Dołączył: 2011-01-05 02:46:15
Miasto: Warszawa
Listów: 7
Napisano 7 miesięcy temuEdytowane przez Lotokot 7 miesięcy temu
(List #1112)
dobrych specjalistow malo w naszym kraju. nawet mam prywatne ubezpieczenie (bo na NFZ nie licze w kwestii pomocy psychologicznej - dlugie kolejki, niekompetencja itd), ale jednak nie. zreszta, juz w zeszlym roku omowilam czesc moich problemow z psychologiem, bardzo fajnym, ale jednak nie umiem ruszyc dalej. co z tego, ze mam obnizona samoocene? ze brzydze sie swoim cialem odkad pamietam? nikt mi na to nie pomoze. jedyny czas kiedy nie myslalam o tym to jak mialam chlopaka przez ok. 2 miesiace. ale to nawet nie bylo romantyczne uczucie, ktorego pragne. zreszta, 4w5 nikt nigdy nie pokocha (enneagram).
w dodatku mam wrazenie, ze wszystko co tu pisze brzmi obrzydliwie prostacko, ale czasami czlowiek juz ma dosc pisania miedzy wierszami i ma ochote napisac to co akurat pomysli
i zastanawiam sie czy to jakies objawy nerwicowe, ze czesto mnie sciska w zoladku (tak jak przy duzym stresie, ale w moim przypadku po prostu siedze przed komputerem i nawet nie mam jakiegos sprawdzianu jutro) i chce mi sie rzygac od tego