mojegotowanie.pl
Piątek, 25 maja 2012 r.
Diety Vitalia


IzKa1815

kobieta, 20 lat,

164 cm, 57.90 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Stosować nadal Dukana, osiągnąć wagę 56-58 kg!!!!! Mieć boskie ciało... :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Rocznica
Powrót do listy wpisów

Przesadziłam :/

18 października 2010 , Komentarze (10)

Dokładnie...


Ten weekend był totalną katastrofą jeśli chodzi o jedzenie, bo jeśli chodzi o ćwiczenia to z reguły w niedziele robię sobie dzień przerwy a w sobotę mam tyle zajęć że ćwiczę tylko 20-30 minut...


No więc obżerałam się jak ŚWINIA, he przede wszystkim w ruch poszły słodycze he zdecydowanie za dużo ich było a tak to w miarę ok, no i pozwoliłam sobie na ziemniaki he których dawno nie jadłam ale nie dużo ich było... Było Pepsi i białe pieczywo (bo innego w domu nie było) także masakra he ale co nas nie zabije to wzmocni i tak właśnie wpłynęło na mnie moje postępowanie w weekend że od rana wzorowo dietka idzie bo przecież obiecałam sobie że na rocznice będzie maksymalnie 60 kg i będzie!!!!!

Tak to będzie nasza 3 rocznica, pomimo iż nie zawsze było kolorowo, pomimo że czasem go nie rozumiem a on mnie, pomimo iż wielu by chciało byśmy nie byli razem TO JESTEŚMY!!!!!!!!
Na zdjęciu to nie my, ale jesteśmy podobni :)



Zaostrzę ćwiczenia, zacznę bardziej kontrolować jedzenie i się uda. Zostały mi 4 tygodnie także jeśli będę chudła 1,5 kg tygodniowo (czyli zdrowo) to osiągnę cel...

Dzisiaj się zważyłam waga idealnie paskowa pomimo iż przez ostatnie dni skakała nawet do 67,3 kg to teraz na razie wszystko w normie ale moje obżarstwo weekendowe na pewno w najbliższym czasie się ujawni, ale najważniejsze to się nie załamywać...


Zaczynam znowu zapisywać co zjadłam
MENU:


śniadanie: 5 kromek chlebka PANO (3 z serkiem topionym ogórkiem i jajkiem, 2 z wędliną i jajkiem)
Obiad: jajecznica z grzybkami i cebulką (bo nic innego w domu nie ma)
Przekąska: jogurt naturalny ze zbożami
Kolacja: serek wiejski + ogórek+ kromka chleba PANO


Prośba do Was: Czy któraś może mi policzyć ile cały ten jadłospis ma kalorii??? bo ja nie potrafię tego wszystkiego liczyć... Tak mniej więcej ile to kcal?? Z góry dziękuję

Ćwiczenia: rano 23 minuty jazdy na rowerku na wieczór planuję 60 minut jazdy na rowerku i 20 minut hula hop! A co! Trzeba odpracować weekend!


Pasuje się w końcu za naukę wziąć na najbliższy tydzień bo masakra!!!! Strasznie dużo spr mamy, ale to raczej tylko i wyłącznie nasza wina bo prosiliśmy by przełożyli nam na po praktykach... miałam zacząć pisać pracę maturalną z polskiego i jutro zaczynam he Trzeba dupsko ruszyć do biblioteki, zacząć czytać lektury i wziąć się za pisanie...


Ale pogoda beznadziejna, ona powoduje że nic mi się nie chce... POWAGA! Lenia mam totalnego!   Módlcie się by Was nie dopadł!


Pozdrawiam Kochane i życzę miłego dnia
Dodaj komentarz

Upadam--> nie mogę wstać...

18 września 2010 , Komentarze (5)

WITAM Kochane!


Ciężkie dni nastały...


Konkretnie to nie jestem w stanie trzymać się dokładnie diety, staram się trzymać w miarę zasad np nie jeść białego pieczywa i ziemniaków, smażonych potraw też nie jem, unikam wszystkiego co może spowodować wzrost wagi, ale kurcze czasem nie daję rady bo np w domu nie ma innego chleba jak białego, czasem nie ma w lodówce nic innego do chleba jak ser żółty... No masakra jakaś he wiem że to jeszcze nie koniec świata ale takie rzeczy mogą spowodować WIELKI UPADEK w diecie...


Staram się bardzo, próbuję nawet znaleźć godzinkę dziennie by pojeździć na rowerku stacjonarnym ale czasem i na to nie znajduję czasu, bo mam strasznie dużo nauki, ciągle sprawdziany powtórkowe do matury, a to jeszcze mnóstwo obowiązków w domu no masakra...


Waga w prawdzie w górę nie idzie, ale rewelacji nie ma bo i nie spada w dół...


Piję dużo herbaty zielonej, wody mineralnej, witaminy łykam, także w sferze napoi nie ma problemu...

Zła jestem na siebie, że dopuszczam do lekkich odchyleń od diety ale zawsze staram się to jakość zrekompensować i jeżdżę wtedy dłużej na rowerze...


Na razie nie mam zamiaru się poddać bo za wiele już osiągnęłam, za wiele zainwestowałam w moje odchudzanie, i wiem że bardzo wiele mogę osiągnąć, bo ja straszny uparciuch jestem, tylko czasem brak mi wiary w siebie!!!!! A poniżanie przez innych też robi swoje...


Obiecałam sobie że do 3 rocznicy będę SUPERLASKĄ i osiągnę to !!!!!!! chociaż by nie wiem co!!!!!!


Dzisiaj zaliczone 65 minut jazdy na rowerze.... Menu nie chce mi się pisać... W każdym bądź razie było 5 posiłków o stałych porach, teraz już koniec z jedzeniem bo jest już późno...



Czekam na M. mam nadzieje że wieczór będzie uroczy...




Pozdrawiam cieplutko!!!!!
Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Rocznica
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl