mojegotowanie.pl
Sobota, 26 maja 2012 r.
Diety Vitalia


Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Szczęśliwa mama ;-) z nadprogramowymi kilogramami po ciąży. Czas coś zmienić! Zapraszam mamy i nie tylko, do wspólnych spacerów (jakiegokolwiek wysiłku fizycznego), którym ciężko jest się zmotywować!

aniapandzinka

kobieta, 28 lat, Poznań

160 cm, 85.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

I wyprawa zaliczona

30 kwietnia 2012 , Skomentuj

Hej dziewczyny,
Synek nie miał dla mnie dziś litości obudził mnie o 5:50 na mleczko, wypił je i poszedł spać a ja nic z tego więc postanowiłam do Was skrobnąć. Wczoraj zaliczyłam 1 wyprawę moją kozą, ale było super. Pogoda jak marzenie, tak się spiekłam, że dziś wyglądam jak spieczony kurczak ;-) Kalorii sporo spaliłam bo ta moja koza nie ma przerzutek i dodatkowo mój Marco z tyłu ze swoimi 10 kg no i upał, zmachałam się jak nie wiem. Ale to jeszcze nic, wycieczka oczywiście z przygodami jak to ja, wyobraźcie sobie, że w  trakcie powrotu do domu nawalił mi pedał, nie chciał się obracać, co chwilę musiałam go solidnie kopnąć, żeby się odblokował, aż mi w końcu odpadł w czasie jazdy!!! Myślałam, że zawału dostane! Ja jak ja kit ze mną, ale to moje biedne dziecko, już miałam wizję jak wjeżdżam do jeziora Maltańskiego, może miałabym szczęście i jakiś kajakarz by mnie złapał bo zawody były. Idę dzisiaj do tego serwisanta co mi ten pedał przykręcał i chyba mu się oberwie.
Dziś na cały dzień wybieram się z moją przyjaciółką na miasto, dzieciaki i mężów zostawiamy w domu, a my będziemy raczyć się swoim towarzystwem. Tak mi brakuje spotkań z koleżankami, wypadów do kawiarni i na miasto. No nic dziewczyny życzę miłego i słonecznego dnia!
Dodaj komentarz

mój nowy nabytek ;-)

24 kwietnia 2012 , Komentarze (7)

Witajcie dziewczyny!
Muszę się wyspowiadać, dieta ostatnio kiepsko, nic nie chudne ale też nie tyję. Wiem wiem marne te wymówki, bez pracy nie ma kołaczy więc czego się spodziewałam? Zauważyłam też sporo vitalijek ma gorszy okres ostatnio, piszą, że chyba już zawsze będą grubasami  i ja również się do tego grona zaliczam. Ale nie poddałyście się, wróciłyście na właściwe tory i ja też zamierzam to zrobić. A o to mój nowy nabytek:
Rower w stylu retro. Zawsze mi się taki marzył;-)
Fotelik dla Marco już kupiony, plany na majówkę już są. Będziemy z mężo zwiedzać nasze okolice, zaliczymy zoo aby mały miał trochę frajdy. Jestem ciekawa czy wogóle będzie mu się podobać jazda rowerem.
Dodaj komentarz

Trochę po czasie

16 kwietnia 2012 , Komentarze (1)

Hej
wstawiam fotkę babeczek świątecznych, trochę po czasie ale można oko nacieszyć. Dietkowo tak sobie, nie mam humoru mężo jedzie w delegacje i zostaje sama z małym ;-(
Jak sobie o tym pomyślę to już mam doła, i coś czuje, że będę zajadać smutki a tego bardzo nie chce!!!!!!!!!!! będę potrzebować motywacji i wsparcia. Wiem, że moje wyniki są kiepskie ale ja się cieszę chociaż z tego iż nie przytyłam.
Buziaki

Moje babeczki
Dodaj komentarz

Po świątecznie

14 kwietnia 2012 , Skomentuj

Witajcie kochane,
zaniedbałam ostatnio wpisy ale to z powodu braku czasu. Wasze pamiętniki oczywiście czytam i to zajmuje już sporo czasu, więc na wpisy my go brakuje. Jak na razie robie zeznania roczne a ich liczba rośnie a nie maleje bo zawsze komuś się przypomni, że jeszcze nie zrobił. Przed świętami wziełam się za robienie babeczek w ksztalcie zajaczków i kwiatków, jutro wstawię fotki. Przez cały marzec schudłam ledwo 0,5 kg ale za to mam w pasie 2 cm mniej znowu. Przez święta się nie objadałam, wszystko ale w małym ilościach i nie przytyłam.
Wczoraj za to zaszalałam, bo z mężem na impreze się wybraliśmy, więc popiłam, potańczyłam, i dzisiaj miałam takiego głoda, że  myślałam o pochłonięciu lodówki. Dobrze to wyjście mi zrobiło już dawno nigdzie nie byłam. Mały poszedł do dziadków na cały weekend, więc dziś cały dzień dla mnie i moich spraw.
Buziaki
Dodaj komentarz

zakupy bez stresu ;-)

30 marca 2012 , Komentarze (3)

Hej dziewczęta,
jestem dziś baaaardzo zadowolona, udałam się dzisiaj do sklepu aby zakupić spodnie i mój rozmiar zmniejszył się o jeden!!! Nie miałam problemu z wyborem spodni, zapinały się bez problemu mimo mojego bebzola ;-) Z 46 zeszłam do 44 (a to i tak ze względu na brzuch bo na pupie i w nogach są za duże weszłoby 42) Kupiłam ostatnio też nowe buciki i wkońcu w miarę czuję się jak kobieta a nie jak mamuśka z nadwagą i grubym zadem.A jak człowiek sam w swojej skórze lepiej się czuje to i inni go postrzegają inaczej. Dietę trzymam, chociaż zdarza mi się podjadać ale nie ma porównania do ostatnich miesięcy. W ostatnim odcinku Przepisu na życie Beatka poszła na fitness i stwierdziła, że nie chce być jak inne matki polski, które po roku nadal mają grube tyłki i zwalają to na macierzyństwo, a ja nie wiem kiedy mi tez rok uciekł naprawdę. Przy dziecku ucieka dzień za dniem! Za to pogoda nas dzisiaj nie rozpieszcza, jest takie wietrzysko, że nie mogłam wózka upchać ale za to więcej kalorii spaliłam. Codziennie chodzę z małym do piaskownicy, co oznacza, że cały czas za nim biegam. Trzymajcie się cieplutko A
Dodaj komentarz

dietkowo

16 marca 2012 , Skomentuj

Witajcie,
dawno nie dodawałam żadnego wpisu (nie miałam weny na pisanie a i humor nie ten) ale codziennie śledzę Wasze poczynania. Dietę ciągle trzymam, jak zwykle u mnie z ćwiczeniami gorzej. Ale kręce moim hula i idzie mi coraz lepiej, posiniaczona jestem całą, mięśnie bolą a i efekt jest kolejne -2 cm w pasie ;-) Schudłam tylko kolejny kilogram ale cóż lepszy rydz niż nic. Wiem doskonale, że jakbym zaczeła ćwiczyć szybciej by mi poszło. Jestem strasznie nie systematyczna i najlepszym rozwiązaniem byłby dla mnie trener osobisty - osoba, która by mnie troszkę przymusiła, zmotywowała i na siłę z domu wyciągneła, a potem już z górki. No ale cóż mogę pomarzyć. Wiosennie się u nas zrobiło, zabrałam moje dziecię na plac zabaw wczoraj ale miał ubaw. 
Buziaki kochane Vitalijki
Dodaj komentarz

Dzień kobiet? phi

8 marca 2012 , Komentarze (2)

Siedzę sama w domu ;-( (dziecko śpi) mąż w pracy nie wiadomo o której wróci po prostu rewelacja. Nie Trzymałam dzisiaj diety taka jestem niedobra. Byłam u koleżanki na jadłam się słodkości, a potem o zgrozo kupiłam sobie sałatkę makaronową carbonara!!! milion kalorii, sam majonez ser fujjjjj po co ja to zjadłam? z Obżarstwa drogie Panie. Dzień do d**y idę spać. Kwiatów zero, diety zero, ćwiczeń zero PORAŻKA
Dodaj komentarz

Wiosenno weekendowy szał

3 marca 2012 , Komentarze (1)

Jestem w wiosenno-weekendowym szale na sprzątanie. Wczoraj okna i całe mieszkanie a dziś generalne porządki w kuchni, w końcu mam miejsce na wszystko, a uwierzcie mi kuchnie mam miniaturkową i ciężko coś w niej upchać - to istne zadanie logistyczne. Zrobiłam dziś na obiad pizze na cieście z mąki razowej z warzywami i chudym mięskiem, zjadłam 2 kawałki ale spaliłam je podczas sprzątania. Normalnie przy sprzątaniu nie ma takiej gimnastyki ale jak ma się małego brzdąca pod nogami, który domaga się akurat: na ręce, podania zabawki, zabawiania, pić, jeść i tak na okrągło. Więc ja na drabinę, z drabiny, do sypialni, do kuchni, ciągle góra dół! I obraziłam się dziś na moje hula - tak nie walnęło w kostkę, że prawie wyskoczyłam w kosmos
Dodaj komentarz

Słońce

3 marca 2012 , Komentarze (1)

Dziś Poznań przywitał nas słoneczkiem! Okna otwarte, ptaszki świergotają, jest cudownie. Gdyby nie ta pogoda czułabym się jak zombie, Marko tak mi daje w kość, że padam na twarz, oczy mi się same zamykają. Zakupy zaliczone, wzięłam męża ze sobą (on do pchania wózka) a ja twarz do słońca wystawiałam, baterie troszkę podładowane.  Nauka kręcenia postępuje, już mi idzie dużo lepiej. Z tego zmęczenia nawet jeść mi się nie chce pozytyw.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz

Wiosna wiosna wiosna ach to TY!

2 marca 2012 , Komentarze (1)

Witajcie kobietki!
Dziś mam fantastyczny nastrój od samego rana, jestem pełna energii mimo, iż w Poznaniu słońca nie zobaczysz, mimo, że mały ciągle budził się w nocy. Więc ogarnełam całe mieszkanie, pomyłam okna tak tak kochane pomyłam okna chociaż tego nie cierpię. I 1 raz wyszłam z małym na spacer bez wózka!!!  Cała drogę do piekarni szedł dzielnie za rączkę jaka ulga, jeszcze tylko pampersom powiemy papapa i będę miała więcej luzu. Dietkę trzymam, w poniedziałek idę na spinning z siostrą także dam czadu! Przymierzam się do zmiany planów zawodowych. Idzie wiosna a za tym zmiana nastrojów, powrót chęci do życia. Żegnajcie roztopy (witajcie niestety kupy na trawnikach), białe ślady na butach po soli.

Dodaj komentarz
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl