

Witam kochane odzywam się w końcu mam jakieś siły :):)... Do pisania... To tak od środy leżę w łóżku na l-4 dorwała mnie ostra ropna angina ach ta klimatyzacja w pracy... Efekt antybiotyki szalik i leżenie już przywieram do tego łóżka... Kocham aktywnie spędzać czas więc takie leżenie męczy oj jak męczy...Ale z dnia na dzień co raz lepiej :)... Już zaczynam nawet jeść normalnie jedzenie... Mogę przełykać... Plus taki, że waga pokazuje 74,200 więc jest super z drugiej strony wiem, że wróci więc hehe za bardzo się nie nastawiam. Ale jak wyzdrowieje to porobię zdjęcia i wrzucę w końcu mam czym się pochwalić :) wchodzę w spodnie jeszcze z lat technikum więc wielki sukces noi zbliżam się do wymarzonej 6 z przodu :)... Jedzonko ok ćwiczyć nie ćwiczę na razie... Aha no i kolejna nowinka powiększam sobie tatuaż na plecach mam jedną małą różyczkę będą jeszcze dwa kwiatki i porobione cienie... Myślę, że będę robić albo w listopadzie albo w grudniu zobaczę jak kasowo... Z tego co wiem cena ok 350 zł... Ok już Was nie zanudzam :):)...
Życzę Wam spokojnego i jak by nie było mega słonecznego weekendu :)..

Witam :):)... W ten piękny sierpniowy weekendowy dzionek :).. Słoneczko świeci jest super :)... Wczoraj byłam z chrześniakiem na pogorii wybawiłam się za wszystkie czasy nie wiedziałam, że można kilka godzin spędzić w wodzie :)...
Opalona zadowolona wszystko w jak najlepszym porządku.
Waga, a więc laski :)...75.600 :) waga przed @@@ więc jest nie źle zbliżam się do wagi sprzed 3 lat co byłam na diecie również walczyłam z Wami wtedy spadło 15 kg.
Mój cel w tym roku zobaczyć 6 z przodu wierzę, że mi się uda.
Porobię kilka zdjęć i przy najbliższym wpisie wkleje:)..
Menu dzisiejsze:\
- dwa ciastka czekoladowe LU GO
- makaron
- rosół
dużo wody n/g i herbatka zielona, czerwona..
Coś będzie jeszcze, ale sama nie wiem co jest gorąco i się po prostu nie chce..
Za to wczoraj były krokiety mamuśki :)... Wszystko, ale temu nie umiem odmówić:)...
Odpoczywajcie opalajcie się:)...
Pozdrawiam Was serdecznie.

Witam vitalijki :):)... Jestem dbam o dietę waga w dół ale zmienie pasek już po @@@@ same wiecie jak to jest :):)..
Niby teraz trochę w górę, ale ja się nie dam trzymam swoje i dążę do celu.
Żołądeczek już przyzwyczajony do jedzenia.
Moje menu między innymi:
- tuńczyk w oleju z jajkiem i łyżką fasoli ( laski pychota :)
- melon
- chleb graham
- ser żółty
- wędlina
- chrupki cebulowe :):)
Tak mniej więcej wygląda jedzenie do tego wiele innych wspaniałych rzeczy i przysmaków.
Dużo herbaty zielonej i żurawinowej :).
Pogoda dopisuje ciałko opalone czego chcieć więcej. W pracy leci powoli do przodu jeszcze dwa dni i znowu wolne i tak ma być:)
A teraz mój problem.
Dziewczyny od ok 3 tygodni na vitalii po zalogowaniu jak chce zrobić wpis albo wejść do Waszych pamiętniczków niestety nie mogę co chwilę mnie wyrzuca i wylogowywyje :(:(..
Może, któraś zna przyczynę??
Zrobiłam wg instrukcji, która jest zamieszczona na stronie do tego napisałam do vitalii, ale żadnej odpowiedzi :(/...
Jako możecie to pomóżcie...
Ok zbieram się do pracy mam nadzieję, że zapiszę mi mój wywodzik dzisiejszy. Do pamiętniczków zajrzę na pewno...
Miłej pracy oraz miłego dnia życzę:):)

Witam vitalijki :):).
Dietka przez weekend nie za bardzo utrzymana brat się zjawił z przyszłą bratową i wypite 5 pifek :(... No ale cóż zdarzyło się i tyle grunt się nie poddawać waga lekko w góre ale nie dam się będzie dobrze :):).;.
Dziś sama zupka jarzynowa nie zabielana jabłko i tuńczyk z łyżką białej fasoli konserwowej :)... Do tego rano 45 minut jazdy na rolkach. Więc zaraz zrzucę weekendowe szaleństwo.
Jutro hmm:)
- tuńczyk w oleju
- fasola biała
- melon
-jabłko
- 2 razy chleb ciemny
- plasterek sera żółtego
- pomidor
- wędlina
- chrupki cebulowe :).
Waga zleci i koniec weekendowych szaleństw.
Dziś jeszcze kino mam karnet z pracy więc idę na OSZUKAĆ PRZEZNACZENIE 5 napiszę czy fajne:).
Ok dietkujcie sobie Pozdrawiam serdecznie

Witam :):)... I kolejny weekendzik prawie za nami:)... Słoneczko dopisuje więc jest super. Dziś będzie krótko, ale treściwie. Wczoraj zjedzony mały nadmiar bo 3 placki ziemniaczane z sosikiem mojej mamy a`la gulasz i kilka boberków:)...
Dziś:
- rosół z makaronem
- fasolka po bretońsku
- sos a`la gulaszowy
-kotlet schabowy
- trochę boberku
Tak wygląda moje menu... Jak wspomniałam jeden dzień w tygodniu małego odpoczynku ale znowu bez szaleństwa łatwie wytrwać choć już się przyzwyczaiłam do jedzonka :).Dziś jeszcze kawa mrożona:
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
- mleko 0.5% 1 szklanka
- 2 łyżki cukru
- kostki lodu.
To jest już na dwie osoby oczywiście. Później shaker i pijemy :).
Jeśli chodzi o ćwiczenia dziś z rana 30 minut jazdy na rolkach, chwila na rowerze :)...
A na wieczór spacerek :).
Uciekam do Was

Witam :):)... Słoneczko w końcu wyszło słoneczko :)... Aż chce się żyć dietkować wstawać...
Jeśli chodzi o wage hmmm.... kupiłam sobie zważyłam się i co ...77 kilo zatem od ostatniego odchudzania przytyłam 3 kilo uważam to za sukces :):)...Jestem szczęśliwa gdyż myślałam, że wróciłam do poprzedniej wagi :)... Są wakacje wierzę, że 74 kilo jestem w stanie osiągnąć w bardzo szybkim tempie przy tej wadze byłam bardzo szczęśliwa choć teraz chce zobaczyć 6 z przodu, ale wiem, że mi się uda. Dodatkowo mam wagę kuchenną więc nic nie robię tylko waże i waże hehe, patelnia grill będą świetne rybki i pierśi z kurczaka i kupiłam sobie shaker z kawą. Więc robie sobie kawkę mrożoną w domku domowej roboty jest niesamowita. Kawy nie pije więc od czasu do czasu kawa mi nie zaszkodzi. Dieta trwa idzie super. Raz w tygodniu w Niedziele robię odskocznie od diety zatem jakaś nie dozwolona przekąska bądź danie ponieważ tak mi łatwiej przetrwać bez smakołyków.
Dzisiejsze menu:
- 2 jajka na miękko
- mleko 0,5 %
- płatki
- 2 razy chleb ciemny
- 1 plasterek sera żółtego
- pomidor
- kalarepa
- chrupki cebulowe ( po 25 deko )
- activia w domu po przyjściu z pracy.
Nic nie jem od 18.00 lub 19.00 :):)... Dużo wody n.g zero coca-coli i takich rzeczy to jest to co pozwala poczuć się zaje....
W pracy super teraz mam na 12.00 więc cały dzień wycięty z życia, ale weekendy jak narazie wolne.Mam nadzieję, że będzie pogoda na weekend ponieważ chce popływać i się opalić troszkę.
Ok miłego dietkowania życzę :):)

Witam vitalijki dziś hmm @@@@ przyszedł więc czuję się bardzo źle kto to wymyślił takie katusze przechodzić ??... Ech nawet humor dzis nie za bardzo dopisuje... Jeśli chodzi o dietkowanie idzie do przodu po @@@ waga no i zmiana paseczka teraz nie wchodzę..
Wczoraj były dwa pifka desperadosy i dwa krokiety, które nie były zaplanowane, ale nie martwię się robię dalej co swoje i już :)...Dziś dietkowo :) Moje menu:
- 1 krokiet
- zupa rosołek z makaronem
- dwa jajka na miękko
- 2 razy chleb ciemny
- ser żółty light 2 plasterki
- activia
Tyle na dziś. Ćwiczonka odpuszczone na te damskie dni...Cały tydzień po 10 godzin dał mi w kość, ale kaska wiadomo się sprzyda...
Lecę do was życzę spokojnego weekendu .
A tu ciąg dalszy przepisów :P:P.
II.
Kurczak w pseudo spaghetti bez makaronu
-filet z kurczaka
-pieczarki (dowolna ilość)
-czosnek - 1 ząbek
-pół cebuli
-przecier pomidorowy wg. uznania
- zioła prowansalskie
- jogurt 0%
Filety kroimy w cienkie paseczki i podsmażamy wraz z czosnkiem i cebulką na
teflonowej patelni, następnie dodajemy pieczarki pokrojone w plasterki i
podsmażamy aż woda wyparuje, na koniec dodajemy przecier pomidorowy do
podgrzania. Doprawiamy ziołami i zaprawiamy delikatnie jogurtem.
III. Pasztecik z piersi z kurczaka i wątróbek drobięcych
- 2 pojedyńcze filety z kurczaka,
- 4 wątróbki drobiowe
- cebulka
- przyprawy, pieprz sól do smaku
Piersi z kurczaka mielimy na mięso mielone razem z cebulką, ugotowaną na mleku
wątróbkę kroimy drobno i przyprawiamy. Mięso z kurczaka mieszamy z drobbno
pokrojoną wątróbką, doprawiamy i formujemy w kształcie walca zawijając w folię
aluminiową. Pieczemy w piekarniku ok 30 min, sprawdzając co 10 min stan
upieczenia.
IV. Zupa krem pieczarkowa
-pieczarki
-kostka rosołowa
-cebulka
-jogurt 0%
Gotujemy pieczarki pokrojone w plasterki w odpowiedniej ilości wody z kostką
rosołową, doprawiamy pieprzem, po ugotowaniu pieczarki odcedzone miksujemy
razem z połwą surowej cebulki i kilkoma łyżeczkami jogurtu. Zmiksowaną masę
dodajemy do wody, tak aby uzyskać gęstą ciecz.

Witam jestem jestem :).Ale w pracy po 10 godzin więc przychodzę do domu zjeść ostatni posiłek :) kąpiel i tyle z dnia... Dietka cały czas trwa więc jest dobrze jestem przed @@@@ więc zachcianki są, ale się nie daje wogóle. Zapycham głód i pragnienia wodą :).Po ostatnich ćwiczeniach bolą mnie wszystkie mięśnie więc od wczoraj odpuściłam niech zejdą zakwasy bo się zniechęce. Waga kupiona ale kg na razie nie podam bo tak jak pisałam jestem przed @@@ i każdego dnia ważenia waga pokazuje coraz więcej hehe, ale ja już to znam więc sobie spokojnie przeczekam. Jeśli chodzi o menu:
- 2 razy kanapka ( chleb ciemny)
- ser żółty plasterek light :):)
- płatki plus mleko 0,5 %
- chrupki cebulowe ( odliczone w woreczkach )
- mrożonka ( ryż, warzywa, kurczak) 242 kal opakowanie
- 2 razy jajko na miękko
- 2 razy kanapka
A teraz myślę, że jakaś nowinka dla Was przepisy z diety DUKANA mam nadzieję, że się sprzyda :):
Pstrąg w ziołach
Filet z pstrąga
Zioła prowansalskie
Pieprz ziołowy
Sól (minimalnie)
Pstrąga czyścimy, kroimy w kawałki obsypujemy ziołami, lekko pieprzem i solą i
na patelnię bez tłuszczu!
|
Wariacje na temat serka białego |
|
Szybka sałatka z tuńczyka |
|
Krem warzywny |
Pozdrawiam Was serdecznie :)

Witam dziś niedziela niestety nie ma słoneczka :(... ech te wakacje w tym roku jakieś takie ponure... Jeśli chodzi o rowerek może będzie, ale laski nie wiedziałam, że mam tyle mięśni hehe po wczorajszym maratoniku boli mnie chyba każdy mięsień w moim ciele :):)... ale przynajmniej wiem, że ćwiczenia w 100% wykonane. Jeśli chodzi o dzisiejsze menu będzie to co chce zjeść a w ciągu dnia modyfikacja:
- 2 jajka na miękko
- 1 kanapka chleb ciemny
to zjedzone:)
- żeberka z kapustą
- ziemniaki
zupa grzybowa
dużo wody n/g i zielona herbata.
Od jutra do piątku po 10 godzin w pracy :)... Nadgodzinki. Trzeba zrobić i dorobić ponieważ:(:(... będę miała kanałowo robionego zęba ( już się boję) a koszt leczenia 450-500 zł dla mnie to panaroja, ale jak trzeba to trzeba...Więc kasa się sprzyda na pewno... Jeśli chodzi o urlop po powrocie do pracy z urlopu dowiedziałam się, że w tym roku przysługuje mi urlop 26 dni a nie 20 :):) jestem HAPPY, a co to oznacza druga połowa listopada dodatkowy tygodniowy urlop :)... Więc może uda mi się jechać w góry. Za rok paszport i wyjazd za granicę trzy warianty: Egipt, Grecja, Majorka... Zobaczymy gdzie mnie rzuci :)...
Ale się rozpisałam uciekam do Was


Witam Vitalijki :):) czujemy się weekendowo rozumiem:):)... Wczoraj nie było wpisu ponieważ 12 godzin byłam w pracy przyznam się nie chciało mi się już później ... Dziś od rana na nóżkach odwiedziny babci i rodziców i wróciłam z rowerem do domu :) w końcu zabrałam do siebie i od razu wojaże na rowerze:)... Dieta trwa choć raz w tyg odstępstwa małe jem coś niedozwolonego sprawdziło się w ostatniej diecie :):)... Dzisiejsze menu:
- 4 ziemniaczki solone
- jajko sadzone
- fasolka żółta z bułką tartą
To menu jedzenia u mamy ... Teraz moje już domowe:)
- ryba z grilla
- sałata, pieczarki, pomidor
- 2 plasterki sera żółtego
- sałatka z tuńczyka z fasolką czerwoną i kukurydzą.
Dużo wody n.g i herbata zielona.
Dziś na rowerze 20 minutek :)... W końcu uwielbiam rower. Juro jak będzie ładna pogoda rower i rolki szaleństwa ciąg dalszy.
A o to moje zdjęcia z wakacji



O to ja i Łeba :)
Uciekam zajrzeć do was SPpokojnego weekednu życzę :)..