mojegotowanie.pl
Piątek, 25 maja 2012 r.
Diety Vitalia


Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Nie akceptuję zaproszeń od osób, które mają niezdrowe i chore podejście do diety;) tj. dieta 1000-1200kcal, kolacja do 18, na śniadanie jakieś wasy i ogólnie, które zbyt bardzo biorą do siebie całe to odchudzanie;) No czasem zdarzają się wyjątki:)

adveenture

mężczyzna, 17 lat,

176 cm, 60.00 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: jeść smacznie, zdrowo, kolorowo.

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

23 maja - wczorajsza ama;)

23 maja 2012 , Komentarze (57)


Siemanko:)!

Jak tam u Was?:D wszystko w porządku?:D U mnie nie najgorzej:) no można nawet powiedzieć, że super:D pogoda jest idealna, więc tak naprawdę żyć, nie umierać. nie wiem jak Wam, ale mi te 30stopniowe upały w ogóle nie przeszkadzają. Zdecydowanie wolę prażyć się na słońcu, niż żeby było 10stopni, wiało i lało:p jutro ma się niby pogoda 'popsuć', tzn tylko temperatura ma spaść o jakieś 5stopni w dół więc spoko:D Coraz bardziej czuję wakacje! A na tegoroczne mam tyle planów i celów do zrealizowania, że nie wiem kiedy się z tym wszystkim wyrobię:D

Co do szkoły to.. jakoś leci:) Z chemii na szczęście nie musiałem tego poprawiać, bo nauczycielka stwierdziła, że mało mi brakuje i tylko mnie pod koniec dopyta przy tablicy z jednego zagadnienia. Dzisiaj mamy wywiadówkę. Haha, pamiętam, jak zawsze w podstawówce czy w gimnazjum wielki stres i panika:D

Także dzisiaj idę ostatni raz w tym tygodniu do szkoły na kilka lekcji:D Wczoraj w nocy przylecieli do nas ludzie z wymiany i będziemy się nimi zajmować:D Do piątku mamy różne rzeczy w szkole i w moim mieście, w sobotę jedziemy do Poznania, w niedzielę na ognisko, a w poniedziałek prawdopodobnie znowu do Poznania, albo do Szczecina:D Miejmy nadzieję, ze poznam wspaniałe osoby i czas będzie upływał tak świetnie jak mój podczas pobytu w Rumunii:) W piątek mamy też uroczystą kolację połączoną z pokazem tańców regionalnych:D

W sobotę jest dzień mamy i w sumie troszkę się wkurzyłem, ze akurat wtedy o 8 rano mamy z nimi wyjazd do Poznania:D chciałem mamie coś upiec i zrobić jakieś śniadanie,a tutaj lipa.. bo cała sobota poza domem i jeszcze w piątek od popołudnia do późnej nocy zajęty. No trudno:p kupię kwiaty + coś słodkiego i też będzie ok:D

Jak zwykle zapraszam TUTAJ 
Dobra, zbieram się ogarniać i lecę robić śniadanie, bo czas ucieka:D

Dodaję wczorajsze fotomenu:) Przez tą pogodę nie mam kompletnie ochoty na jedzenie! A wodę piję hektolitrami:D


Śniadanie
pełnoziarniste pancakes z lodówki z bananem i dżemem kiwi-limetka






II śniadanie (w szkole, brak zdjęcia)
kefir, 50g migdałów


Obiad
talerz zupy jarzynowej
makaron pełnoziarnisty z twarogiem półtłustym i jogurtem nat na słodko






Zaraz po obiedzie
magnum almond *_*




Kolacja (nie dałem rady zjeść całej przez ten upał)
kromka razowca z masłem, polędwicą sopocką i rzodkiewką
kromka razowca z masłem, sałatą, pomidorem i ogórkiem
dwie kromki razowca z masłem, sałatą, serem żółtym, ogórkiem i rzodkiewką




Dobra, słuchajcie, teraz przez tą wymianę nie będę miał pewnie zbyt wiele czasu na kompa, dlatego wpis nie pojawi się przez kilka dni:) Mam nadzieję, że będę się świetnie bawił:) Postaram sie dodać coś w niedzielę, bo wtedy mija rok na vitalii:)!

Trzymajcie się!


EDIT: Już są:)! Jestem mega pozytywnie zaskoczony! Przyleciało nawet kilkunastu murzynów, a najlepsze jest to, że to Francuzi:D Liczę na dużo zdjęć, więc może w niedzielę coś wstawię, czemu nie?:) Obecnie jestem cały czas na drodze szkoła-dom-hotel w którym oni nocują. Ale podoba mi się to:D! Teraz, czyli po 21 lecę znowu do nich, może w coś pogramy?:D zobaczymy. a w piątek biorę do siebie 3 wybrane osoby na śniadanie!:) już ja im coś dobrego wymyślę:D
Dodaj komentarz

19 maja - juwenalia + wczorajsze fotomenu

19 maja 2012 , Komentarze (87)

Siemanko:)!

Co tam u Was? U mnie w sumie nic się nie zmieniło za bardzo:D

Wczoraj jednak udało nam się pojechać ze znajomymi do Szczecina na Juwenalia. Było mega! Był dzień hip-hopu i właśnie na nim zależało nam najbardziej:D! Byliśmy tam dopiero na 19.30, więc jakby nie patrzeć to troszkę się spóźniliśmy. W domu byłem jakoś koło 2.30 i co? Wstałem o 6.45 wyspany jakby nie wiem co! Super, to się już chyba nigdy nie zmieni:D Ogólnie koncerty bardzo mi się podobały, jednak nic nie przebije poprzedniego roku, kiedy Pezet zmiażdżył system:D

Co poza tym? W szkole niestety mamy niezły zapierdziel! A ja mam jeszcze większy.. W środę przyjeżdżają do nas ludzie z wymiany (Włosi,Rumuni,Hiszpanie i Francuzi), więc czwartek i piątek będę z lekcji zwolniony. W każdym bądź razie muszę wszystko pozaliczać.. A najgorsza jest chemia.. Myślałem, że mam już spokój z tym przedmiotem do końca życia.. Ale się okazało, ze brakuje mi kilku setnych do 4 na koniec roku i muszę poprawić ostatnią klasówkę.. Ale przecież ja tego kompletnie nie ogarniam. Alkeny, alkiny i aromatyczne.. Jak ja sobie poradzę? Nie poradzę. No ale nic, chociaż spróbuję, zobaczymy co z tego wyjdzie.. Do tego dochodzą jeszcze inne sprawdziany, prace maturalny, rozprawki z angielskiego + jakieś inne pierdoły. Także weekend zapowiada mi się mega ciekawie.. Aż chce się uczyć, zwłaszcza przy takiej pięknej pogodzie :/

No właśnie co do pogody to od wczoraj jest pięknie i mam nadzieję, ze do wakacji (które się nieubłagania zbliżają:D) tak już pozostanie:P

Dobra, wstawiam teraz zdjęcia z wczorajszego dnia i uciekam zrobić rodzicom śniadanie. Ja osobiście nie jestem w stanie nic przełknąć:) Potem pojedziemy jak co sobotę na zakupy, a dzisiaj to jest konieczne bo jutro w końcu wyjeżdża mój tata:D

 I jeszcze jedna mała prośba do Was. Chcemy zrobić na obiad jakąś dobrą warzywną tartę. Macie może jakiś sprawdzony sposób? Za każdy z góry dziękuję:)! A sprawa bardzo ważna, bo obiad musi wyjść pyszny:D!

I oczywiście w dalszym ciągu możecie śledzić moją aktywność TUTAJ :)!

Śniadanie
tost z razowca z masłem orzechowym i bananem
owsianka (mleko 3,2%, płatki owsiane, otręby owsiane, zarodki pszenne, łyżeczka proszku budyniowego) z wiórkami kokosowymi i bananem




II śniadanie (w szkole)
sałatka




Obiad
ziemniaki, gulasz z gotowanej piersi z kurczaka, pomidorki koktajlowe




'Kolacja' przed wyjazdem
dwie marchewki
kromka razowca z masłem, szynką drobiową, ogórkiem i szczypiorkiem
kromka razowca z twarogiem oetkera, ogórkiem, rzodkiewką i szczypiorkiem
kromka razowca z masłem, szynką drobiową, ogórkiem, rzodkiewką i szczypiorkiem




No i oczywiście po kolacji jakieś tam jedzenie + niewielka ilość alko wpadła:)

Dobra, spadam, zabieram sie do roboty bo pracowity weekend przede mną. A Wam życzę oczywiście udanego, narka:)!

Dodaj komentarz

16 maja - wczorajsze fotomenu

16 maja 2012 , Komentarze (88)

Siemanko:)

Co tam u Was słychać? U mnie wszystko w porządeczku, nic się raczej nie zmienia:P W końcu od tego tygodnia rozpoczęła się solidna nauka. Już zapomniałem nawet jak się długopisem pisze:D Ale póki co nie jest najgorzej.. Jeszcze tylko 3 dni i znowu weekend:D Szybko ten czas leci..

Pogoda szkoda że nie dopisuje.. Niby wczoraj było ładnie, ale dzisiaj już od rana leje.. A jeszcze miałem w nocy okno otwarte. Zamarzam! Miałem jechać do Szczecina na Juwenalia, ale chyba jednak będę musiał sobie odpuścić właśnie przede wszystkim ze względu na pogodę, a poza tym koniecznie muszę być w piątek w szkole!:/ Chociaż w piątek jest dzień hh, więc pewnie i tak się wybiorę:D No i od piątku ma być ładniejsza pogoda więc spoko:P A od następnego tygodnia w ogóle ma być lato:D!

W sobotę byłem z tatą i jego kumplem na kortach pograć w tenisa:D Przyznam szczerze, ze robiłem to pierwszy raz w życiu! Ale po prostu zabawa jest niesamowita, idzie się zmęczyć! Nigdy w życiu nie miewam zakwasów, ale po tym wycisku myślałem że w niedzielę z łóżka nie wstanę:D Na pewno w weekend jak będzie pogoda to znowu polecimy bo tata w niedzielę wylatuje, więc potem przez 2tygodnie nie mam co na to liczyć:D

Co do matur to z całego serca współczuję maturzystom jeżeli chodzi o poziom trudności na rozszerzeniu przedmiotów dodatkowych.. naprawdę porazka:P ale szczęście w nieszczęściu jakby nie patrzeć. pewnie cke będzie miało nauczkę i za rok dla nas ułoży łatwiejsze:D

Dobra, nie mam za bardzo o czym pisać. Dodam tylko zdjęcia i lecę robić sobie śniadanie. Porwałem się z motyką na słońce bo zachciało mi się smażyć naleśników w środku tygodnia:D

Śniadanie
marchewka
twarożek naturalny
kasza manna na mleku 2% z sokiem w szklance
kromka razowca z masłem, sałatą, pomidorem i ogórkiem




II śniadanie (w szkole, brak zdjęcia)
180ml kefiru
60g mieszanki studenckiej


Obiad
talerz zupy jarzynowej
makaron 100% durum ze szpinakiem wymieszanym z sosem czosnkowym (a teraz połowa vitalii krzyczy: fuuuu!, a ja krzyczę: mniaaaaam! kto ze mną?:D)






Kolacja
marchewka
kromka razowca z twarogiem półtłustym, ogórkiem i rzodkiewką
dwie kromki razowca z masłem, sałatą, salami, ogórkiem i rzodkiewką




W ciągu dnia było troszkę jeszcze podjadania, ale nie warto tutaj o tym wspominać:D


Pamiętajcie, że w dalszym ciągu możecie śledzić moją aktywność TUTAJ:)

Może w weekend wpadnę z jakimś ciastem i przepisem, trzymajcie się:P!


Dodaj komentarz

12 maja - przepis na owsiankę w letnie poranki:)!
+ piątkowe fotomenu

12 maja 2012 , Komentarze (84)

Siemanko:)!

U mnie nic nowego w sumie:P Wczoraj byłem już w szkole. No rzeczywiście bardzo się zmęczyłem podczas 2 lekcji:D w rezultacie już o 9.40 byłem w domu i znowu weekend haha:) No ale dobra, od przyszłego tygodnia już nie będzie tak dobrze i się zacznie niezła rzeź:p codziennie sprawdzian na sprawdzianie, no tak,przecież znowu większość się obudziła 'że nie mamy ocen, a to JUŻ MAJ'. Kocham ten okres w szkole:D I te tłumy wyczekujące pod pokojem nauczycielskim:D ahh,jeszcze w gimnazjum sam do tego grona należałem:D No nic, sprawdzianów trochę jest, więc wypadałoby w weekend do tego troszkę przysiąść. a przynajmniej się postaram:). Zmienili nam plan, nowy będzie od poniedziałku, ale ogólnie na moją korzyść raczej. Z resztą to tylko miesiąc (a w rezultacie tylko 2-3tygodnie),więc nie ma co się spinać.


 Wczoraj była u mnie mega burza:D No ale to było do przewidzenia.. Od samego rana było tak gorąco i parno, więc nadejście ochłodzenia było pewne. Szkoda tylko, że teraz przez najbliższy tydzień (?) będziemy musieli zadowolić się temperaturą 15-17st. No ale dzisiejszą pogodę nie mogę zbytnio narzekać - słoneczko jest, tylko troszkę zimniej:P.  W ogóle to wczoraj całe po popołudnie spędziłem w domu.Chyba od wiek wieków jest to pierwszy piątek, gdzie nigdzie nie wychodziłem.Dziwnie się z tym czułem, ale nawet dobrze, nie powiem:P


Ogarnąłem sobie świetny patent na owsiankę:) właśnie się ostatnio tak zastanawiałem co ja będę latem na śniadania jadał.. od razu stwierdziłem, że placki odpadają bo nie będzie mi się chciało w to bawić. owsianki raczej też,bo przecież za gorąco. ale od tej pory już wiem, że na pewno owsianka niezejdzie z mojego stołu tak prędko:d no a już na pewno nie ta.. w chłodniejszej wersji:) zrobiłem sobie w czwartek wieczorem i wszamałem wczoraj na drugie śniadanie. pychaaa! przepis będzie poniżej:)! Pewnie zdziwi Was również moje pierwsze śniadanie:) Tak! Kasza gryczana to nie tylko danie obiadowe w trio z mięsem i warzywami. W wersji śniadaniowej smakuje nawet o wiele lepiej:D!


W dalszym ciągu możecie śledzić moją aktywność
TUTAJ.
jeżeli macie konto to chętnie zapraszam do znajomych:)!

 Teraz dodam zdjęcia wczorajszego, czyli piątkowego jedzenia:p

Śniadanie
 

kasza gryczana z jabłkiem, cynamonem, truskawkami (była pyszna, ale troszkęsucha, więc dodałem jogurt naturalny i już była idealna)

 

II śniadanie

zimna owsianka (płatki owsiane, otręby żytnie, mleko,śmietana, truskawki)



Obiad

Talerz fasolki po bretońsku

 

Kolacja

Pomidory z mozarellą i przyprawami

Kromka podpieczonego razowca z tuńczykiem

Kromka podpieczonego razowca z masłem, serem żółtym iogórkiem

 

 

A teraz podaję Wam przepis na pyszną zimną owsiankę:)!

 

  1. Bierzemy dowolnej wielkości słoik.
  2. Do otwartego wsypujemy płatki owsiane, tak aby zajęły 1/3 jego zawartości.
  3. Wlewamy zimne mleko, tak aby zajmowały 2/3 jego zawartości
  4. Potem dodajemy 2 kopiaste łychy jogurtu naturalnego (użyłem śmietany 12% i wyszła mi super kremowa konsystencja ? polecam)
  5. Upychamy ukochane owoce (dowolnie)
  6. Teraz najlepsza część:D Cały słoik szczelnie zamykamy i potrząsamy nimi, aby wszystko ładnie się wymieszało i ułożyło.
  7. Wstawiamy słoiczek na całą noc do lodówki a rano pałaszujemy:D!

A jeżeli ktoś chciałby zobaczyć skąd czerpałem inspirację i jakie te dziewczyna potrafi wyczarować cuda to zapraszam tutaj:)! LINK 

Dobra, trochę się rozpisałem, uciekam robić śniadanie bo ciasto naleśnikowe na mnie czeka:D Miłego weekendu wszystkim życzę, pysznej owsianki i trzymajcie się!:D

Dodaj komentarz

8 maja - wczorajsze zdjęcia

8 maja 2012 , Komentarze (88)

Siemanko:)

Majówka powoli dobiega końca, no może jeszcze jest kilka dni wolnego, ale już jakoś bardziej odczuwam, że niedługo do szkoły:p a ksiązki nieruszone jak leżały tak dalej leżą. ale nie, już dzisiaj na pewno się za to zabiorę:D

Mój poprzedni wpis i zdjęcia wywołały sporo kontrowersji.. No cóż, podkreślę jeszcze raz. Ja się sobie podobam, mojej dziewczynie także, ale przede wszystkim dobrze czuję się w swoim ciele, a to chyba najważniejsze. W każdym bądź razie dzięki za 'troskę' o moje zdrowie:)

Wczoraj pogoda się lekko popsuła, ale dzisiaj już świeci ładne słoneczko. Mam już za sobą pyszne śniadanko, a za chwilę lecę na miasto:) Ogólnie nie ma o czym pisać, nic ciekawego się nie wydarzyło.. U babci było świetnie, ale zdecydowanie za krótko. No i zjedzenie przeze mnie pół blachy karpatki i porzeczkowca też nie było fair:D

W dalszym ciągu możecie śledzić moje ćwiczenia: TUTAJ:) 

Teraz dodaję zdjęcia wczorajszego jedzenia i uciekam:)

Śniadanie
serek wiejski (brak zdjęcia)
owsianka z wiórkami kokosowymi i truskawkami (mleko 2%, płatki owsiane, otręby żytnie, otręby pszenne, zarodki pszenne, wiórki kokosowe, truskawki)




II śniadanie
pomarańcza i migdały




Obiad
ziemniaki, gulasz z gotowanej piersi z kurczaka, surówka





Kolacja
2 marchewki
kromka chleba żytniego z masłem i salami
kromka chleba żytniego z twarożkiem i szczypiorkiem
kromka chleba żytniego z twarożkiem, rzodkiewką i kiełkami
kromka chleba żytniego z masłem, salami, rzodkiewką i szczypiorkiem




Ja uciekam, a tymczasem życzę powodzenia wszystkim maturzystom na dzisiejszej matmie, trzymajcie się!
Dodaj komentarz

5 maja - majówka trwa / zaległości + wczorajsze
fotomenu

5 maja 2012 , Komentarze (104)

Siemanko! :)

Nie dawałem znaku życia poprzez wpisy przez calutki tydzień:) Strasznie długo jak na mnie! Ale teraz postaram się nadrobić. Tak jak wspominałem - miałem dobrze zaplanowaną majówkę:p

A więc mamy już maj, czyli jeden z moich ulubionych miesiąców w roku, serio! :) pogoda przez ostatni tydzień jest po prostu piękna! żyć nie umierać:D od jutra ma być już brzydko, to znaczy zimno ale nadal słonecznie, ale co tam, troszkę tego zimna też potrzeba:D

Co u mnie ciekawego?
Hmm, w poniedziałek byłem na ognisku u koleżanki z klasy, która mieszka jakieś 40km ode mnie. Pojechaliśmy wieczorem, niby nocować, ale wiadomo jak wygląda spanie i biwakowanie na takich imprezach;) Nie brałem ze sobą nawet specjalnie za dużo alko, bo wiedziałem, że na drugi dzień czeka mnie podróż w autobusie po nieprzespanej nocy + choroba lokomocyjna (<3). No i wszystko fajnie pięknie, ale we wtorek rano o 8 miałem już wyjazd na adm:d. Więc jakby nie patrzeć to byłem dosłownie całą nockę bez snu, na ognisku było ponad 20 osób, ale większość już o 3 w nocy odleciało. Ja musiałem czekać, bo miałem o 5.30 pociąg powrotny do domu.. I tutaj była historia, z której teraz mogę się śmiać ale wtedy nie było mi do śmiechu:D Otóż wsiadłem do złego pociągu, który jechał do.. Tarnowskich Gór! Haha, dobre, czyli całkiem w przeciwną stronę niż do mojego miasta.. Na szczęscie wysiadłem na następnej stacji i całe szczęście mój właściwy pociąg był opóźniony! Boże, myślałem że zawału dostanę.. Gdyby ten pociąg nie był opóźniony to nie dojechałbym do domu na czas i z wtorkowego wyjazdu byłyby nici.. Ale na szczęście jakoś dałem radę i u siebie byłem o 7.30 (planowo miałem być o 6.00) więc szybko zrobiłem to co trzeba i jakoś zdążyłem;)

Od wtorku do czwartku byłem na adm. Są to archidiecezjalne dni młodzieży. Wiem, może wydawać się okropne bo jest to wyjazd organizowany przez kościół, ale naprawdę nic bardziej mylnego! Ja z resztą jestem raczej niewierzący (nie istnieje dla mnie coś takiego jak wierzący, ale nie praktykujący, ale to nieważne w tym momencie), a takie wydarzenie to naprawdę okazja do poznania świetnych ludzi i spędzenia miłych chwil z przyjaciółmi:) ogólnie było bardzo spoko. ile my zrobiliśmy km piechotą to szkoda gadać, ale pojedliśmy też nieźle:D była pizza o średnicy 70cm, były desery, były lody, były gofry, były zupki z proszku, a na śniadania i kolacje katering serwował nam 'pyszne' buły pszenne z mega wielką ilością margaryny i szynką, która niewiele miała z takową wspólnego:D ale co tam, nie jedzenie było najważniejsze:p atmosfera przede wszystkim! no i oczywiście pogoda, która była piękna, ale niestety się opaliłem, a raczej spaliłem nieumyślnie.. nawet nie chciałem się opalać, a tak mi spiekło kark i twarz że szkoda gadać..

wczoraj (piątek) było już bardziej spokojnie;) cały dzień sobie odpoczywałem, a wieczorem zrobiliśmy z kilkoma osobami małego grilla, tak po prostu;)

dzisiaj rano wyjeżdżam na wieś do dziadków. nie mogę się doczekać! po prostu kocham wieś, kocham śniadania w których znajduje się mleko prosto od krowy, domowy twaróg i pyszny biały domowy chleb <3. mamy zamiar z rodzicami wyjechać jak najszybciej, więc pewnie koło 9 rano to będzie. także pewnie obudzę się koło 6.30, potem śniadanko dla siebie i rodziców no i lecimy:) wrócimy raczej w niedzielę po południu, lapka biorę ze sobą, ale nie wiem jak będzie z internetem. ale raczej nie powinno być problemu, więc pewnie Was nie opuszczę:)

w nastepnym tygodniu do szkoły idę dopiero w piątek:p przez te 4dni (pn-czw) postaram się zrobić jak najwięcej rzeczy do szkoły, bo czeka mnie potem cięzki tydzien, a pewnie przez weekend tego wszystkiego nie ogarnę;) z resztą pogoda ma się popsuć więc i tak nie będę miał nic ciekawszego do roboty:p a pewnie teraz to już zapomniałem jak się długopisem pisze po dwutygodniowej labie:D

dodam teraz swoje zdjęcie z adm + zdjęcia wczorajszych (piątkowych) posiłków:p


Oczywiście w dalszym ciągu możecie śledzić moje ćwiczenia: TUTAJ

Śniadanie
jogurt naturalny z truskawkami
pełnoziarniste pancakes z truskawkami






Obiad
5 gołąbków z ketchupem
miseczka rosołu z makaronem z pszenicy durum





Po obiedzie
sporo surówki




Kolacja (grill)
grillowana pierś z kurczaka
jeden szaszłyk z piersi kurczaka z warzywami
dwie kromki chleba pieczonego z serem żółtym i ketchupem
hmm sporo koreczków z chleba razowego, warzyw, sera i kabanosów


No i na koniec moje zdj:)





Miłego weekendu, trzymajcie się:)!

Dodaj komentarz

28 kwietnia - fotomenu (wczorajsze)

28 kwietnia 2012 , Komentarze (74)

Siemanko:)

Miałem się odezwać po konkursie, ale jakoś tak wyszło, że nie dałem znać.. Ci co byli zainteresowani to mogli się dowiedzieć że zająłem 3 miejsce:)! Jestem mega zadowolony. Przede wszystkim dlatego, że mogłem się sprawdzić i niejako przełamać stres przed publicznymi przemówieniami;) No i się przy okazji pośmiałem:D Dlaczego? Wybaczcie, ale widok osób, które przylazły z encyklopediami cięższymi niż mój szkolny plecak był naprawdę zabawny:p. Tak, czy siak - satysfakcja jakaś tam jest:) W każdym razie dziękuję wszystkim osobom, które trzymały kciuki:)!

Dzisiaj (a właściwie to już wczoraj, bo mamy po 24:p) dla większości z Was zaczęła się majówka:> Dla maturzystów najdłuższe wakacje w życiu.:D Ja mam już wolne od tygodnia tak jak wspominałem:) Dzisiaj byłem tylko na dniach otwartych na 2,5godzinki więc ok. Ale prawdziwą majówkę i odpoczynek też zaczynam dopiero od dzisiaj:D No i nie powiem, że w bardzo miłym akcencie:> Dzisiaj idę na osiemnastkę do kumpeli, z którą można powiedzieć, że się przyjaźnię aż od piaskownicy:) Mam nadzieję, że będzie dobra zabawa i niezły chill:> W poniedziałek jadę na jedną noc na ognisko do koleżanki z klasy.. Niestety tylko na jedną, bo we wtorek wyjeżdżam z przyjaciółmi na majówkę na adm. Potem wracam w czwartek i prawdopodobnie w piątek pojadę znów tylko na jedną noc na biwak, bo potem w sobotę z rodzicami skoczymy na weekend do dziadków. Tak, czy siak;) Dziadków odpuścić sobie nie mogę, ale i nie chcę bo uwielbiam spędzać czas na wsi, poza tym ostatni raz byliśmy tam na Boże Narodzenie:) Także jak sami widzicie majówka zapowiada mi się całkiem ciekawie:D O pogodę się nie martwię bo wszystkie prognozy przewidują tylko jedno: SŁOŃCE:D I tak ma być:)!

Oczywiście w dalszym ciągu możecie śledzić moją aktywność TUTAJ.

Teraz dodam zdjęcia z piątkowego jedzenia i mam w planach położyć się spać, bo rano pewnie wstanę koło 6.30 i potem czeka mnie zalatany dzień - jeszcze tyle rzeczy muszę zrobić! I koniecznie muszę się po południu przespać, bo w innym razie nie dam rady funkcjonować i zasnę na imprezie po kilku kolejkach, a tego oczywiście nie chcę:D Muszę mieć dużo siły na parkiecie!:D

Śniadanie
dwa tosty francuskie z razowca z bananem i masłem orzechowym
miseczka owoców (jabłko, kiwi, grejpfruty, truskawki, jagody) z twarogiem dr oetkera





II śniadanie:
twarożek naturalny + jabłko




Obiad:
ziemniaki, domowe klopsy z indyka w sosie pomidorowym, surówka (śmietana, sałata, pomidor, rzodkiewka) + pół miseczki surówki






Kolacja
serek wiejski
dwie kromki razowca opieczone, jajecznica ze szpinakiem






Przed tymi wyjazdami postaram się jeszcze może tutaj wpaść:)
A tymczasem ja życzę Wam udanego weekendu, a Wy życzcie mi udanej osiemnastki:D


PS. Dzisiaj pierwsza noc przy otwartym oknie, efekty zobaczymy jutro:D


Dodaj komentarz

24 kwietnia - stres + wczorajsze fotomenu.

24 kwietnia 2012 , Komentarze (90)

Cześć:)

Wpadam do Was na małym stresie. Dzisiaj mam ten konkurs o którym wspominałem.. Nie zależy mi na wygranej, ale nie chciałbym zając ostatniego miejsca.. Tylko proszę o to. Na wygraną nie liczę, bo już od kilku dni olałem przygotowania.. Stwierdziłem że to bez sensu. Poza tym raczej w ten konkurs nie powinni się już angażować maturzyści, bo w piątek/czwartek mają zakończenie roku, a tu chłopak z mojej szkoły z maturalnej jedzie na ten konkurs :| pytam się w jakim celu? Dlatego jeżeli będzie więcej takich osób jak on, to logiczne, że mają oni większą wiedzę ode mnie, skoro wos jest ich przedmiotem maturalnym i mają go na bieżąco, a ja uczę się dopiero pierwszy rok. Jakby ktoś nie wiedział o jaki konkurs chodzi to ogólnotematyczny z wosu;) Pierwszy etap polega na pięciominutowym omówieniu wybranego zagadnienia na dany temat. Ja będę mówil o demokracji. Do drugiego etapu idzie sześć najlepszych osób i odpowiada już na konkretne pytania. Dobra, co ma być to będzie. Chciałbym Was tylko prosić o to, żebyście trzymali kciuki, żebym właśnie nie był ostatni:D Za chwilę jedziemy pociągiem, to znaczy mamy po 7 jakoś.. Najlepsze jest to, że nie mogę zjeść śniadania. Nigdy nie wychodzę z domu bez tego posiłku, nigdy się niczym nie stresuję, a teraz na siłę wciskam w siebie serek wiejski i orzechy, no nic..

Żeby nie było tak sucho i pusto to dodam zdjęcia wczorajszego jedzenia:) II śniadanie takie skromne, ale mieliśmy próby poza szkołą jak wiecie i byłem tam dosłownie kilka godzin, więc jakoś nie było sensu robić czegoś konkretniejszego:p


Śniadanie
serek wiejski, jabłko, marchewka
kasza manna na mleku 3,2% z truskawkami i z domowym sokiem truskawkowym






II śniadanie
mini sałatka




Obiad
ziemniaki, gulasz z gotowanej piersi kurczaka, pomidory z cebulą




Kolacja
marchewka, ogórek
kromka chleba razowego z masłem, salami i ogórkiem
kromka chleba razowego z masłem, salami, ogórkiem i rzodkiewką
kromka chleba razowego z twarogiem dr oetkera i ogórkiem
kromka chleba razowego z masłem, szynką drobiową, ogórkiem i rzodkiewką




Link do mojej aktywności: KLIK

Lecę, trzymajcie się:)!
Dodaj komentarz

22 kwietnia - ciacho:)

22 kwietnia 2012 , Komentarze (76)

Siemanko:)

Dobry dzień dzisiaj, a właściwie to już wczoraj, bo mamy teraz niedzielę:p
Wiem, że pisałem już o tym kilkanaście razy, ale napiszę po raz kolejny: wooolne:D muszę się chwalić tymi moimi mini wakacjami:D Szczerze mówiąc to jeszcze tylko wtorek będzie najgorszy, bo wtedy mam ten wojewódzki konkurs, do którego wcale nie jestem pozytywnie nastawiony i nie czuję się na tyle przygotowany, żeby odpowiadać przed komisją. Ale stwierdziłem, ze nie ma co brać tego do siebie. Nagrodą jest indeks na jakiejś głupiej prywatnej uczelni wraz z opłaceniem pierwszego roku, już tam biegnę dosłownie:d

Dzisiaj tak jak miało być planowane byłem z mamą w Szczecinie:) co do poprzednich komentarzy to ja nie widzę w tym nic dziwnego. to znaczy w zakupach z mamą i dotrzymaniu jej towarzystwa. centrum handlowe jest duże, sklepy mają działy męskie i damskie, a nikt nie powiedział, że chodzę koło niej i nie odstępuję jej na krok. a o moje kontakty z dziewczyną nie macie co się martwić, bo są dobre;)
także wyjazd jak najbardziej udany, pomimo tego, że nic sobie nie kupiłem:D ale chociaż mama z zakupów jest zadowolona, mogłem jej doradzić i cieszę się jej szczęściem:D nie odbyło się bez wizyty w mcd i salad story:D w mcd tradycyjnie wzięliśmy po mcflurry:D ale jakie miłe zaskoczenie! nawet nie wiedziałem, ze kiedykolwiek w PL doczekam się mcflurry z daimem, no dosłownie mistrzostwo! na głowę bije tego z oreo czy lionem:D od teraz mój tradycyjny zestaw (taa, raz na kilka miesięcy:p) to będzie właśnie polewa karmelowa+daim. mama brała tego z torcikiem wedlowskim, szału nie ma:) jak wróciłem do domu to byłem się spotkać z kilkoma osobami z gimnazjum;) kurde, jak dużo nas teraz dzieli.. kiedyś potrafiliśmy się świetnie dogadać, a teraz chyba różne środowiska nas poróżniły, było naprawdę spoko, ale sądziłem, ze będzie lepiej:p ale co tam, byliśmy ze sobą ze 3h i pewnie znowu zobaczymy się dopiero w wakacje.

Pogoda też od kilku dni dopisuje! Przez cały dzień piękne słoneczko, na wieczór ewentualnie lekko popada i zagrzmi, takie małe orzeźwienie:) na przyszły tydzień zapowiadają podobno 25st! będzie nieźle:D


Powoli zbliża się majówka..:D jakieś konkretne plany macie?:> no dobra, co do maturzystów to rzecz wiadoma:D

Nie mam już za bardzo co pisać, więc wstawię zdjęcia z piątkowego menu i może pójdę jeszcze coś poczytać i się wcześniej położę, zobaczymy:)

Przyznam, że dawno nie wstawiałem żadnych zdjęć wypieków;) A że wczoraj mieliśmy wszyscy ochotę na jakaś małą słodycz, ale zarazem lekką i taką która robi się prosto i szybko to padło na zwykłe ciacho z truskawkami:p zdjęcia będą poniżej.

Na koniec oczywiście link do moich ćwiczeń:)   KLIK 

Śniadanie
miseczka sałatki jarzynowej z jogurtem greckim
kasza jaglana z jogurtem naturalnym i truskawkami, jabłko






II śniadanie (w szkole, brak zdjęcia)
serek wiejski z resztkami migdałów

Obiad
makaron pełnoziarnisty z twarogiem półtłustym zmieszanym z jogurtem i miodem




Po obiedzie było jeszcze chyba troszkę pistacji i pół banana

Kolacja
nie było w piątek mojego chleba więc postawiłem na warzywa z wędzoną piersią z kurczaka i twarożkiem śmietankowym:)




No i na koniec tak jak obiecałem dodam zdjęcia naszego piątkowego wypieku. Od razu podkreślam, że przepis nie jest żaden skomplikowany:) po prostu zwykłe ciacho z dodatkiem truskawek, ot cała filozofia:)





Miłej niedzieli wszystkim:)!
Dodaj komentarz

19 kwietnia - wczorajsze menu.

19 kwietnia 2012 , Komentarze (58)

Siemanko;)

Sporo mnie tutaj nie było. Niestety ale ostatnio nauka zabiera mi sporo wolnego czasu. Postanowiłem zacisnąć zęby i wytrzymać jeszcze tylko DWA dni. Dlaczego 2?:D Moja klasa przygotowuje zakończenie maturzystów, więc w następnym tygodniu mamy przez 3 dni próby generalne poza szkołą, w czwartek zakończenie, a w piątek dzień otwarty. We wtorek z resztą i tak jadę na konkurs:)
Booże, 3 tygodnie wolnego!! :D to takie mini wakacje! a jeszcze pogoda ma być piękna, to już w ogóle żyć nie umierać:P
Ogólnie jak policzę sobie ile zostało mi dni chodzenia do szkoły do końca roku to jestem mile zaskoczony. Naprawdę mało! Tu Boże Ciało, tam wycieczka klasowa, tam przyjazd ludzi z wymiany do nas ze szkoły. Żyć nie umierać:D Póki co z ocenami jest dobrze, nie zapeszam. No może tylko z chemią są problemy, ale już mam za sobą ostatni sprawdzian w życiu z tego przedmiotu i basta:D. Pomińmy, że zaliczony na dopuszczającą, ale czwóra na koniec będzie:P

Wpadłem dosłownie na chwilę, bo nawet teraz w między czasie piszę tutaj, powtarzam biologię i gotuję owsiankę:P

Plany na weekend w miarę są. W sobotę jedziemy chyba z mamą na zakupy, bo mamy kartę z Glamour na zniżki (dzięki cynamonka:D!), więc mama mnie ciągnie:P ja raczej sobie nic kupować nie będę, ale pojadę z mamą to na pewno też skorzystam:D niedziela pewnie minie na powtórkach do konkursu.
poodobają mi się nadchodzące prognozy pogodowe:D!

Nie zapominajcie o mojej aktywności i pamiętajcie, że możecie ją śledzić
TUTAJ

Dobra, teraz zdjęcia i spadam:)

Śniadanie
jabłko i jogurt naturalny
zapiekana owsianka z jabłkiem i serkiem wiejskim







II śniadanie (w szkole, brak zdjęcia) - 50g migdałów

Obiad
surówka z pekinki, rzodkiewki, pomidorów, szczypiorku i koperku z oliwą z oliwek
pełnoziarniste pierogi ruskie z jogurtem naturalnym (tym razem rekordu nie pobiłem i zjadłem koło 30:p)





Kolacja
marchewka, ogórek
kromka chleba razowego z masłem, polędwicą drobiową i ogórkiem
kromka chleba razowego z twarogiem dr oetkera, ogórkiem i szczypiorkiem
kromka chleba razowego z masłem, salami, ogórkiem i szczypiorkiem
kromka chleba razowego z twarogiem dr oetkera, ogórkiem i rzodkiewką



Może wpadnę do was w weekend, narka:)
Dodaj komentarz
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl