
Kochani nie ma to jak w domku po mału dochodze do siebie jednak miesiąc w szpitalu to męczy.Byłam u córeczki na urodzinach tak się cieszyła że byłam a nie w szpitalu .Muszę się pochwalić w poniedziałek mam 24 rocznice ślubu i nadal jestem bardzo szczęśliwie zakochana w mężu.A teraz to biore się za siebie i od jutra odchudzanie koniec lenistwa wracam do normalnego trybu życia i nie poddam się proszę o wasze wsparcie i kopa tylko lekkiego jestem po szpitalu hihihi KOCHAM WAS BARDZO
Tak było 24 lata temu 24 sierpnia nasza rocznica
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||