10 grudnia 2009 08:13:31
Masztalski - Pyta Ecik - co byś ty zrobił, gdyby na twoją żone napadł dzik?
- Nie wtrącał bym się do tego. Sam napadł, to niech sie sam broni.
- Co ty sobie myslisz? wykłóca sie żona
Ecika. - Całe życie mam łazić w tym samym futrze?
- Czemu by nie? Skoro krolik moze..._

Ecik łowi ryby obok nieznajomego
wędkarza. Ecikowi ryba nie bierze, a tamten co chwile cos wyciąga.
- Jak ty to robisz? - pyta Ecik.
- Wędkarz musi wierzyc w przesądy.
Nie wyjde na ryby, jeśli nie klepne żony w tylek.
- To pilnuj mi tu wszystkiego - rzucil Ecik i pognał do domu.
Drzwi byly otwarte, a żona na klęczkach
wycierala podłoge. Ecik zaszedl ją po cichu i zdrowo klepnął w tyłek.
- Panie listonosz, co tak prędko dzisiaj? - spytala Ecikowa, nawet się nie odwracając.

Swiezo upieczony małżonek oddaje żonie pierwsze pobory. żona liczy, liczy pieniądze i mowi:
- No widzisz, pobory tez masz małe....

*Jakie są rodzaje kobiet?
- Rusałki; ten mnie rusał, tamten mnie rusał...
- Damy; temu damy, tamtemu damy...
- Kotki; ten mnie miau, tamten mnie miau...
- Złote rybki; rypią się jak złoto...
- Słomiane; rżną się jak sieczka....
- Pobożne; najchętniej leżą krzyżem...
- Dziecinne; co do rączki, to do buzi...
- Partyjne; przyjmują wszystkich członków...
- Domatorki; byle komu, aby w domu

75-latek przyszedł do lekarza na badanie nasienia.
Lekarz dał mu słoiczek i powiedział:
- Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak , jak poprzedniego dnia.
- Doktorze, to było tak:
Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic.
No to spróbowałem lewą ręką, i też nic.
Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic.
Zawołaliśmy nawet panią Helenę, naszą sąsiadkę.
I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic!
- Zawołaliście państwo sąsiadkę?! - pyta zszokowany lekarz.
- Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika.
Ile jąder ma prezydent USA.-OBA MA