
Spalone kalorie
tak, tak i jeszcze raz TAK!
niniejszym powróciła WDO
albowiem jak wszystkie dobrze wiemy, Wystarczająco Dobra Odchudzaczka:
po jeden: pije dziennie dwa litry płynów - nie słodzonych, sztucznie nie barwionych
po dwa: je śniadania - do dwóch godzin po wstaniu
po trzy: zażywa ruchu - niekoniecznie ochoczo ale systematycznie!!!
no i tak przez 30 dni z rzędu...
Kij w mrowisko,
|
a jeśli to prawda, że... Nauka, która trafia do uszu, lecz nie do serca, jest jak obiad jedzony w marzeniach. Zródło: chińskie ciasteczka |
NA MARGINESIE
{2/30}
ważę się co poniedziałek, mierzę raz w miesiącu, kontrola postępów 15 i 30 dnia
i po planach!!!
Czego to ja nie miałam?!!! A skończyło się na nieplanowanym blisko dwudniowym wyjeździe towarzysko-zarobkowym, z naciskiem na towarzysko, czyli był ajerkoniak, wino i słodycze i trochę innych "nisko"kalorycznych atrakcji. Ale już wróciłam na świeżo udeptaną ścieżkę, przywitałam się ze śniadaniem i zalewam się ziołem. Wagę omijam szerokim łukiem, bo cudu nie będzie a dzień przyjemny i niech taki pozostanie ;)
Kij w mrowisko,
|
a jeśli to prawda, że... Pierwsza i najbardziej podstawowa sprawa to polubić i zacząć szanować samego siebie. (...) jak mogę oczekiwać, że ktoś mnie będzie lubił albo szanował, jeśli ja nie lubię i nie sznuję siebie? zródło: W dżungli życia B. Pwalikowska |
że czytanie i myślenie tak skutecznie odchudzają?!!!
0.8kg mniej to nie żarty!!! Może powinnam opracować i opatentować nową metodę odchudzania?!
To prawda myślę bardzo intensywnie i czytam też niemało. Ale jak widać opłaca się ;)
A skoro idzie mi tak dobrze to dorzucę jeszcze chodzenie. Od dzisiaj godzina porządnego spaceru dziennie - miałam to w planach od dawna ale... tak jakoś nie wychodziło. Tym razem się uda!!! mam motywację albo raczej straszaka ale o tym kiedy indziej.
Niebawem zacznę się dzielić tym co wyczytałam i wymyśliłam...
Na śniadaniach poległam- na razie - ale zaczyna mi świtać jak sobie z nimi poradzić.
Słodycze odstawiłam i nie dość, że nosi mnie po domu to jeszcze próbuje wynieść do sklepu - horror - właśnie sobie przypomniałam, że daaaawno nie piłam kawy a jeszcze dawniej kawy z koglem z żółtka... nie ma zmiłuj dzisiaj robię porządną listę Z/K.
Pomyślałam, że myślenie to mało...
i nadszedł czas na zwiększenie wysiłku czyli...
będę czytać!!!
Szybki przegląd pomocy naukowych i oto co pójdzie na pierwszy ogień:

Po przekartkowaniu paru pozycji wyszło, że powinnam jeść śniadania w dwie godziny po przebudzeniu. Nie wiem jak tego dokonam, bo śniadanie jest ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę o poranku. Głodna robię się między 12 a 13 - zatem pobudka o 10 lub 11?! Ech, pomarzyć sobie mogę... a o śniadaniach muszę pomyśleć...