Witam wszystkich :*
Moja waga była łaskawa pokazała mi tylko + 0,10 kg od wagi oficjalnej, czyli ważę 68,9 kg. Było trochę mniej już ale liczy się cotygodniowe ważenie (swoją drogą w każdy poniedziałek).
W Święta jadłam różnie, ale nie napychałam się niczym i jadłam też słodycze ale w miarę umiarkowanie. ;)
A jak tam u Was?? Buziaki :*
Dodaj komentarz
Hej hej :*
Ja tylko na chwilkę, dodaje swoje wymiary obecne i te do których dążę:
pod biustem - 77cm ~~> ?
biodra- 96 cm ~~> 90cm
talia- 71cm ~~> 65cm
udo prawe- 56cm ~~> 51-50cm
udo lewe- 54cm ~~> 51-50 cm
łydka- 35 cm ~~> 32cm
no zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Po Świętach dodam zdjęcia ( będzie strasznie... grr)
ŻYCZĘ WSZYSTKIM RADOSNYCH ŚWIĄT W GRONIE NAJBLIŻSZYCH, PEŁNYCH CIEPŁA I SPOKOJU! :*wieczorkiem:
Dużo nie zjadłam i słodyczy też mało ;-)
Buziaki :*
Dodaj komentarz
Witam wszystkich...
Bardzo bardzo dawno mnie tu nie było.... chciałam wrócić, nie raz i nie dwa razy...
Ale zastanawiam się nad jedną sprawą.... ILE RAZY MOŻNA WRACAĆ, ZACZYNAĆ WSZYSTKO OD NOWA????!! ile razy....
z każdym razem jest coraz gorzej i coraz bardziej wstyd...
Nie chce obiecywać, zapewniać.. po prostu chcę tu być z Wami..
No cóż.... nie daje sobie sama rady... nie mam motywacji (ale czy rzeczywiście to jest prawdą?) chce schudnąć, ale... no właśnie ciągle jest to "ALE"..
Odezwę się jutro. Na pewno.
Ps. Waga aktualna na pasku, wymiary nieznane - Boję się je poznać..
Dodaj komentarz
Hej!
śniadanie: 4 wasy (84), z serkiem (70), 2 plasterki szynki drobiowej (80), papryka (30) - 264 kcal
2ś: jogurt naturalny ze zbożami - 158 kcal
obiad: fasolka szparagowa (140), jogurt naturalny (110) - 240 kcal
podwieczorek: 2 małe kromki chleba (120), serek (40), dżem (80), kakao (240) - 480 kcal trochę za dużo jak na podwieczorek
kolacja: kasza gryczana - 220 kcal
w międzyczasie : duże jabłko - 90 kcal
ok 60ml soku marchwiowo-brzoskwiniowego - 60 kcal
Łącznie: 1512 kcal
Kalorycznie w normie, jakościowo może być..
Miłego wieczoru ! :*
Dodaj komentarz
Hej Kochani :*
Nie pisałam ostatnio bo nie było mnie w domu, a mój T. nie ma internetu u siebie.
Z dietą było różnie... I dostałam @.. Ale ważenie cotygodniowe było : 68,5 kg więc jest ok. :) Powoli do celu.
śniadanie: jogurt naturalny ze zbożami - 158 kcal
obiad: ziemniaki z kotletem z piersi kurczaka i ogórek konserwowy - 450 kcal
podwieczorek: 2 krążki ryżowe (70), kukurydza gotowana w parowarze(250) - 320 kcal
4 krążki ryżowe (140), dżem (160) - 300 kcal
kolacja: kanapki z szynką drobiową, serkiem, sałatą, papryką, chrzanem - ok 300 kcal
Łącznie: 1528 kcal
A jutro rozpoczęcie roku szkolnego, 4 ostatni rok....
znów pada.... :(
Dodaj komentarz
Tak jak mówiłam wczoraj nie było zbytnio dietowo, ale byłam na dobrej drodze. Na obiad zjadłam 2 duże kromki ciemnego chleba (180) nie chciało nam się gotować ;) 2 plastry szynki drobiowej (80),kawałek pomidora, papryki (40), herbata owocowa - 300 kcal
później Gorący Kubek (190), jogurt naturalny ze zbożami (158) w końcu sprawdziłam ile ma kcal., zielona herbata - 348 kcal
I miało być wszystko ok, ale , że misiek musiał zostać w pracy do 23 więc poczekałam z kolacją na Niego. I takim oto sposobem jadłam smażone placki z bułki tartej, z serem żółtym, parówkami i cebulką........ wiem, wiem, wiem.... i były potem 2 wina różowe.....
A dziś:
śniadanie: jogurt naturalny ze zbożami- 158 kcal nie miałam apetytu na coś więcej
obiad: kapuśniak z kiełbaską usmażoną (parę takich "skwarek") - 500 kcal ??
później może płatki z mlekiem i pewnie jakieś kanapki...
podwieczorek: płatki z mlekiem i otrębami - 400 kcal
uzupełnię wpis wieczorem...
U Was też tak pada ?????
Dodaj komentarz
Hej! :*
Dziękuję Wam kochane!!! :* Wasze wsparcie bardzo mi się przyda! Wam również życzę samych sukcesów ! Nie zawsze się udaje i idzie po naszej myśli ale najważniejsze jest to aby się nie poddawać! Całuje Was wszystkie i każdą z osobna! :*:*:*
Jak widzicie w tytule, zleciał mi 1 kg ! wiem, że to woda ale to dobry znak! Coś się powoli rusza..
śniadanie: 2 kromki ciemnego chlebka (160), twarożek domowy "Piątnicy" (135), plaster(duży) szynki drobiowej (40), papryka (20), kawa z mlekiem (40) - 395 kcal
Dziś niestety nie będzie tak fajnie dietowo jak wczoraj, bo jadę do swojego chłopaka... ale słodyczy na pewno nie będzie ani słonych przekąsek! Jutro napiszę jak mi poszło i co jadłam.
Życzę miłego, słonecznego i dietkowego dnia! :*
Dodaj komentarz
Witam Was Kochani:*
Tym razem bez żadnych wstępów, beż żadnego obiecywania, bez żadnych postanowień...
Dieta: 1500 kcal z czasem 1300 -1200 kcal
śniadanie: 4wasy (84), sucharek(10), 2kromki ciemnego chleba(160), dżem(220), serek wiejski (70) - 544 kcal
obiad: makaron (200), ser biały (60), cebula podsmażona (100) - 360 kcal
podwieczorek: gałka lodów (60), jogurt naturalny(100), płatki musli (80) - 240 kcal
kolacja: jogurt naturalny ze zbożami: 200 kcal ??
kolacja: 2kromki ciemnego chleba albo wasa (5szt.) (160/105), serek wiejski (100), warzywa (40) - 300/245 kcal
Łącznie: 1344 kcal
do wypicia:
1l wody
300ml zielonej herbaty
3majcie kciuki, przydadzą się...
Dodaj komentarz
Witam Kochani :*
Przytyłam 8 kg! Z czego ok 6 kg nad morzem...
Jest okropnie :( Wszystko poszło mi w brzuch i boczki :(
Nie ćwiczę, jem słodycze, mam wieczorne napady jedzeniowe... :( ehh
Który to już raz zaczynam od nowa ?!
MUSZĘ SCHUDNĄĆ, BO CZUJĘ SIĘ W SWOIM CIELE STRASZNIE ! :(
Muszę
schudnąć trochę do końca miesiąca, bo na początku sierpnia jadę w góry.
Muszę wyglądać dobrze. Wiem, że nie zrzucę tych 8 kilogramów ale
chociaż ze 4... no zobaczymy. Od jutra liczę kalorie, zapisuję wszystko
co jem, nie jem słodyczy, białego pieczywa i smażone rzeczy ograniczam.
To tak z grubsza. Życzcie mi powodzenia. Nie wiem jak mogłam
zaprzepaścić to co osiągnęłam, a tak obiecywałam, że tego nie zrobię..
:( no cóż....
Dodaj komentarz
Hej Słonka :*
Nie miałam czasu pisać, bo od rana do wieczora nie było mnie w domu , a jak wracałam to nawet kompa nie włączałam tylko szłam spać...
Jutro idę do pracy na 7... a w poniedziałek wracam do szkoły...
Na praktykach było super, atmosfera pracy i ludzie z którymi przebywałam na 6+ :)
Od ostatniego wpisu, moja waga zmieniała się z prędkością światła... Było znów 61,5 kg... potem ok 60 znów trochę ponad... Ale na szczęście dziś rano zobaczyłam 58,9 kg!! ( i mam @) ...
Z dietą jest różnie.. jem słodycze, ale w umiarkowanych ilościach. Zjadam porządne śniadanie a czasem i 2śniadanie, rezygnuję z kolacji i dużo się ruszam. :) Aczkolwiek w domu nie ćwiczę...
To by było jak na razie na tyle... 3majcie się cieplutko :*
Dodaj komentarz