7 kwietnia 2011 19:36:50
Bo w sobote dzień ważenia i mam nadzieję że i zmiany paska :) dość ładnie się pilnuję ze wszystkim, jak sobie na coś pozwolę, to wiem że muszę odpokutować.. no i tej zasady się trzymam. Wiecie pewnie dobrze, że nie jest łatwo powstrzymać się od stawania na wagę, mnie ten problem również dotyczy.. staję na wagę codziennie! Dobra, wiem, wstydzę się tego nawet, ale nic na to poradzić nie umiem.. i nie piszcie mi żeby mi ją ktoś schował, bo nie ma takiego miejsca w całym domu gdzie bym jej nie znalazła ... / szukałyście w dzieciństwie prezentów pod choinkę ? Powiem nieskromnie, że byłam w tym mistrzem :):) / No, powiem tylko że są spore szanse na to żeby w końcu umieścić na pasku 99 :) a to oznacza ni mniej ni więcej jak tylko pożegnanie 100 :) już raz to robiłam i mam cichutką nadzieję że tym razem będzie to już na dobre !! Jak ja jej nie lubię... jak ja się jej WSTYDZĘ !!!!!!!!! SZOK !!!!!!!!! niech znika precz !!
A ze spraw z dietą niezwiązanych.. cóż... czasem szkoda gadać po prostu.. młody choruje od poniedziałku, tzn. w niedziele byliśmy na spacerku, był zupełnie ok , później był obiad i też nic się nie zapowiadało, później tata go zabrał na 4 godziny i dziecko wróciło z lekką gorączką.. ja tam winnych nie szukam, sama z dziećmi pracuję i wiem ile z nich kaszle i choruje, więc zarazić się nie trudno, ale wkurwia mnie nieziemsko fakt, że mój mąż mnie obwinia o każdą chorobę dziecka, robi ze mnie wyrodną matkę, dodatkowo z każdej naszej rozmowy wyciąga zdania z kontekstu później je układa według swoich potrzeb i powtarza tyle razy, aż w końcu sam zaczyna w to wierzyć... Ehhh... brak słów..... trochę się musiałam wyżalić.... no ale komu mam powiedzieć jak nie WAM?? przecież WY jako nieliczne znacie nawet moją wagę :) No ! wygadałam co mi na wątrobie leży, od razu mi lżej... jeśli którakolwiek doczytała do końca, to dzięki za "wysłuchanie"
Spokojnej nocki dziewczyny... i miłego jutrzejszego dnia :)
Anka