Kolejny dzień za mną :) na wadze rano było 99,9 . Bardzo mnie to cieszy. Jak widać efekty, że waga spada, to łatwiej mi się odchudzać.
Jestem uzależniona od wagi - wchodzę na nią gdy tylko znajdzie się na mojej drodze. Nie wyobrażam sobie ważenia raz na tydzień.
Dziś dotarła moja maszyna do pieczenia chleba i właśnie robię mój pierwszy chlebuś z mąki pełnoziarnistej z siemieniem lnianym, otrębami i słonecznikiem. Jutro go spróbuję na śniadanko. Już przepięknie pachnie w domu ;).. pzdr