mojegotowanie.pl
Poniedziałek, 06 lutego 2012 r.
Diety Vitalia


Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Wreszcie podobać się sobie! Już raz mi się udało z Vitalią i z Wami kochane:* więc mam nadzieję, że i tym razem dam radę :)

Słowa kluczowe

Izula0711

kobieta, 20 lat, Sochaczew

174 cm, 66.30 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: Wytrwać w swoich postanowieniach.....

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

waga, pomiary :)

14 marca 2011 , Komentarze (2)


Witam Was Kochani :* 

ja tylko na chwilkę... 

moja waga: 66,3 kg 

uda: 55cm ! (+ok 2cm)
biodra: 95cm (-1cm)
talia:70cm (-5cm)
łydka:33cm 

więc nie jest tak najgorzej :) 


Wczoraj zjadłam po kolacji 6 cząstek czekolady z toffi !!!!! bez komentarza. 

a dziś:
śniadanie: 1kromka chleba(80), 2jajka(160), łyżeczka masła(90?), musztarda(15?)- 345kcal
300ml czerwonej herbaty
II śniadanie w szkole: 2kromki chleba(160), szynka(40), cieniutki plasterek sera żółtego(30), papryka (10)- 240 kcal   
obiad: zupa pomidorowa z makaronem - 320kcal
300ml czerwonej herbaty
podwieczorek: jabłko(60), kromka chleba(80), szynka(40) - 180kcal
kolacja:bułka orkiszowa(150), pasta jajeczna (70), 3plasterki szynka (ok100),papryka(10), 
i niestety trochę zupy ale to z łakomstwa bo pyszna wyszła... (250)- 580 kcal 
300 ml czerwonej herbaty 

Łącznie: 1665 kcal ! o jakieś 300 za dużo... 

Lecę do szkoły, buziaki i miłego dietkowego dnia!!! :* 

Dodaj komentarz

nie pisze bo mi wstyd....

13 marca 2011 , Komentarze (3)

jest mi wstyd, ponieważ nie robię nic ze sobą... chcę schudnąć ale jedyne co robię w tym kierunku to piję nałogowo! zieloną herbatę  i ostatnio dołączyłam też czerwoną... 

Nie ćwiczę, nie biegam bo skręciłam kostkę! :( 
Dieta... hmmm nie stosuje żadnej. Staram się jeść w małych ilościach i regularnie, ale różnie to wychodzi. 

Dziś waga pokazała 66,3 kg jestem mile zaskoczona! ale pasek zmienię dopiero jutro. 

W szkole mam urwanie głowy przez te zaległości, lada moment matura..

4 maja piszę z polskiego, 5 maja piszę z matematyki, 6 z angielskiego.
Ustny polski mam 9 maja a angielski 7 maja. Bardzo dobre terminy, niektórzy mają ustne nawet 17 a ja wszystko praktycznie dzień po dniu. 

Boję się pisemnego polskiego i trochę ustnego angielskiego... ;)


W poniedziałek prawdopodobnie będę miała zdjęcia od fotografa ze studniówki to dodam jakieś ;) 

Wczoraj zjadłam na śniadanie 3 naleśniki 2 z dżemem 1 z cukrem,
na obiad zapiekankę z  kurczakiem, ryżem i kukurydzą 
i na kolację to co na obiad. Do tego wypiłam ok 600ml zielonej herbaty i 600ml czerwonej herbaty i ok 150ml wody. 

Dziś:
śniadanie: 3 średnie tosty z dżemem - ok 320 kcal
czerwona herbata 300ml 
obiad: ziemniaki, dwie małe pałki ale niestety smażone - ok 450 kcal
czerwona herbata 300ml
kolacja: 1kromka z pastą jajeczną (180), 1mała kromka z pastą łososiową(150), 1kromka z szynką i papryką (180) - 510 kcal
czerwona herbata 300ml 

Łącznie: ok 1280 kcal 

ale to chyba nie koniec na dzisiaj.... 

Życzę słonecznej niedzieli!! :* 




Dodaj komentarz

zdjęcia studniówkowe :) / waga znów w górę..

18 lutego 2011 , Komentarze (8)


Witam :* 

Tym razem nie pisałam bo znów nie miałam internetu, czasami wchodziłam na V jak byłam u koleżanki, ale nie lubię u kogoś robić wpisów.. 

Ale jestem :) 

Waga skacze raz w dół raz w górę! Słodycze ostatnio jadłam  ale w miarę rozsądnych ilościach... Staram się jeść mniejsze porcje i mniej kaloryczne, przeważnie wychodzi. 
Niestety mam okropnego lenia i nie mogę zabrać się za ćwiczenia!!!!!!!!! i tu tkwi problem :( 
Zabierałam się za bieganie 3 tyg. (wstyd!) ale wczoraj w końcu poszłam biegać! nie był to długi odcinek ale zaczęłam! Dziś napadało sporo śniegu ale też planuję wybrać się..zobaczymy co mi z tych planów wyjdzie. 

Dodaje obiecane zdjęcia studniówkowe (gdy dostanę od fotografa to dodam więcej)

                          

Lece na angielski, buziaki :* 

MIŁEGO DNIA!



Dodaj komentarz

chora... schudłam w tydzień prawie 2kg...

5 lutego 2011 , Komentarze (6)


Witajcie kochani:*

Nie odzywałam się długo, ponieważ nie miałam na to siły... cały tydzień leżałam w łóżku...
Dostałam antybiotyki, lecz w ogóle nie pomagały, po zmianie leków jest wyraźna poprawa. Całe szczęście... bo ból odczuwałam 24h na dobę (sprawy kobiece). Mam nadzieję, że już nigdy więcej nie będę na to chora, a słyszałam, że to powraca.. OBY NIE!


Schudłam prawie 2kg... nie byłam w stanie nic jeść ani pić. Ale już jest lepiej, ciągle nie mam siły ale apetyt wrócił.

Znów zacznę prowadzić notatki tylko jak mi wrócą siły.

3majcie się ! Buziaki :*

Miłego, dietetycznego wieczoru!

Dodaj komentarz

zdjęcie, menu na dziś

12 stycznia 2011 , Komentarze (8)


Hej: *

Dziś nakręciliśmy tą czołówkę i muszę Wam powiedzieć, że nawet nieźle to wyszło, lepiej niż się spodziewałyśmy z dziewczynami ;) 

dziś zjedzone:
śniadanie: mała bułka pszenna (ok 180), serek wiejski (182), kawa z mlekiem(30) - 392 kcal
2ś: jabłko małe - ok 60 kcal
2 kanapki z serkiem, serem żółtym i ogórkiem - 260 kcal
na obiad zjem: 1/2 woreczka ryżu (130?), pulpety z parowaru (ok 330kcal), sos fix (45) - 505 kcal 1/2 woreczka ryżu (160), pulpety wyliczyłam, że będą mieć 275kcal
mięso 130*5+80jajko+bułka tarta odrobinę50=780:4(cztery porcje)= 195+sosfix80=270 kcal ;-)

EDIT:

 


mój obiadek :-)


na kolację nie mam pojęcia co zjem ;)

a to dzisiejsze zdjęcie (nogi teraz w ogóle mi się  nie podobają:()




Wieczorem uzupełnię wpis.

Miłego dietkowego dnia!!

Dodaj komentarz

tak ogólnie, różne różności ;-)

11 stycznia 2011 , Komentarze (3)

Hej :*

Dziś zjedzone trochę za dużo na śniadanie biała bułka z serem żółtym posmarowana serkiem śmietankowym (nie topionym) zamiast masła, na 2 śniadanie w szkole to samo, w domu pieczona kaczka (bez skóry) z jabłkami, zjadłam niecałą połówkę piersi, do tego pieczone ziemniaki (tłuszczu tyle co do wysmarowania blachy) zabrakło niestety surówki :(  i 2 pieczone jabłka na deser. Na kolację ciemna bułka z kurczakiem faszerowanym, troszkę napoju gazowanego. I później kawa (nescafe creme pychaa) z dużą gałką lodów bakaliowych. Teoretycznie było śniadanie, 2ś., obiad i kolacja ale wydaje mi się, że za dużo, bo ok 1600-1700 kcal !

Plusem jest to, że nie jem słodyczy (lodów do nich nigdy nie zaliczałam) ani słonych przekąsek które uwielbiam. Nie pije gazowanych napoi (dziś to był wyjątek), nie jem słodkich jogurtów i raczej tłustych rzeczy.

Po ostatnich ćwiczeniach zakwasy trzymały mnie 2 dni, że ledwo chodziłam :P a dziś mimo, że wczoraj nie ćwiczyłam tak okropnie bolą mnie uda, że po schodach miałam problemy aby wejść, pytanie OD CZEGO?!

jutro nagrywamy wstęp tzw. czołówkę na studniówkę, czuje, że to będzie wielka klapa. Mamy iść do kolorado pobawić się... ;-) w getrach i jakiś kolorowych tunikach/koszulach.

A i jakby ktoś pytał, to nie mam jeszcze sukienki pod koniec tego, najpóźniej przyszłego tygodnia jadę kupić ją do Warszawy.. Podobała mi się jedna ale już jej podobno nie ma w sklepie (zdjęcie niżej)




To chyba wszystko na teraz, idę się wykąpać i spać. Buziaki :*


Dodaj komentarz

spadek wagi, wyznaczony 1 cel :)

10 stycznia 2011 , Komentarze (4)

Witam:*

Cotygodniowe ważenie poprawiło mi humor:) zobaczyłam dziś na wadze 68,1 kg !

Po świętach praktycznie nie przytyłam, bo co to jest 0.10 kg no ale ten tydzień po świętach i nowy rok był straszny... gdy wróciłam do domu waga pokazała 70,8 kg! na szczęście wzięłam się za siebie i jakoś idzie powolutku..

W ostatnich dniach jadłam ok 1200-1400 kcal i nie jem słodyczy!
Chociaż czekolada z lodówki bardzo kusi...

POSTANOWIŁAM WYZNACZYĆ SOBIE CEL A MIANOWICIE DO 29 STYCZNIA (SOBOTA) WAŻYĆ 65KG !

Tego dnia mam studniówkę ;)

dziś zjedzone:
śniadanie: 3małe tosty (3x40) - 120 kcal bez dodatków.

Ps. większość wymiarów bez zmian, jedynie w udzie -1cm

Dodaj komentarz

nie możemy porównywać się do innych bo każda z nas
ma osobny problem...

7 stycznia 2011 , Komentarze (4)

Hej :*

tak jak w tytule... nie możemy porównywać się do innych bo każda z nas ma osobny problem... dla mnie zły jest taki wygląd a dla kogoś idealny, każda inaczej postrzega swoje ciało i dąży do innej wagi, wszystkie chcemy tego samego, schudnąć i dobrze czuć się w swoim ciele! dla mnie odpowiednia może być waga 60 kg a dla kogoś przy moim wzroście 80kg. Więc nie możemy mówić, że ja kogoś tym obrażam albo, że przesadzam. Bo źle się czuje w swoim ciele i nie chce tak wyglądać. To chyba tyle ;)

Dziękuję za te dobre i gorsze komentarze. Wszystkie są ważne i się dla mnie liczą.



menu :
śniadanie: 2 bułki te co wczoraj tylko mniejsze(ok 240), duży plasterek szynki (60, bo podobno przesadziłam z 80;), chrzan i ogórek (30) - 330 kcal
obiad: małe skrzydełko gotowane bez skóry(ok 80kcal??), zupa jarzynowa(ok 350-400 kcal bo gotowana na skrzydełkach więc trochę tłusta..)

Po wczorajszych ćwiczeniach ledwo chodzę , bardzo boli mnie kręgosłup (kiedyś pisałam o moim schorzeniu). Chcę dziś poćwiczyć ale nie wiem czy dam radę...

Miłego wieczoru! :*



Dodaj komentarz

nie zdawałam sobie sprawy, że wyglądam tak źle...
ZDJĘCIA

6 stycznia 2011 , Komentarze (54)

Hej :*

Nie zdawałam sobie sprawy, że wyglądam tak źle... :( oglądając te zdjęcia przed chwilą prawie się popłakałam... jest T R A G I C Z N I E !!!

dla porównania dodam zdjęcia sprzed roku po osiągnięciu z Vitalią wymarzonej sylwetki...  (chociaż wtedy miałam do niej jeszcze sporo uwag.. dziś wiem, że wtedy była świetna)

śniadanie: 5 was (105kcal), duży plasterek szynki (ok 80 kcal), troszkę chrzanu (30 kcal?), parę plasterków ogórka (ok 20 kcal) - 235 kcal

na razie nie mogę jeść w pełni dietetycznie... jem to co mam w domu.. ale postaram się robić tak aby zjadać jak najmniej kalorycznie i w ogóle...

A teraz zdjęcia:
tutaj ważyłam ok 59 kg..            tutaj ważę 70 kg... TRAGEDIA !
       

Wiem, że zaprzepaściłam to wszystko... ale tak ciężko jest zebrać się i znów zacząć walczyć.. ale muszę , chcę to zrobić! cały czas się staram..


EDYCJA:

obiad:1/2 woreczka ryżu (ok 250kcal??), sos warzywny z mięsem nie zabielany (ok 300kcal)
podwieczorek: 2 bułki drożdżowe własnej roboty (ok 300kcal)
to samo na kolację (300kcal)

Łącznie: 1385 kcal 

czyli jest ok.. max do 1500 kcal postanowiłam jeść..

ĆWICZENIA:

100 brzuszków
20 skłonów bocznych
20 skłonów ukośnych
30x2 kręcenie biodrami
8 min legs

:) :) :)

Dziękuję dziewczynki! mam nadzieję, że mi się uda! Buziaki :*





Dodaj komentarz

wracam dopiero po nowym roku...

28 grudnia 2010 , Komentarze (4)

Hej:*

Chcę złożyć Wam wszystkim najlepsze życzenia noworoczne, udanej zabawy sylwestrowej oraz szczęśliwego nowego roku!! Oby był lepszy od minionego! :*

życzę również każdemu z osobna wytrwałości oraz wielu sukcesów ! :-)

Ja wracam dopiero po nowym roku, wtedy na pewno dodam zdjęcia, aktualne wymiary i wagę.

Buziaki :* !!




Dodaj komentarz
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl