jak na razie nie nadaje sie do publikacji, ale jest ciut nizej, wiec mam nadzieje ze teraz w koncu ruszy w odpowiednim kierunku
wczoraj zalezało mi aby w koncu uporac się z tym zaległym zleceniem.
Z pracy mimo czwartku udało się wyjśc normalnie, wiec ucieszona szybko do domu.
Zjadłam obiadek i postanowiłam isc do lidla po pieczywo, mleko, jogurty.
kasy nie miałam ale miałam kase na karcie więc poszłam.
Pod lidlem kartka - z powodu awari , kart płatniczych nie osługujemy
nosz Q!!
jako ze mieszkam na zadupiu innego sklepu ani bankomatu niet
poleciałam do centrum jakies dwa kilometry, uciekając przed kierowcami usiłującymi zdobyc pochar najbardziej wrednego kierowcy , szło mi sie dobrze, i pomyslałam ze juz jak tylko bedzie sucho wyruszam na moje szybkie marsze
No nic doleciałam do banku a tam ..... bankomat nieczynny.
najblizszy w innej dzielnicy ale to juz z 5 km wiec tam nie miałam ochoty isc, a juz czasu to na pewno.
weszłam wiec do banku i postałam z 15 minut w kolejce, a wkurzona byłam jak mało !!
wrrrr
Potem na zakupy i do domku
i tym sposobem straciłam jakies 1,5 h
zlecenie skonczone, ale juz pozno wieczorem i nie miałam siły nawet na załadowanie zmywarki, ze juz o cwiczeniach nie wspomne
Ale mam nadzieje ze od dzisiaj juz mi się cos uda pocwiczyc.
Miałam w weekend isc do opery ale zostane w domu , bo werka chora.
Wiem ze jest dorosła, ale jakos sie boję , słaba jest a dzisiaj lekarka jej cos przepisze, i pewnie antybiotyk, pierwszy raz od czasu jak bierze leki na padaczke, więc wolę z nią byc w domu.
Chceilismy ja jakos podleczyc np. gripexem lub czyms w tym stylu ale na kazdym pisze aby nie łaczyc z lekami na padaczke , to nie bedziemy ryzykowac
No to miłego piatku ,