Witajcie Słoneczka:) Jeszcze raz wam serdecznie pragnę podziękować za niezliczone komentarze gratulacyjne jak i za słowa krytyki, które są dla mnie równie cenne, dodajecie mi tym skrzydeł do dalszej walki:))) Pięknie wam dziękuję za wsparcie które jest dla mnie bezcenne, bez was bym nie dała rady. Ale wracamy do rzeczywistości jak na razie, żeby nie wpaść w samouwielbienie, muszę być nadal dla siebie krytyczna, żeby nie usiąść na laurach. Tak więc trening już zaliczyłam, jak zwykle pobudka wczas rano, by już z rana zrobić to co mam zrobić. Zresztą co daje porządniejszego powera jak spora dawka ćwiczeń o świcie? Rany julek, dzięki za przypomnienie, na śmierć zapomniałam że dzisiaj nie wolno mięsa, dobrze że jeszcze obiadu nie zaczęłam przygotowywać!!!!!!! A ja na śniadanie już wsunęłam wędlinę:(( Cholera jasna!!! Ale jak zrobię domownikom na obiad pierogi z truskawkami to chyba może być, co? Wczoraj zajęłam się przedwiosenną rozsadą kwiatów doniczkowych oraz zasiałam do skrzynek jak co roku o tej porze aksamitki tzw. śmierdziuszki, których potem mam niezliczona ich ilość w ogrodzie, podobnie jak na wszystkich parapetach pelargonii. Bardzo kocham kwiaty, to moje drugie hobby zaraz po kucharzeniu:) Jeszcze mnie dziś czeka drewna narąbać i wyłuskać całą skrzynkę orzechów włoskich ( żeby mieć już w zapasie pod ręką do ciasta)
ŚNIADANIE- 2 kromki razowe z serkiem, wędliną drob, ogórkiem i pomidorem+zielona herbata II ŚNIADANIE- mus jabłkowy OBIAD- 200g ryżu+duża butelka jogurtu waniliowego+2 pierożki truskawkowe:) PODWIECZOREK- garść orzechów włoskich+jabłko KOLACJA- 2 wafle ryżowe z jajkiem, żółtym serem i ogórkiem +zielona herbata
kochana mam w rodzinie ksiedza i z tego co mnie informowal te stare zwyczaje z postami poszly juz w zapomienie .. nie wiem kto to jeszcze stosuje ..to nie wymysl Boga a kosciola wiec to nie grzech ,ze zjadlas wedline..sniadanko wyglada pieknie sama musze kiedys takie zrobic ..Pozdrawiam i zycze powodzenia ;))
Kochana nie jesteś sama ja też wczoraj na śniadanko wędlinę wsunełam :/ ehhh i żłóty ser...
Tak myslałam jak wyglądają te aksamitki :) bo w ogóle się nie znam na kwiatach :) dzięki za przypomnienie :) O kisielek :) no chyba ci ukradne pomysł na podwieczorek :) hehe
Ja nie poszcze, caly dzien dzis jadlam mieso i wedliny, od rana do wieczora. Ale ja to ja, nie chodze do kosciola itd, wiec mi wolno, ale Ty zrobilas to przez zwykle zapomnienie. czlowiek jest tylko czlowiekiem, nie? Tez bede siala aksamitki :).