mojegotowanie.pl
Piątek, 25 maja 2012 r.
Diety Vitalia


Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

tiaaa może i coś napiszę... ale nie teraz...

elkati

kobieta, 44 lat,

164 cm, 79.50 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: SZCZUPLEJĘ!!!

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Spalone kalorie

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Zdrowie
Powrót do listy wpisów

WEŹ I SIĘ OGARNIJ

19 listopada 2010 , Komentarze (27)

mówię sobie... i co? i nico!

nooo... jeśli nie liczyć zaliczonych wieczorową porą:
połowy czekolady - obrzydliwa była, ale słodka ;)
dużego piwa - też nieszczególne w smaku i nie znieczuliło ;(
i co? i nico! 

Boli mnie życie i cały człowiek ze szczególnym uwzględnieniem nerki/jajnika...
Pewnie, że u doktora byłam... ale co pomyślę o tym ślumpie niepokumanym, to straszny nerw mną telepie... będzie mnie tu jajnik leczył jak mnie nerka boli - no tośmy se od serca pogadali...
i co? i nico!
każde przy swoim zostało... wyniki badań będą rozstrzygać...

Kij w mrowisko,

a jeśli to prawda, że...

Poszukujemy mądrości u innych ludzi, kiedy nie potrafimy w pełni wykorzystać swojej własnej, a kiedy już mądrość znajdziemy, wcale nie chcemy jej wykorzystać, nawet wówczas, gdy musimy za nią zapłacić. (...) współistnieje w nas chęć zmiany i pragnienie utrzymania tego, co już jest. Oba te pragnienia (...) zasługują jednakowo na uwagę i szacunek.

                                                                                                                                               Zródło: Intymność kobiety H.G. Lerner 

Dodaj komentarz

STRASZNY SEN MIAŁAM

12 maja 2010 , Komentarze (10)

Śniło mi się, że ktoś zajumał mi 7!!!

Świtem koło północy (ciemno było) się przebudziłam, polunatykowałam krokiem chwiejnym i na wagę wlazłam i... wiadro zimnej wody spłynęło mi po plecach... 7 jakś niepewna, 8 brzuszek pokazjue! No nie! Od razu się obudziłam, wzork mi się wyostrzył... ta 8 to na drugim miejscu... uf... poszłam dospać. Budzę się rano w podskokach gnam na wagę a tam po 8 śladu nie ma!!! Ktoś zajumał mi 8!!! Skąd ta 9 się wzięła??? No to co, że na drugim miejscu, ale przez chwilę jej tam nie było! Od dzisiaj piję coś uspakającego przed snem!!!

Aha przemyślałam, nie jestem c-w :) Dowód? Proszę bardzo: śniadanie jem - a nawet dwa ;) kawę piję zbożową  niesłodzoną, cukru białego niet, spodnie w ciuchowni kupione, z okiem do okulisty poszłam ale złotem też nacierałam (oko nie okulistę i jęczmień się nie wykłosił), magnez łykałam a potem na drożdże piwne zamieniłam i do dzisiaj łykam. Tylko powinnam prowadzić bardziej aktywny tryb życia. Ale widzicie, z moim skrzywieniem kręgosłupa, wadą postawy i płaskostopiem... Ale to się od dzisiaj zmieni, bo straszny sen miałam... Znaczy się korzystam z pomocy i z czystm sumieniem mogę prosić o więcej ;)))

Tak naprawdę to nie podejrzewałam siebie o wampirstwo, ale nie zaszkodziło sprawdzić ;)

Kij w mrowisko,

a jeśli to prawda, że...

Każda niezanalizowana przegrana powoduje, że coraz mniej wierzymy w siebie. A dalej to już błędne koło: nie udało się - jest mi z tym źle, podejmuję następną próbę, ale już wątpiąc, czy się uda, i znowu nic... W efekcie tracimy wiarę, że zmiana w ogóle jest możliwa.

zródło: Dasz radę! GW 26 października 2009

Dodaj komentarz

EGZORCYSTĘ

30 kwietnia 2010 , Komentarze (10)

albo innego poszukiwacza zdrowego rozsądku zatrudnię od zaraz!!!

Jak codzień patrzę ja sobie głęboko w oczęta i co widzę? Lewą powiekę spuchniętą mam! Patrzę, patrzę i oczom nie wierzę... na jęcznień się zanosi!!!

Odszczekuję, że "duża jestem i dużo zniosę", mam dość... alergia, rozstępy, jęcznień...

