26 stycznia 2012 11:02:02
ale to woda, wczoraj w delegacji, caly dzien na glodnego
zjalam niewiel
jak to mawia funny - kurz na kiju
wiec to woda
sie nei martwie, bo matka chudnie - wiec i ja bede chudla
sie ogarnelam
slodyczy nei jadam
weglowodany te dobre zlozone z maki pelnoziarnistej tylko do poludnia
potem to juz tylko warzywa i powietrze no i milosc
i starcza
i sobie poogladalam moja tabelke wagowa
i ta moja waga tak ma
troche spadnie, sie podniesie, podenerwuje i spadnie znow z halasem
wiec sobie czekam na spadniecie
czuje sie lekka zgrabna i powabna
i jest ok
i najwazniejsze ze matka chudnie!!
ps. mysle, a moze jednak do tej pani dietetyk sie wybrac... ale kiedy... hmmmm
mysle....