
No z moich pomiarów klapa, waga ani drgnie...Uparta... nie bede biadolić tylko jak się troszeczke obrobie to poskacz\ę na trampolinie, moze to coś da ....Spróbuje .... moze chociaz spolę ciasteczko, które zafundowałam sobie na poprawienie humorku (zaprowadziłam starszego ostatni raz do szkoły, a z młodszym poszliśmy na zakupy,on ponczusia, a ja -tutaj są takie pyszne ciacha francuzkie z różnym nadzieniem ja uwielbiam z cebulą-wiec sobie zaaplikowałam),ale obiadek zrobie mniej kaloryczne.pa pozdrawiam was moje drogie i zyczę powodzenia.
WITAM WAS WSZYSTKIE MOJE DROGIE
No jeszcze tylko tydzień i dzieciaczki kończą szkołe i zaraz po powrocie uzupełnię swoje wpisy wagowe, co nie znaczy ,ze się nie ważę i nie liczę kalorii,ale wiadomo jak to na urlopie, no i przy dzieciach.Na początek opowiem Wam jak schudłam 10 kilo, no i przytyłam chyba z 6.....
Wpażdzierniku ze względów zdrowotnych zaaplikowałam sobie dietkę sokową, która trwa 6 tygodni.....ja wytrzymałam tylko 5 i straciłam 10 kilo, z 80 na 70 i tak trzymałam do kwietnia,a teraz mi się przytyło do 76, ale wiadomo,nieregularne posiłki, a podjadanie po dzieciach, a póżne jedzenie no i chyba stres....nie wiem ale mam 6 do przodu z czym się zle czuję wierzę,ze z Waszą pomocą zgubie ty zbędne kilosy, a moze nawet więcej...A jeszcze małe sprostowanie, napewno zdziwił Was wpis, ze jeszcze tydzień i koniec szkoły...tak, tak nic nie zmyślam, jestem na wyspach brytyjskich i tutaj rok szkolny kończy się 17 lipca. Proszę o chwilke cierpliwosci pozdrawiam:)
.