Dalej walczę z tym tłuszczem bo jestem gruba jak kapucha, kilogramy spadają potem stoją w miejscu ale tak widocznie musi być nic na siłę, co do mnie chodzę dalej na steperku ,ćwiczę mięśnie to co mi wolno z powodu nogi z którą są coraz większe kłopoty czekam na sanatorium to myślę że w końcu wsiądę na rower .Ja się nie poddam bo ja tu żądze a nie moje sadło i dam sobie radę bo bardzo tego chce.Kocham Was bardzo za Wasze serce i dobre słowo które od Was mam to tak pomaga i daje siłę .Życzę powodzenia i nie zapominajcie o mnie bo ja myślę o Was i dlatego nie poddam się MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ
