mojegotowanie.pl
Piątek, 25 maja 2012 r.
Diety Vitalia


IzKa1815

kobieta, 20 lat,

164 cm, 57.90 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Stosować nadal Dukana, osiągnąć wagę 56-58 kg!!!!! Mieć boskie ciało... :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Chłopak
Powrót do listy wpisów

Mam plan i nie zawaham się GO użyć!!!!!

28 grudnia 2010 , Komentarze (12)

Tak jak w tytule...!!!!!!!!!!!!!!!

Dla mnie te święta to był czas uspokojenia się i przemyślenia niektórych spraw, dlatego wszystkie porażki jakie do tej pory gościły i wracały do mojego LIFE'a idą w "nie pamięć"...!!!!!


Przemyślałam wszystko, swoje zachowanie, zachowanie innych, przeanalizowałam wszystkie błędy i wszystkie sprawy które rozwiązałam pozytywnie....

Ten rok "2011" będzie moim rokiem... Wykorzystam Go najlepiej jak tylko się da...

Pierwszy plan to SCHUDNĄĆ! Ale biorę się za to poważnie, bez żadnych "ale"!!!!

Nie będzie mną rządziło jedzenie i lenistwo...!!!!!!! O NIEEEEEEEEE!!!!!!! Tak więc powstał mój iście wspaniały plan:
Od wczoraj ruszył--> 27.12.2010    66,70 kg
                                03.01.2011    65,00 kg
                                10.01.2011    63,00 kg
                                17.01.2011    61,00 kg
                                24.01.2011    60,00 kg
                                31.01.2011    59,00 kg
                                07.02.2011    58,00 kg
                                14.02.2011    57,00 kg
                                21.02.2011    56,00 kg <-- planowo powinnam osiągnąć cel!

Na każdy dzień mam inne ćwiczenia, bo na którejś stronie na necie wyczytałam że żeby szybko się nie zniechęcić do ćwiczeń to najlepiej sobie przygotować plan na cały tydzień taki żeby zmieniały się ćwiczenia, i co tydzień odświeżać ten plan.

Co do jedzenia to:  1. ZERO słodyczy, białego chleba, ziemniaków, słodkich napoi
                            2. OGRANICZAM do minimum alkohol, śmietanę, majonez,            smażone potrawy
                            3. WIĘCEJ warzyw i owoców, białka (w postaci jogurtów naturalnych, kefirów, jajek), ryb, witamin, wody mineralnej, zielonej herbaty

Dodatkowe cele na przyszły rok:
1. Zdać maturę jak najlepiej i egzamin zawodowy!
2. Świetnie wyglądać i bawić się na studniówce.
3. Znaleźć pracę
4. Pójść na studia.
5. Zapisać się na kurs j.angielskiego o ile finanse dopiszą, bo chce jeszcze lepiej mówić po angielsku.
6. Spędzić kolejny wspaniały rok z moim M.
7. Mniej się kłócić z rodziną i bliskimi.
8. Czerpać radość z każdego dnia i wykorzystywać każdy dzień jak najlepiej.
9. Wygrać z torbielem w jajniku !!!!!!!

Na razie to tyle z postanowieniami...

Dzisiaj rano już ćwiczyłam,


za chwilkę pójdę sobie zrobić jakiś pyszne lekkostrawny obiadek


Kurcze ostatnio dokładnie od Wigilii mam straszne problemy z opróżnianiem się... he nie wiem czemu, robię już wszystko żeby "poszło" to ze mnie hehehehe bo czuję się troszkę spuchnięta i ociężała--> może to dlatego że @@@@@ się zbliża, zołza niedobra... !!!!!!!!!!!!!!


Nie dążę do IDEALNEJ sylwetki bo takiej nie ma, dążę do tego by być szczupłą dziewczyną, by zaakceptować samą siebie...





A teraz pytanie:  Czy możecie polecić mi jakiś dobry, niedrogi krem lub jakiś dobry i niedrogi sposób na pozbycie się cellulitu???? Bo kurcze smaruję się oliwką taką na cellulit ale nic nie daje, a pomimo iż chudnę to cellulit nic nie znika...




W końcu czuję się silna!!!!! i pewna siebie  !!!!!!!!!!




Pozdrawiam Was gorąco
Dodaj komentarz

Przesadziłam :/

18 października 2010 , Komentarze (10)

Dokładnie...


Ten weekend był totalną katastrofą jeśli chodzi o jedzenie, bo jeśli chodzi o ćwiczenia to z reguły w niedziele robię sobie dzień przerwy a w sobotę mam tyle zajęć że ćwiczę tylko 20-30 minut...


No więc obżerałam się jak ŚWINIA, he przede wszystkim w ruch poszły słodycze he zdecydowanie za dużo ich było a tak to w miarę ok, no i pozwoliłam sobie na ziemniaki he których dawno nie jadłam ale nie dużo ich było... Było Pepsi i białe pieczywo (bo innego w domu nie było) także masakra he ale co nas nie zabije to wzmocni i tak właśnie wpłynęło na mnie moje postępowanie w weekend że od rana wzorowo dietka idzie bo przecież obiecałam sobie że na rocznice będzie maksymalnie 60 kg i będzie!!!!!

Tak to będzie nasza 3 rocznica, pomimo iż nie zawsze było kolorowo, pomimo że czasem go nie rozumiem a on mnie, pomimo iż wielu by chciało byśmy nie byli razem TO JESTEŚMY!!!!!!!!
Na zdjęciu to nie my, ale jesteśmy podobni :)



Zaostrzę ćwiczenia, zacznę bardziej kontrolować jedzenie i się uda. Zostały mi 4 tygodnie także jeśli będę chudła 1,5 kg tygodniowo (czyli zdrowo) to osiągnę cel...

Dzisiaj się zważyłam waga idealnie paskowa pomimo iż przez ostatnie dni skakała nawet do 67,3 kg to teraz na razie wszystko w normie ale moje obżarstwo weekendowe na pewno w najbliższym czasie się ujawni, ale najważniejsze to się nie załamywać...


Zaczynam znowu zapisywać co zjadłam
MENU:


śniadanie: 5 kromek chlebka PANO (3 z serkiem topionym ogórkiem i jajkiem, 2 z wędliną i jajkiem)
Obiad: jajecznica z grzybkami i cebulką (bo nic innego w domu nie ma)
Przekąska: jogurt naturalny ze zbożami
Kolacja: serek wiejski + ogórek+ kromka chleba PANO


Prośba do Was: Czy któraś może mi policzyć ile cały ten jadłospis ma kalorii??? bo ja nie potrafię tego wszystkiego liczyć... Tak mniej więcej ile to kcal?? Z góry dziękuję

Ćwiczenia: rano 23 minuty jazdy na rowerku na wieczór planuję 60 minut jazdy na rowerku i 20 minut hula hop! A co! Trzeba odpracować weekend!


Pasuje się w końcu za naukę wziąć na najbliższy tydzień bo masakra!!!! Strasznie dużo spr mamy, ale to raczej tylko i wyłącznie nasza wina bo prosiliśmy by przełożyli nam na po praktykach... miałam zacząć pisać pracę maturalną z polskiego i jutro zaczynam he Trzeba dupsko ruszyć do biblioteki, zacząć czytać lektury i wziąć się za pisanie...


Ale pogoda beznadziejna, ona powoduje że nic mi się nie chce... POWAGA! Lenia mam totalnego!   Módlcie się by Was nie dopadł!


Pozdrawiam Kochane i życzę miłego dnia
Dodaj komentarz

Zakochałam się!!!!

13 października 2010 , Komentarze (12)

normalnie przeżyłam drugą miłość hehehe nie uwierzycie do kogo...


Zakochałam się w tej rasie psów "MOPS" ja kcemmmmm takiego !!!!!!!!








Troszkę drogie są, ale sobie obiecałam że kupię sobie takiego!!!!!! Na pewno jeszcze nie teraz, planuję zakup do nowego domku hehe kiedyś tam !!!!!!!




Dietka idzie really great!!!!!! hehe ćwiczenia również


Dzisiaj z rana 45 minut pedałowania na rowerku stacjonarnym i 10 minut kręcenia hula hop, na wieczór planuję kolejne 45 minut pedałowania i 20 minut hula hop, a do tego jakieś brzuszki i ćwiczenia na ręce...


Miałam zacząć pisać swoją pracę maturalną z polskiego ale dopiero jutro wybieram się do biblioteki po książki...


Szczerze to nawet nie wiem jak się za to zabrać, ale myślę że dam radę... W końcu nikt tego za mnie nie zrobi...


Znalazłam również na necie dokładnie na "kozaczku" ciekawy filmik, który ukazuje że pomimo niepełnosprawności można spełniać marzenia, filmik jest po chińsku/japońsku, ale nie trzeba rozumieć co mówią wystarczy patrzeć...

"CHŁOPAK BEZ RĄK WYGRAŁ CHIŃSKI MAM TALENT"



Pytałyście co to za herbatkę piję na poprawę trawienia, dokładnie nie znam nazwy bo opakowanie już dawno w piecu, ale była w takim jasnozielono-niebieskim opakowaniu, ziołowa i pisze na niej że na trawienie, w każdym bądź razie nie droga a skuteczna, nie wiem czy nie z biedronki wiem dużo wam to nie mówi , ale naprawdę nie pamiętam nazwy


Mój chłopak chyba zaczął w końcu myśleć o wspólnej przyszłości ze mną, w takim sensie że chyba "COŚ" planuje... Bo myślał zawsze i od czasu do czasu coś tam "gadał" na ten temat ( dla mnie to wtedy nie było to nic szczególnego bo nie podawał konkretów) a teraz coś zaczęło się dziać... Z mojego punktu widzenia tak jest, bo widzę znaczne zmiany w jego zachowaniu... a czy coś z tego faktycznie będzie to na pewno się o tym dowiecie



Fajnie by było



Lecę poczytać Wasze pamiętniki


Buziole


EDIT: muszę się porządnie wziąć za siebie bo na 20 listopada muszę ważyć minimum 60 kg... !!!!!!! a tu jeszcze trochę przede mną do zrzucenia jest :/
Dodaj komentarz

Sfera seksualna zagrożona! POMOCY!

28 września 2010 , Komentarze (12)

kurde pasuje mi się w końcu wziąć za pisanie pracy na maturę ustną z polskiego ale normalnie nie mam weny he... Ale postanowiłam że zrobię to jak będę miała praktyki bo wtedy nie będę musiała skupiać się na nauce z innych przedmiotów tylko i wyłącznie na MATURZE!


Dzisiaj zaliczone 60 minut jazdy na rowerku i 10 minut hula hop, a do tego jeszcze mam zamiar zrobić 250 brzuszków i 100 powtórzeń ćwiczeń z ciężarkami... a co!!!!! nie dam się tym cholernym kilogramom będę szczupła i to jak!!!!!!!! Marzy mi się kaloryferek na brzuchu i jędrna pupa i nogi!!!!!!!!! uuuuuuuuuuuuu jak sobie o tym myślę to nabieram weny na ćwiczenia...


Kochane mam takie dość nie typowe pytanie i wstydliwe, aczkolwiek bardzo ważne ponieważ odbija się to na moim związku...

Jestem ze swoim chłopakiem 3 lata, od roku współżyjemy, to była nasza wspólna decyzja. Mój problem polega na tym że NIGDY nie miałam orgazmu! On jest bardzo delikatny i czuły, z nim wszystko jest ok, on wszystko ok robi, ale to ze mną jest coś nie tak... Na początku przy grze wstępnej jest wielkie podniecenie, pociąg, wielka rozkosz ale gdy dochodzi do TEGO, wszystko pryska jak bańka mydlana. Czuje się z tym okropnie bo nigdy mu o tym nie powiedziałam, parę razy już czułam że orgazm się zbliża bo było inaczej niż zwykle ale sądzę i wiem że to nie było jeszcze to. Wstydzę się mu o tym powiedzieć, bo wiem jak się zawsze stara i wie jakie to dla mnie ważne bo to z nim przeżyłam swój pierwszy raz. Stosujemy antykoncepcje: ja tabletki, on prezerwatywy. Co mam zrobić???? Czy to może być wina moich tabletek??? czytałam wszędzie dużo wpisów innych dziewczyn z podobnym problemem, ale komentarze do ich wpisów były tak różne że sama nie wiem co jest nie tak.

Inny problem to taki, że przez to że wstydzę się swojego ciała to wstydzę się również innych pozycji seksualnych które on proponuje, jeśli jest noc to spoko ale gdy jest jasno na tyle że widać moje ciało to zaczynam się wstydzić i odmawiam, on jest wtedy rozczarowany a ja zła na siebie!!!!!!! a przeciez nie mogę mu wiecznie odmawiać bo życie seksualne powinno się urozmaicać a nie pogarszać, a gdy zacznie się wkradać rutyna to jest nie dobrze...



I możecie mi powiedzieć/napisać czemu ja taka młoda dziewczyna NIE LUBIE CHODZIĆ NA DYSKOTEKI????????????? Ja jestem jakaś dziwna!





Boże jaka ja jestem beznadziejna!


Doradźcie coś! PLISSSSSS
Dodaj komentarz

"Łaaaaaaaaaałłłłłłł jak ty schudłaś!"- WHAT THE
FUCK???!!!!

2 września 2010 , Komentarze (13)

No więc wczoraj było rozpoczęcie roku szkolnego, którego się BAŁAM...

Martwiło mnie to że koleżanki znowu sobie pomyślą: "Ta dalej gruba jak była". Nie chętnie się rano ubrałam, pojechałam do szkoły, spotkałam się z koleżanką i ruszyłyśmy do szkoły.... Przychodzimy a kolega na całyyyyyyyy korytarz szkolny: "ŁAAAAAŁ JAK TY SCHUDŁAŚ!!!!" mnie zatkało i zarazem się troszkę głupio zrobiło, bo wszyscy się zaczęli na mnie patrzeć jak na UFO... Powiedziałam: "DZIĘKI! ALE TO NA RAZIE TYLKO 2 kg", on mi jednak nie uwierzył.

Koleżanki również mi powiedziały że widać że schudłam, ja oczywiście na razie żadnej różnicy nie widzę, ale może w końcu przyjdzie na to czas.

Był u mnie też mój chłopak wczoraj, łaskotaliśmy się i przekamażali na wzajem on w pewnym momencie mnie uniósł i z tekstem do mnie: "To ja tak przypakowałem czy ty tak schudłaś?" Mnie zatkało, on powiedział: "Schudłaś kochanie". I to był kolejny miły komentarz tego dnia względem mojej osoby i WAGI!


DZISIAJ ZJEDZONE:

ŚNIADANIE: 2 kromeczki chlebka WASA z pasztetem i pomidorem + kawka
2 ŚNIADANIE: kanapka z chleba graham z pasztetem, sałatą i pomidorem
OBIAD: pierś z kurczaka duszona + pomidory z puszki gotowane+ 3 kromki chleba WASA
PRZEKĄSKA: brzoskwinia
KOLACJA: Jogurt naturalny

ĆWICZENIA: 1 godz. jazdy na rowerku stacjonarnym
NAPOJE: kawa, 2x zielona herbata, szklanka Plushhhha, 1 litr wody


Oczywiście dzisiaj w szkole zaczęło się od WIELKICH przygotowań do matury i egzaminu zawodowego... Zaczynam się BAAAAAARDZOOOOOO denerwować...


Egzaminami i ogromem materiałów....


Ale obiecałam sobie że porządnie wezmę się za naukę...

Najbliższy weekend jakoś mi się nie widzi... Jutro mam imieniny, w niedzielę urodziny a i w sobotę i w niedzielę idę do pracy...    Beznadziejnie, nie będę miała kiedy świętować... he Ale chyba nawet nie będzie co świętować bo nigdy nikt przeważnie nie pamięta o moich urodzinach, tak jak koleżanki z wpisu na głównej stronie...


Ahhhhhhhhh tylko narzekam dzisiaj w moim wpisie, ale kurde taki mam dzień...


Dobrze, że chociaż pogoda się wyrabia....


KOŃCZĘ NA DZIŚ.... POZDRAWIAM SŁONECZKA, wieczorkiem poczytam co u WAS
Dodaj komentarz

Pragnienie małżeństwa?? przynajmniej oświadczyn w
tak młodym wieku??? Czy to dziwne???

28 lipca 2010 , Komentarze (11)

Witam wszystkich po długiej przerwie w pisaniu.


Przez pewien czas nie miałam neta a niekiedy nie było weny na pisanie.


Moja waga skacze teraz między 68-69 kg. czyli nie spada a to źle bo cały czas ćwiczę w miarę możliwość i nie opycham się jedzeniem. Ale dzisiaj nie w tej sprawie piszę...

Ostatnio często zastanawia mnie pewien fakt. Mam 19 lat i bardzo dużo myślę o tym, kiedy mój chłopak mi się oświadczy. On jest starszy ode mnie o 6 lat. Nie powiem bardzo bym już chciała by to zrobił bo jesteśmy ze sobą trzy lata już, ale zastanawia mnie fakt czy to aby normalne że tak bardzo tego pragnę. Dużo o tym myślę, o oświadczynach, ślubie, dzieciach. Czy nie jestem na to za młoda???

Rozmawiamy na ten temat ze sobą, ale mój chłopak stwierdził że poczeka ze wszystkim aż skończę szkołę bo nie ma się co spieszyć. Też tak sądzę ale czasami to normalnie sama się zastanawiam czy to o czymś świadczy. Może wy wiecie???

Pozdrawiam wszystkich :*:*:*
Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Chłopak
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl