wczoraj o 9:30 dzwoni moja komórka.
patrze numer ze szpitala!!
odbieram i słysze najpiekniejszą rzecz na swiecie.
21 kwietnia na 12:30 mamy się zgłosić z Werka na ortopedie, a na drugi dzien czyli 22 bedzie miała OPERACJE!!!
Jak to usłyszałam rozpłakałam się natychmiast, oczywiście ze szczescia, bo my się ciagle bałysmy ze nic z tej operacji nie wyjdzie, a jak wyjdzie to pewnie dopiero w sierpniu, a tu taka niespodzianka,
Nawet lekcji nie musimy odwoływac bo to sa akurat ferie swiateczne, a potem i tak przeciez bedzie w domu wiec nie bedzie problemu.
Kule mamy, wózek mamy - jestesmy przygotowane.
a wiec za dwa tygodnie moze juz bedzie w domu po wszystkim

nie macie pojecia jak sie ciesze!!
moja waga z tego szczescia az spadła znowu i pokazała 64,6.
jakos podejrzanie łatwo mi to odchudzanie ostatnio wychodzi.
aha dzisiaj moja Pietruszka konczy 2 latka
miłego weekendu