Chyba każda się już domyśla jak wyglądają u mnie piątki :)...a więc właśnie ...na porządkach przed weekendowych...nie było trudno zgadnąć kto mnie regularnie czyta:) I z racji tego u mnie piątki są wolne od ćwiczeń na rzecz kilkugodzinnego sprzątania. Do tego dojdzie jeszcze pranie, gotowanie obiadu i zapewne nieuniknione odśnieżanie wrryy!!! A wieczorem skok na sklepy żeby uzupełnić tygodniowe zapasy prowiantu i chemii. A teraz informacja dnia: wczoraj dałam się ponieść żarciu , nie były to pączki tylko to co zostało z obiadu dojadłam wieczorem, "bo po co miało się zmarnować" i mam teraz za swoje +1kg:(( to już druga wpadka w tym miesiącu. Wiem, że było by wzorowo do końca dnia gdyby nie zupełny brak nikotyny, oczywiście ograniczyłam palenie i tak jest nadal, ale wczoraj zostałam zupełnie bez fajek no i odbiło się to na jedzeniu, mimo że wcale mnie do żarcia nie ciągło :((( I jeszcze doszedł ból gardła, osłabienie+kichanie, pewnie szykuje się na dniach angina, bo faceta już złapało:(((
ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem, wędliną i pomidorem+zielona herbata II ŚNIADANIE- 150g jogurt FruVita+zielona herbata OBIAD- miseczka zupy pomidorowej z makaronem, 2 placki ziemniaczane+2 zielone herbaty PODWIECZOREK- 200g serek wiejski+garść paluszków KOLACJA- 3 kromki razowe z serkiem "Turek"+ 3 zielone herbaty
No tak... czasem coś zjadamy, żeby nie wyrzucic, a potem mamy za swoje..ja dzis zjadłam na śniadanie rogalika z budyniem czekoladowym, bo dziewczynki chciały, żeby kupic, a potem żadna nie chiała zjeśc:)
o maszz Ci los, to Ty prosze herbatke z miodkiem i cytrynka sobie zrobic i do łóżeczka! Biegusiem!!!
Snieg nie zajac nie ucieknie ;P kurze rowniez ;))
zdrowka ;**
zdróweczka, a chwile załamania ma każdy trzeba tylko iść dalej i się nie załamać;) no ale ty do takich "szybkozałamujących" się nie należysz więc jestem o Ciebie zupełnie spokojna,... pozdrawiam