No dobra ten ostatni poniekąd na własną prośbę, bo jak wczoraj po 22.oo zabrałam się za przesadzanie pelargonii, to tłumaczyłam jak krowie na rowie: odpuść, jutro też jest dzień, a w dzień to nawet widniej będzie, ale gdzie tam, przecież na balkonie nie tak znowu ciemno. Ślipia mnie swędzą pewnie odruchowo przetarłam... no a jak zrobiło się chłodno, to już kończyłam i tylko posprzątać trzeba było... i jak idiota jaki poszłam spać po 1.oo

Taaa, i teraz mam kwiatki w skrzynkach i kiełkujący jęczmień na oku...

Kij w mrowisko,

czyli jeśli to prawda, że...

Istnieją dwa sposoby mycia naczyń; jeden polega na myciu ich po to, aby były czyste; drugi zaś na tym, by je zmywać.

zródło: Minuta nonsensu A. de Mello SJ

Dodaj komentarz

KONIEC

27 kwietnia 2010 , Komentarze (3)

chorowania, to znaczy pisania o chorowaniu, bo to pamiętnik odchudzania miał być.

Ślipka mam piękne bo czerwone, chrypię, rzężę, parcham i sapię... ale pies jak na niego patrzę merda ogonem,  koty przychodzą  po głaski, bliższa nie myśli o uciecze z domu, żołądek siedzi cicho, znaczy się jest dużo lepiej - no to lubię Magika, mimo że doktor i też pociesza.

Za ciosem powlekłam się na spacer, w końcu czuję się dużo lepiej.

Fajna ta wiosna jest? Zimno ale przynajmniej zielono!

A potem przyszła znajoma z astmą, coś nas rozśmieszyło i... ja zarzęziłam, ona zacharczała albo na odwrót i bliższą  wymiotło z psem na spacer... pies się cieszy lubi nadprogramowe spacery!

A ja już wiem jakie mięśnie pracują gdy mówię, siadam, myję zęby...

Koniec chorowania, to znaczy pisania o chorowaniu - od jutra!

Kij w mrowisko,

a jeśli to prawda, że...

Krągłe biodra czy wypukły brzuszek to atak na społeczne poczucie estetyki. Kobiecą być - to dążyć do sylwetki kilkunastoletniego chłopca. (...) Należy wierzyć, że propagowanie sylwetki chłopięcej służy dobru i zdrowiu człowieka płci żeńskiej.

 zródło: Apetyt na zdrowie, mity na temat nadwagi E. Zaburzycka

Dodaj komentarz

NA CHOROBĘ

26 kwietnia 2010 , Komentarze (1)

mi takie leczenie...

grzeczniutko na łono Matki Natury wracam.

Kolejny raz mój żołądek pokazał, że żyje własnym życiem i w poważaniu ma całą resztę i że kto jak kto, ale on nie ma przyjenmości ze spotkań z antybiotykami, sterydami i diabli wiedzą  czym jeszcze. Stan mojego konta też go nie inetesuje. Draniem samolubnym jest - ot co.

Magik - też doktor, jak mnie zobaczył to się uśmiechnął od ucha do ucha "a bo ja Panią leczyć lubię, Pani to zawsze z czymś ciekawym przychodzi". To może by mnie za darmo leczył?

Kij w mrowisko,

czyli jeśli to prawda, że...

Dzisiaj wszystkie kobiety na świecie ubierają się podobnie. Wyglądają jak wiele kromek chleba z tego samego bochenka. By być piękną, trzeba być niedoścignioną. Do tego potrzebna jest osobowość. Jest wiele tego samego. Wydaje się, że świat dąży do jednolitości. Bycie inną oznacza samotność.

zródło: L. Casati (1881-1957) za Wysokimi obcasami nr570

Dodaj komentarz

LECZĄ MNIE

25 kwietnia 2010 , Komentarze (4)

a i ja się grzecznie leczę:

łykam, wdycham, nacieram... i w ogóle cuda wianki robię! Jest lepiej? Chybaaa? Kaszle mnie zdecydowanie rzadziej, tylko coś cienko się czuję...

Kij w mrowisko,

czyli jeśli to prawda, że...

Ludzie z łatwością ulegają presji z zewnątrz, ponieważ każdy nosi w sobie sporą dozę niepewności podważającej wiarę w słuszność własnych przekonań.

zródło: Apetyt na zdrowie, mity na temat nadwagi E. Zaburzycka

Dodaj komentarz

PIES POSTANOWIŁ

24 kwietnia 2010 , Komentarze (4)

zawalczyć o swoje terytorium i jak kaszlę staje naprzeciwko i szczeka.

Sąsiadka z góry przyniosła warkocz czosnku, takiego z własnej działki,
cudnie pachnie!

Zaprzyjaźniona Czarownica na rowerze przy...jechała i po kwadransie zaproponowała, że Bliższą na noc przygarnie, no bo wiadomo spać się ze mną pod jednym dachem nie da...

Doktory pocieszają: to najpewniej na tle alergicznym, więc będzie nawracało.
Nie lubię doktorów.

Mięśni brzucha mam coraz więcej - nie ma takiego, którego bym nie czuła
a i mięśnie grzbietu nieśmiało, ale dają o sobie znać.

Kij w mrowisko,

czyli jeśli to prawda, że...

Można by zapytać: co komu szkodzi, że ktoś drugi ma nadwagę? Przecież to nawet dobrze, bo wypada z konkurencji o męża, o dobrą pracę, o miejsce w klubie tenisowym... Jednak to nic, że nie przeszkadza, wystarczy, że jest inny. Inności społeczeństwo nie znosi i nie akceptuje. Cudza inność pobudza do wykazania, że jest się lepszym.

zródło: Apetyt na zdrowie, mity na temat nadwagi E. Zaburzycka

Dodaj komentarz

NO I SIĘ POROBIŁO

23 kwietnia 2010 , Komentarze (3)

Pies się do mnie nie odzywa, koty obchodzą szerokim łukiem, bliższa sugeruje żebym milczała bo wtedy mniej kaszlę, sąsiadka zza ściany przyniosła miksturę co to podobno z każdym kaszlem daje sobie radę.

Schudnę rekordowo bo jeść nie mogę ale z drugiej strony to nie takie pewne bo pić też.

Aha, mam mięśnie brzucha - czuję je!

Kij w mrowisko,

czyli jeśli to prawda, że...

Ponieważ lęk wzmaga raczej apetyt, niż wzmacnia motywację do schudnięcia, lepiej skupić się na zaufaniu do swoich możliwości, zamiast na poszukiwaniu informacji na temat własnej niemocy.

zródło: Apetyt na zdrowie, mity na temat nadwagi E. Zaburzycka

Dodaj komentarz

ROZWÓD

22 kwietnia 2010 , Komentarze (6)

z Matką Naturą biorę!

Duża jestem i dużo zniosę ale zapalenie tchawicy plus oskrzeli i coś tam jeszcze z płucami to jednak za dużo jest.

Pies obrażony pod fotelem siedzi a jak zaczynam kaszleć, ostentacyjnie ucieka do kuchni. Jeszcze trochę a sąsiedzi na policję zadzwonią, że jakieś bydle nieokiełznane w domu trzymam i oni boją się wyjść, żeby ich nie pogryzło.

No i zrobił mi się pamiętnik chorowania :(

Zaczynam poważnie myśleć o Antarktyce...

Kij w mrowisko,

czyli jeśli to prawda, że...

(...) osoby otyłe nie potrafią odmówić sobie jedzenia, jeżeli znajduje się ono w zasiegu ich ręki, zwłaszcza jeśli jest smaczne i apetycznie wygląda.

zródło: Apetyt na zdrowie, mity na temat nadwagi E. Zaburzycka

Dodaj komentarz

ALERGIĘ MAM

21 kwietnia 2010 , Komentarze (1)

na puszystość i pulchność.

Pulchne to może być ciasto a puszysty - kot, dywan, względnie inne futro!

A ja jestem ludziem a człowieki, które ważą dużo za dużo to są grube albo otyłe. Znaczy się, ja jestem gruba baba, bo puszysta to może być co najwyżej baba wielkanocna (mniam, mniam). A w ogóle babą też bywam niechętnie, z reguły jestem kobietą... jeszcze otyłą ale już za chwilę będę kobietą z nadwagą a za dwie chwile będę szczupłą kobietą ;))) Ale nawet wtedy na puszystość i pulchność będę reagowała alergią!

Aha, z Matką Naturą nie rozmawiam, nie podzielam poczucia humoru Tej kobiety, początki alergii po czterdziestce to lekka przesada, zaprzyjaźniony spec ma trzy typy: albo się coś pyli albo nie służy mi świeże warszawskie powietrze... albo jedno i drugie.
Antarktyka? Nie, dziękuję, za zimno!!!

Kij w mrowisko,

a jeśli to prawda, że...

Osoby pulchne są wrażliwe i delikatne. Nie ranią się nawzajem, co zdarza się w innych grupach. Są chętne do pomocy i skupienia się na cudzych sprawach.

 zródło: Apetyt na zdrowie, mity na temat nadwagi E. Zaburzycka

Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Zdrowie
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl