
Dzisiaj dwa koktajle- oczywiście odchudzające:
koktajl białkowy
tworożek 1/2kostki
owoc -według uznania
sklanka wody lub mleka
wszystko razem zmiksow
koktajl białkowo weglowodanowy:
kakao-szklanka-zaczy już gotowe(płynne)
owoce np banan
łyżeczka iodu
łyżka płatków owsianych
wszystko razem zmiksować
Waga narazie bez zmian mimo, że za bardzo nie uważam z dietką.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM MIŁEJ NIEDZIELI, a ja pędze bo FARMERAMI,narazie tam spedzam duzo czsu- jestto gra bardzo absorbująca.PAAA
Tak jak obiecałaam, dzisiaj koktajl odchudzający-zielony
kefir lub jogurt
1/2 awokado
łyżka soku z cytryny
łyka pietruszki
łyzka otrąb
łyżka morszczynu
wszystko razem zmiksować
SMACZNEGO
Mówią, że te koktalje można stosować razem z inymi daniami czy też może jako dodatek- ja osobiście uważam, że to wystarczające danie- np.jako drugie śniadanie, czy podwieczorek, a może nawet kolacja. I jeszcze jedno jak wiadomo jemy tylko do godziny 18.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM WYTRWAŁOŚCI!!!!jutro następne koktajle
Soryyyyy, jakoś tak wyszło niefortunnie, nacisnełam nie te klawisze.
Moja waga staneła i stoi .Pomyślałam, że może jak przejdę na koktaile to może cosik sie zmieni.Spróbować nie zaszkodzi, a efekty napiszę po skończonej kuracji.
koktajl oczyszczający- żółty
sok brzozowy 250 ml
1/2 plastra ananasa
banan
suszona morela lub śliwka
1/2 jabłka łyżka kiełków
łyżka otrąb
wszystko razem zmiksowac
Smacznego!!!!
Jutro koktajl zielony
| Witam!! Ktoś się zainteresował! Myślę ,że ten topik , tak jak wiele innych padnie!!! Ludzi nie interesuje zdrowe odchudzanie, ludzie są żądni sensacji - 30 kilogramów na m-c lub 5 na tydzień. To jest nieosiągalne!!!. ,wraca efekt jojo i w sumie dziewczę traci 5 kg, a zyskuje 10 kg !!!! Ta dieta temu zapobiega, z tym ,że efekty są po 2 tygodniach. Ja osobiście spadłam z wagi ok.3 kg, na rowerku stracę 2 kg i to zupełnie mnie satysfakcjonuje - przy moim wzroście 170 cm, waga 58 kg jest odpowiednia. Jeśli chodzi o dietę , rano zalecane są koktajle odchudzające , a wieczorem oczyszczające . przez 2 do 3 tygodni. Obiad wg struktur /są na str.dr Bardadyna/, czyli zdrowe żywienie , niezbyt tłuste i mało kaloryczne. Koktajle 2 X dziennie , ostatni ok.18.00 , potem nie konsumujemy. Oczywiście wodę można pić wg potrzeb. Osobiście ,zmodyfikowałam koktajle ,aby nie były monotonne , stosowałam kiełki i nasiona, ale wprowadziłam jogurt bezcukrowy w miejsce mleka sojowego./wg upodobań./ Generalnie stosuję dietę 1000-1200 kal. ,umiarkowany ruch , nie katuje się zabójczymi ćwiczeniami!!!!!/ po nich tylko wzmaga się apetyt/ i co najważniejsze chudnę.!!!! Na chwilę obecną mam jeszcze tkankę tłuszczową na brzuchu, spokojnie , bez emocji ją stracę poprzez brzuszki, masaż kremem wyszczuplającym / aby skóra po odchudzaniu nie wisiała/ . Wiem że moja dieta nie przekonuje żądnych sensacji ,ale ja zrzucam z 62 kg na 58 kg., a nie z 90 kg na 60kg. W każdym razie, czuję się super, oczyściłam organizm z toksyn , zrzuciłam małe co nieco i mogę wystąpić na plaży w bikini. Wszystkim odchudzającym życzę powodzenia. A przypadkowym Wędrowcom Internetowym - wiary we własne możliwości!!!!! POWODZENIA!!! | |


Włoszczyzna(marchew, seler, pietruszka, por)
około 60 dkg ryby(dorsz, sola, )
mogą być pomidorki lub koncentrat pomidorowy, jak kto woli
przyprawy(sól, pieprz, paptyczka, gałka muszkat)
Włoszczyznę pokroić w paseczki, ugotować dodać sprawioną rybkę doprawić do smaku, zaciągnąć śmietanką z żółtkie, lub pomidorkami i gotowe. Można podawać z grzankami lub kluseczkami -SMACZNEGO!!!
Waga w normie, dietkę( oczywiście swoją)trzymam w ryzach i jakoś tam pomalutku leci do przodu.Trzymam kciuki za wytrwałych,a tych NIE -podtrzymuję na duchu.Buziaczki do następnego wpisu. Miłego tygodnia!!!!!
I wszystko uciekło, a miałam tak ładnie napisane...teraz tylko w skrócie napiszę to co mi leży na duszy!!!
Nowy miesiąc i nowa waga, wkoncu pokonałam siódemkę. Moja aktualna waga to76,7- przez dwa tygodnie walczyłam aby zgubić siódemkę w środku i co juz doszłam docelu to na drugi dzień tak waga podskoczyła do góry, że aż strach, no ale to mam już za sobą. Teraz pmalutku walczę z następnymi kiloskami, bo do wyznaczonej wagi jeszcze daleka droga, a ciepełko coraz bliżej i powinnam pokazać się lżejsza....no poprostu LASKA.Życzę Wszystkim walczącym z kiloskami jak najlepszych wyników.
Wpadłam tylko na chwileczkę, bo pomimo niedzielnego wieczorku mam jeszcze dużo zajęć. Spieszę z najnowszą wiadomością-spadłam, a raczej moja waga spadła -poniżej 77 kilosków , więc jeśli sie nic nie zmieni to moja obecna waga wynosi 76,7
Nie wiem czy aby nie za szybko się cieszę (dwa tygodnie temu miałam już 76,9 ale następnego dnia- nie wiem dlaczego waga podskoczyła .....)aż dopiero po dwóch tygodniach -myślę że już tak zostanie znaczy pójdzie w dół
ŻYCZĘ WSZYSTKIM UDANEGO SŁONECZNEGO TYGODNIA!!!!