3 września 2010 23:30:44
Juz dotarlam do 12 dnia! Niesamowite jak te dni szybko leca! Podczas mojej nieobecnosci trzymalam sie diety, ale niestety przez caly ten wyjazd musialam chwilowo zrezygnowac z callanetics, dzis juz mam 2 serie za soba wiec nie jest zle, nadrobie wszystko tymbardziej,ze juz widze efekty! Myslalam,ze mi sie wydaje ale zostalam poinformowane iz solidne cwiczenia przynosza efekty, nawet w tak krotkim czasie! (Dziekuje Vieslavo!) Dlatego wam wszystkim, Panie i Panowie naprawde polecam callanetics! Bylam tez dzisiaj na spacerku, zwiedzalam okolice, zajelo mi to troche poniewaz cieszylam sie sliczna pogoda, dzis bylo ponad 30 stopni i nadodatek strasznie duszno jednak mi to nie przeszkodzilo w spacerkach :) Z dieta tez ciagle do przodu, nie podjadam zadnych slodkosci i strasznie jestem z siebie dumna, jak narazie wygrywam z wlasnymi slabosciami i nawet nie mam ochoty na slodycze!Oby tak dalej! Nawet obiadek ugotowalam, zrobilam dzis leczo z piersia z kurczaka.
Za tydzien zaczynaja sie wyklady z czego sie bardzo ciesze, bo bede sobie wkoncu mogla jakos rozplanowac dzien, trzeba bedzie poszukac jakiejs pracy chociaz na weekendy i moze uda mi sie zapisac na lekcje salsy? Tak, w ciagu tych paru dni nic sie nie zmienilo i wciaz mam ochote na salse ;)
Trzymajcie sie szczuplutko!
SNIADANIE: Salatka z pomidorow, ogorkow,rzodkiewki,papryki i 2 jajek na twardo.
LUNCH: winogrona plus jogurt bananowy
OBIAD: Leczo z kurczakiem
KOLACJA: Activia truskawkowa plus jablko i jeszcze pewnie jakis owoc zjem ogladajac film, 'Rozyczka' :)