mojegotowanie.pl
Środa, 08 lutego 2012 r.
Diety Vitalia


basia1234.zabrze

kobieta, 48 lat, Zabrze

168 cm, 98.00 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: Schudnąć po prostu chce

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

To dlugo zapamietam

17 marca 2010 , Komentarze (9)

Panowie i panie,
dopiero dzisiaj wiem ,
co znaczy bezstresowe wychowanie.
Wczoraj znajoma,
odwiedzić córkę w szpitalu chciała
więc mnie poprosiła,
czy bym przez ten czas,
jej wnuka nie przypilnowała.
No pewnie odpowiedziałam,
nawet pytać nie musisz,
przywież go do nas,
a Ty jedż i posiedż przy jego mamusi.
Przywiozła małego,wychodząc powiedziała:
Bądż grzeczny Adasiu,bo nie chcę ,
żeby ciocia z Tobą problemy miała.
Powiedziałam, nic się nie martw,
ja sobie radę dam..
nie wiedziałam,że się mylę,
proszę panów i pań.
Drzwi się za babcią zamknęły,
i już się problemy zaczęły,
bo Adaś mówi jestem głodny..
zrobię Ci kanapkę powiedziałam,
i do kuchni się udałam,już robić miałam
lecz Adaś mówi,ale musi być z Almette,
albo z pomidorkiem i na wierzch daj Fetę
Ani Almette,ani fety nie miałam,
więc szybko męża do sklepu wysłałam,
w tym czasie mu zaproponowałam..


by się pobawił,kredki i kartki mu dałam
zadzwonił telefon,więc go odebrałam,
znajoma problemy miała,
przez chwilkę ją pocieszałam.
Nagle do pokoju Adaś wpada
i tak do mnie gada,
ale się ucieszysz,
niespodziankę ci zrobiłem,
łapie za rękę i ciągnie z całej siły,
co robić miałam z znajomą się pożegnałam
i do pokoju z Adasiem się udałam.
Jak weszłam stanęłam jak wryta,
jęknęłam Boże moja tapeta,
na środku mojej ściany,
duży kwiat był namalowany,
Adaś rozradowany mówi,
cieszysz się ciociu?
w domu też taki namalowałem dla mamy,
mama buzi mi za to dała tak się radowała
Z wrażenia usiadłam,
dziwną minę mieć musiałam,
bo drżący głos Adasia usłyszałam,
ubieram się i idę w świat,
a ja pytam sam?..
przecież Ty dopiero masz 5lat.
Możesz iść ze mną odpowiedział,
bo jak się z tego domu nie ruszę,
to zaraz umrę lub się uduszę.
Co robić miałam jego i siebie ubrałam,
mężowi obiad ugotować kazałam,
i za Adasiem podreptałam

ZA KARE DUSZE ZIECIA



Dodaj komentarz

Jestescie kochani

14 marca 2010 , Komentarze (10)

Chyba się zapowiada
cudowna niedziela
bo wstąpiła we mnie
wielka nadzieja.
Że moje zmartwienia
dobiegają końca,
i w moim życiu..
będzie więcej słońca.
Nie wiem...
co mnie tak wcześnie obudziło,
ale pamiętam,...
że mi tej nocy dobrze było,
bo mi się pięknie śniło...
Przyszedł do mnie mój Anioł Stróż
i powiedział...
"Basiu  koniec twoich kłopotów już.
Od dzisiaj los..
będzie dla ciebie łaskawy...
i pomyślnie się ułożą
wszystkie sprawy."
Jakoś dobrze i lekko
zrobiło mi się na serduszku,
a On przycupnął na moim łóżku..
a jak już siedział..
tak do mnie powiedział..
" Nie jest tak żle Basiu,
wcale nie jesteś taka bidula.
Posiadasz największy
na świecie skarb...
Klucze do ludzkich serc bram.
Zastanawiałaś się...
jaki to cudowny dar,
posiadać przyjaciela...
co w potrzebie swe serce Ci otwiera.
Możesz liczyć nie tylko na serce,
ale też na jego pomocne ręce.
A już nie raz się przekonałaś,
że takich ludzi wokół masz więcej,
którzy w potrzebie...
otwierają swe serca i podają ręce."
Jakoś głupio mi się zrobiło,
bo w tym moim żalu na los..
gdzieś mi to umknęło..
Jestem egoistką,
jak mogłam się tak zachować..
Muszę Was przeprosić..
i podziękować...
Za to, że jesteście,
że macie dla mnie czas.
Że w Wasze pomocne ręce
mogę powierzyć swój ból i strach.
Dzielę też z Wami sprawy piękniejsze,
to te gdy dzielę się swoim szczęściem.
Pamiętajcie Przyjaciele,
ze w potrzebie i rozterce
też możecie liczyć..
na moje pomocne dłonie,
i otwarte serce.


Dodaj komentarz

Jak zawsze szalona

12 marca 2010 , Komentarze (14)

Dzisiaj wcześnie się obudziłam,
wpadłam do łazienki szybko się umyłam,
kawę zaparzyłam,
do komputera się spieszyłam.
Otworzyłam mój profil Wasze wpisy czytam
od czasu do czasu kawę sobie łykam.
Nie wiem jak? nie wiem skąd?
w całym domu czuję swąd.
Z krzesła szybko wstałam
i do łazienki pognałam.
Patrzę...a tam na grzejniczek
spadł mój ulubiony ręczniczek,
tylko dziwne...
jak sie przed chwilą wycierałam,
to miał kolor różowy,
a teraz jest ciemno brązowy.
Swąd był okropny oddychać nie umiałam
wszystkie okna pootwierałam,
o śpiącym mężu zapomniałam.

Nagle słyszę jak mąż mówi:))
Ludzie żona mi zwariowała,
wszystkie okna na oścież pootwierała,
chyba zamrozić mnie chciała.

Naprawdę w domu zimno było,
wiec mi się troszkę go żal zrobiło.
Dwoma kołdrami go szybko nakryłam,
i jeszcze poduchą przywaliłam.

Cieżko mu było,nie mógł się ruszyć,
za chwilę słyszę:Basiu co ja Ci zrobiłem,
że chcesz mnie udusić?
Całą noc grzecznie spałem,
więc ci powodów żadnych nie dałem,
byś się tak od rana na demną znęcała,
i takie instynkty mordercze miała.
No powiedż Basiu ,czy Ty jesteś chora?
Bo jak trzeba,to Cię zawiozę do doktora

Wstał i zaczął się ubierać w pośpiechu,
a ja zaczęłam ryczeć ze śmiechu.
Popatrzył na mnie i nagle powiedział:

Idę sobie kawę zrobić,
i okno otworzyć,bo muszę się ochłodzić,
bo z tobą skarbie gorące mam życie,
by się ze złości nie spalić,
trzeba chłodzić się należycie.

Spojrzał spod rzes na mnie...
a mnie usta znów zaczęły drgać,
i za chwilkę już w dwójkę
zaczęliśmy się smiać.
I tak to moi panowie i panie,
w dobry nastrój wprawiło mnie
te wspólne poranne śmianie.
Taki ubaw z mojego męża miałam,
że jak Wam o tym pisałam
to się dalej śmiałam.


Dodaj komentarz

To byl koszmar

11 marca 2010 , Komentarze (15)

Rano do Was nie pisałam,
bo wizytę w naczyniówce miałam.
Z domu wcześnie wyjechałam,
szybko wrócić zamierzałam.
lecz lekarz się spóżnił dwie godziny
co robić...zadzwoni

łam do rodziny
i ich o tym poinformowałam .
Usiadłam na krzesełku i czekałam.
Oczy zamknęłam i się zamyśliłam.
Nagle pani obok ,lekko mnie trąciła
Pani do którego lekarza? zapytała,
nie wiem ,pierwszy raz tu jestem grzecznie odpowiedziałam,
a pani szybko dodała,
dobrze by było jak by się pani
do docenta dostała,
to by pani lepszą opiekę miała.
Pomyślałam:
Chyba tą dyskusję sobie daruję,
a do pani mówię....
przepraszam,ale żle się czuję,
już oczy przymknąć miałam,
ale pani znowu zaatakowała,
no widać,bo pani taka blada,
może anemia,musi pani krew zbadać,
bo moja siostra też tak wyglądała
i biedna białaczki dostała,
wie pani,szpik jej przeszczepiali,
ale i tak jej nie uratowali.
Od tego gadania rozbolała mnie głowa,
wyjęłam tabletkę,już ją zażyć miałam,
a pani się znów odezwała:
Niech pani tej Etopiryny nie zażywa,
teściowa ją brała i jest nieszczęśliwa,
bo ona niedokrwienie mózgu miała,
a o tym nie wiedziała,te tabletki brała
i wylewu dostała..
potem patrząc mi w oczy jeszcze dodała,
że nie dawno sąsiada pochowała,
bo też te tabletki brał,
i marskości wątroby dostał.
Pani jeszcze coś gadała,
ale już jej nie słuchałam ,
wstałam do siostry zapukałam,
o szklankę wody poprosiłam
i tą tabletkę szybko zażyłam.
Siostra na mnie podejrzliwie spojrzała
i od razu do lekarza wejść mi kazała,
w ten sposób od tej baby mnie uratowała
Taką to dzisiaj przygodę miałam,
którą Wam zaraz opisałam.



Dodaj komentarz

Napisze to bo smieszne- to jest prawda

9 marca 2010 , Komentarze (16)

Kochani jak rano wstałam ,
do Ośrodka Zdrowia pognałam,
lekarstwa mi się kończyły,
więc receptę potrzebowałam.
Jak po kartotekę stałam -
rozmowę dwóch panów podsłuchiwałam
a ta rozmowa tak wyglądała:
Cześć Witek dawno cię nie widziałem,
a Witek odpowiada: Trochę chorowałem,
ale Widzę,że już Ci się poprawiło,
no trochę lepiej już było,
ale przez ten wczorajszy Dzień Kobiet
znowu mi ciśnienie podskoczyło..
ten drugi zdziwiony na niego popatrzył,
więc Witek zaczął mu tłumaczyć -
Wczoraj z samego rana się wnerwiłem..
poszedłem do kwiaciarni,
kwiatek dla żony kupiłem.
zadowolony z życzeniami jej go wręczyłem
Żona kwiatka do wazonu wkłada,
i tak do mnie powiada:
Wituś jak tego kwiatka kupowałeś,
to o mojej mamie nie pomyślałeś?
A dlaczego miałem myśleć ? Pytam...
a żona odpowiada - bo to też kobieta,
już mi ciśnienie dżwignęła,
ale ona tego nie zauważyła,
i dalej gada..
dzisiaj przyjeżdża moja siostra Ada,
też jej dać kwiatka wypada.
Mnie ze złości zaczynało już dusić,
a żona dodaje -
a pomyślałeś o naszej córusi?
to osiemnastoletnia dziewczyna,
też już kobietą być zaczyna.
Tego już nie wytrzymałem,
wstałem i tak powiedziałem:
Wam babom to się we łbie poprzewracało,
świętować Wam się zachciało,
dzień kobiet,dzień babci,dzień matki,
ciągle byście chcieli dostawać kwiatki
Żona zmilkła,dziwnie na mnie spojrzała
a potem tak powiedziała:
Wituś - kobieta się zmienia..
kiedyś wystarczył jej maczo,
a teraz woli Dżentelmena.
Do teraz się zastanawiam,
co te słowa znaczą,
czy jestem Dżentelmenem?
a może tylko Maczo?
Nagle w moją stronę głowę obrócił,
i dorzucił - trzeba mi było tego,
nie dość ,że muszę ją przeprosić
to jeszcze kupić kwiatka nowego.
Wniosek z tego koleżanko i kolego,
że jak mężczyzna nad nerwami nie panuje,
to go to kupowanie kwiatów,
na przeprosiny zrujnuje.
BYLAM NA SPACERKU


Dodaj komentarz

Takiego cwaniaczka poznałam

5 marca 2010 , Komentarze (56)

Wczoraj w nocy ważne pismo pisałam,
nagle wiadomość na gg dostałam.
czasu nie miałam.. ale spojrzałam,
takiego numeru
w znajomych nie miałam.
hejka!! było napisane,
zechcesz poklikać
z przystojnym panem?
Jestem zajęta napisałam
więc żegnam przystojnego pana.
Widać gość nie był zadowolony
bo zaczął z drugiej strony.
Już póżna godzina
co robi przy komputerze
taka ładna dziewczyna?
A ty skąd wiesz że ładna odpisałam
i tez mu pytanie zadałam.
Czy ty się samotny czujesz,
że nieznajomych po nocy zagadujesz?
i swoją urodę reklamujesz.
Przystojniak odpisał
kamerkę masz? załącz,
a ja Ci pokażę swoją twarz.
Nie mogę jak jestem w domu sama
przed takimi przystojniakami
całe życie ostrzegała mnie mama.
To ile ty masz lat?
bardzo dużo odpisałam,
mogłabym być babcią
przystojnego pana.
Dowcipna jesteś koteczku wiesz,...
załącz kamerkę,a pokażę ci co chcesz.
odpisałam cwaniaczku, mam lat 46
i wszystko już widziałam
co ty mi pokazać chcesz.
Kłamczuszko jak byś 46 lat miała
to byś na kompie teraz nie siedziała
tylko różaniec w ręku trzymała
i modlitwy odmawiała.
Jeszcze taką ikonkę dostałam
która się palcem w główkę pukała
a pod nią było napisane.. ha ha 46
musisz skarbie nierówno
pod sufitem mieć,
lepiej z takimi się nie zadawać cześć
I co wy na to koleżanko i kolego
czy też poznaliście kogoś takiego?




Dodaj komentarz

Musze to napisac- ale na wesolo

3 marca 2010 , Komentarze (72)

Dzisiaj w nocy jak spałam,
dziwaczny sen miałam.
Jak Wam opowiem nie uwierzycie
albo jak na wariatkę na mnie spojrzycie,
ale jak bym Wam tego nie powiedziała,
to bym zepsuty cały dzień miała.
Było tak......
Mimo mojej przeciętnej urody,
umówił się ze mną,przystojniak młody.
Duży problem w tym śnie miałam
bo pięknie wyglądać na randce chciałam,
wiec się głowiłam... co by tu zrobić,
żeby całe piękno z siebie wydobyć.
A że czasu dużo nie miałam
więc do roboty się szybko zabrałam.
Pianki do wody dolałam ,
i szybko się wykąpałam ,
potem kremem wysmarowałam,
Włosy suszarką wysuszyłam,
piękną fryzurę sobie zrobiłam.
Potem na twarz fluid nałożyłam,
Oczy i brewki wytuszowałam,
a usta pomadką wyszminkowałam.
Potem zabrałam się do ubierania,
i znowu wielki dylemat miałam,
co by tu ubrać,myślałam..

.
żeby mieć figurę modelki,
i jakie do tej sukni ubrać pantofelki.
po chwili cały ubiór skompletowałam
szybko się ubrałam,
i do lusterka spojrzałam.......
z wrażenia oniemiałam,
tak się sobie podobałam,
i tak sobie pomyślałam:)
  Basiu jesteś piękna
będziesz mieć wzięcie,
i głos męża usłyszałam w tym momencie:
  Basia wstawaj śniadanie na stole,
a ja otwieram oczy i biadolę...
i coś ty narobił w takim momencie,
kiedy chciałam się przekonać
czy jeszcze mam wzięcie...
ale co robić z łóżka się wyczołgałam
i na śniadania poczłapałam
Potem jak mężowi mój sen opowiadałam,
to sobie tak myślałam...
Jak to dobrze,że on mnie obudził,
bo jak bym się na tą randkę wybrała,
i od tego przystojniaka kosza dostała,
to bym się chyba pochlastała.




Dodaj komentarz

Ostra walka trwa

28 lutego 2010 , Komentarze (28)

Kochani dalej ostro walczę jak na razie jestem zadowolona idzie to odchudzanie wolno ale są efekty pozytywne.Jestem z siebie dumna bo od dawna nie ruszam słodyczy a z tym był największy problem,co do ćwiczeń to ćwiczę ile mogę z powodu mojej kontuzji nogi i kręgosłupa.Proszę o dalsze trzymanie za mnie kciuków i mały kopniaczek Dziękuje i buziaczki


Dodaj komentarz

Nie ma to tamto

25 lutego 2010 , Komentarze (17)

Witam kochani oj jeszcze dużo pracy przede mną te sterydy tak mi dały popalić tyle przytyłam a teraz ciężko to zgubić ale walczę jak lew nie dam się pragne z całej siły mieć na razie to co na pasku.Lekarz pozwolił mi troszkę dziennie pochodzić na steperku ale nie forsować nogi i tak robię,dużo spaceruje oraz pije- wode oczywiście.Dziękuje za wpisy i motywacje macie jakieś nowe pomysły na dietkę proszę piszcie i trzymajcie za mnie kciuki dziękuje serdecznie i liczę na was
Taki ze mnie teraz grubas oj biedna moja coreczka


Dodaj komentarz

Jesteście wspaniali

23 lutego 2010 , Komentarze (16)

Kochani witam Was serdecznie i z całego serca dziękuje za mile wpisy i zaproszenia to tak wiele znaczy aż łezka kręci się w oku że są tu tacy ludzie na których można polegać.Co do mnie to dalej walczę z waga nie poddaje się idzie to wolno ale idzie nie ma co się denerwować wszystko ma swój czas nic na siłe.Proszę o dalszą motywacje i kopniaczek nie zaszkodzi jeszcze raz dziękuje i miłego dnia życzę
Kochani jeszcze wam coś zaśpiewam


Dodaj komentarz
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl