 min biegu, 3 min marszu 4. tydzień => 3 min biegu, 2 min marszu 5. tydzien => 4 min biegu, 1 min marszu 6. tydzień => 4,5 min biegu, 0,5 min marszu 7. tydzień => 30 min biegu :-)...
kopenhaska cd
( 2010-05-21 10:22:24 )
...Świat jest piękny, kiedy wiem, że robię dla siebie coś dobrego. Przy takiej samej wadze, przechodząc na dietę czuję się piękniejsza (nie piękna), szczęśliwsza niż na diecie nie będąc. Nie mówię tutaj o permanentnej diecie, do tego nie byłabym zdolna. Chodzi o postanowienie, że zaczynając od dziś będę zbliżała się do mojej upragnionej sylwetki. Wiem, że kopenhaska jest zła bla bla bal/efekt jojo/osłabienie organizmu/ograniczona podaż kalorii/ koszmar sodoma i gomora, ale w moim przypadku nawet konsultacja z dietetykiem i wywalenie ok. 600 złotych nie dały efektów bo ja nie potrafię iść małymi kroczkami. Na zbilansowanej diecie, nie czuję efektów i tracę mobilizację. Teraz jestem zmobilizowana jak nigdy. Trzymam się idealnie planu dnia, ćwiczę, nawet nie piję alkoholu, chociaż muszę nieźle kombinować, a to dopiero trzeci dzień. Za to palę. cóż. bywa. Wracając do mojego dzisiejszego dnia, na razie wypiłam kawę i zjadłam sucharka, z ćwiczeń 15 aeorobiku, 10 minut kickboxing, +brzuszki, trochę na nogi i rozciąganie, muszę przyznać, że miałam lepszą kondycję, teraz nie byłam w stanie wytrzymać całego treningu z płyty shape'a. Ale cóż poradzić kiedy to było jakieś 10 kg temu. Ważę teraz ok. 62-63 kg, czyli schudłam ponad 2. Zdaję sobie sprawę, że to na razie sama woda ale czuję się o niebo lepiej. Czuję się bosko. Rano po ćwiczeniach trochę mnie zakręciło, ale potem sobie poleżałam, potem jeszcze parę ćwiczeń i jest mega. Nie jestem ani osłabiona ani nie mdleję, wręcz przeciwnie mam powera. A jeszcze zaraz zjem plaster szynki, sałatę i jakiś owoc. Jak na razie nie widzę wad. Może ta, że trudno mi będzie na biforze nie pić, ale tak się zawzięłam, że dam radę.Myślę o wakacjach, o tym jak pójdę do klubu w rozpuszczonych włosach i czerwonej szmince na ustach, ubrana w krótką czarną sukienkę i poszarpane rajstopy. Mam wieeele innych wizji, ale niech one lepiej pozostaną w mojej głowie ;) ohhh ma mam o czym myśleć, mam....
Jutro zaczynam walczyć!
( 2010-05-23 16:11:57 )
...  Niestety , ale nie ćwiczyłam zbyt wiele w przeciągu kilku dni. Zachorowałam , a na dodatek znów zaczęłam odczuwać ból lewego ścięgna po dawnym urazie Próbowałam ćwiczyć wczoraj , jednak nie dałam rady i zaczęłam się zastanawiać czy będę w stanie zacząć Insanity... Ale plany nadal są takie same ,  jutro zaczynam. Dziś ćwiczyłam Pump it up High Energy i powiem wam , że daje niezły wycisk. 22 minuty nieustannego szybkiego aerobiku , nawet przez chwile nie ma wytchnienia i daje naprawdę mocnego kopa. Jutro , robię pierwszy dzień Insanity , w którym sprawdzam swoją aktualną kondycję poprzez Fit test. Będę go powtarzać co 2 tygodnie , aby potem porównać swoje wyniki  i zobaczyć jak moja kondycja uległa diametralnej zmianie. Chyba tak , naprawdę nie pisałam wam czym jest Insanity , otóż wyszłam z założenia , że wiecie co to jest. A więc , jest to 2 miesięczny program ćwiczeń , stworzony przez Shaun'a T , który wymaga ogromnego wysiłku i zaangażowania przez cały trening , który w pierwszym miesiącu zazwyczaj trwa 45 minut.  W drugim może trwać nawet 60 minut. Zazwyczaj podczas ćwiczeń angażujemy się i ćwiczymy intensywniej przez bardzo krótki okres czasu , po czym następują luźniejsze ćwiczenia mające na celu uspokojenie naszego tętna. W Insanity , jest na odwrót. 3 minuty ogromnego wkładu energii , wysiłku i skupienia i tylko 30 s odpoczynku. I wszystko zaczyna się od nowa. Po prostu czujesz , że ćwiczysz , to nie jest coś dla ludzi , którzy przy małym wkładzie wysiłku chcą otrzymać wielkie efekty. Tutaj czujesz i widzisz , że ćwiczysz , a efekty mogą Cię porazić. Nie wiem , czy dam radę. Pewnie jutro praktycznie umrę na tej podłodze i znienawidzę Shauna , ale chcę i to bardzo , spróbować. Chcę zobaczyć ile jestem w stanie wytrzymać , czy potrafię ćwiczyć dalej , kiedy moje ciało i umysł będzie , wręcz błagało mnie o chwilę wytchnienia. Jeśli , choć trochę zaciekawiłam was tym programem to odsyłam was tu    to ich krótka reklama , w której dowiecie się zapewne więcej , niż ja byłam w stanie tu wystukać. Trzymajcie się cieplutko , trzymam za każdą z was kciuki , będziemy szczupłe , umięśnione ( lub nie , jak kto woli) i piękne!  Zrobione:*10 minut cardio jump workout* 22 min Pump It Up High Energy ...
Czy pora na odświeżenie paska?
( 2010-05-23 19:37:53 )
...Nie wiem czy powinnam wpisać nową liczbę na pasku...Wczoraj i dziś miałam między 49,5 i 50 kg, czy to stała tendencja? Może te przereklamowane spodenki neoprenowe jednak działają?Nosiłam to dziadostwo na sobie kilka godzin i tyłek spocił mi sie na maxa. Trochę to męczące, bo piekielnie grzeje i czasem zamek przycina mi ciałko na boku, ale kto wie?Albo to woda cały czas? Chodzę odwodniona czy jak? Może dam spokój spodenkom na parę dni i zobaczę czy tendencja się utrzyma czy znów wróci na 51?Sama nie wiem. Może się za bardzo z tym śpieszę. Nadzieja matką głupich :)?...
Ćwiczenia na pupę + uda
( 2010-05-24 10:29:25 )
...Próbuję ostatnio tego typu ćwiczenia. Niezbyt intensywnie i niezbyt regularnie, ale staram się zdyscyplinować. Wczasy się zbliżają :)A to kilka ćwiczeń na bazie pilatesOraz inne ćwiczenia (noga do boku + w górę):...
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl