mojegotowanie.pl
Sobota, 26 maja 2012 r.
Diety Vitalia


Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Jestem bardzo wysoką , otwartą na ludzi licealistką od 11 lat grającą na skrzypcach. Chętnie podzielę się z ludźmi moimi doświadczeniami lub pomogę jeżeli będę w stanie.

Ewka03011

kobieta, 19 lat, Rybnik

185 cm, 78.00 kg więcej o mnie



Wpisy

Dość tego! czas zmienić sposób odżywiania na całe
życie

2 marca 2012 , Komentarze (1)

Jako że mam młody organizm i dobrą przemianę materii nie mogę się wykręcać od tego że to moja wina że moja waga znowu podskoczyła.

Kiedyś ważyłam 82 kg (na 186 cm wzrostu)
później schudłam do 72,
dzisiaj ważę 77,5/78.


Niby prawidłowa waga ale moja sylwetka pozostawia wiele do życzenia. A ja nie chcę nosić bielizny modelującej. Chciałabym mieć figurę której nie wstydziłabym się nawet będąc nago. Dlatego zmieniam mój sposób odżywiania na całe życie.

Moje wady:
- kocham makaron , mogłabym go jeść codziennie
- lubię słodycze


Co zmieniam :
Makaron (biały) raz w tygodniu! nie częściej.
Dodatkowo ewentualnie makaron pełnoziarnisty również raz w tygodniu.
Słodycze : jeden milky way dziennie dozwolony (98 kcal).

Pieczowo białe -  raz w tygodniu.

Wiem jakie błędy popełniałam.
Za często jadłam makaron (kocham spaghetti i rosoły z makaronem)
za dużo kalorycznych rzeczy : słodycze, paluszki
Za dużo białego pieczywa . Zamieniam na pełnoziarniste.
Na białe pozostawiam sobie jeden dzień w tygodniu: piątek.

Wam





Dodaj komentarz

Różnie bywa, no nie?

29 grudnia 2011 , Komentarze (1)

Mam od jakiegoś czasu kryzys w diecie. Muszę się przełamać i przestać brać dokładki (szczególnie rosołu z makaronem). Moja silna wola jest ostatnio słaba wiec czas ją przećwiczyć. Zaczęłam robić ćwiczenia i widzę że jest lepiej (szczególnie brzuch zrobił się bardziej płaski) jednak moja waga mi nie odpowiada. Silna motywacja i... muszę być szczupła do 18 lutego kiedy to mam moją studniówkę. Nie ma to tamto. Trzeba schudnąć.

Tak swoją drogą jeżeli ona (tj Giselle Bundchen) potrafi takk wyglądać po 6 tygodniach od porodu (BEZ PHOTOSHOPA!) to czemu ja miałabym tak nie wyglądać? ;P trzeba wierzyć. Motywacja jest silna. Zaczynam... TERAZ!


Giselle 6 TYGODNI PO PORODZIE! Niesamowite prawda?

Dla niewierzących : link to artykułu o Giselle
http://www.pudelek.pl/artykul/24707/brzuch_bundchen_w_6_miesiecy_po_porodzie/

Pozdrawiam wszystkich!
Dodaj komentarz

Nadchodzi studniówka! dietę od zaraz czas zacząć!

3 października 2011 , Komentarze (5)

Jak w temacie. W tym roku czeka mnie matura i studniówka. Wypadałoby dobrze wyglądać. Marzy mi się szczególnie jedna sukienka. Ta biała (moim zdaniem) jest BOSKA. Mam krawcową która powiedziała mi, że uszyje mi każdą sukienkę jaką jej tylko pokażę i to w dowolnym kolorze więc myślę że sukienka taka jak poniżej byłaby całkiem niezła (zastanowię się jednak na kolorem - może amarantowy byłby lepszy?). Tę poniżej można znaleść w ofercie Oscara de la Renty.

A co wy o niej myślicie? Pozdrawiam i czekam na wszelkie opinie :)

Dodaj komentarz

Kilka przykładów na to że można radykalnie
schudnąć! (zdjęcia osób przed i po)

29 czerwca 2011 , Komentarze (2)

Chciałabym zobaczyć u siebie takie efekty więc od jutra Ducan i koniec :D moje marzenia: waga : 69 (mam 185 cm wzrostu)

wąska talia

BRZUCH BEZ BOCZKÓW.

I CAN DO IT!!!

niech się stanie wąska talia! Zaiste

Dodaj komentarz

Zaczynam walkę o taką figurę :)

9 maja 2011 , Skomentuj

 

Cel nie jest łatwy do osiągnięcia ale w miarę realny ;)

Wzrost :185 cm.

Aktualna waga 73 kg -> waga docelowa : 68 (66).

Miejsca na których się skupię : brzuch, ramiona

 

Dodaj komentarz

Oj, alarm!

8 maja 2011 , Skomentuj

Moja waga podskoczyła do 74... Zwalam to na to że 3 dni po kolei jadłam makarony. Nie dobrze. Muszę się znowu wziąć za siebie. Wczoraj trochę pobiegałam. To dziwne że kiedy wracam z biegania waga pokazuje nawet do pół kilo mniej! to może być kluczem do sukcesu. Dotychczas nic nie dawało mi takich efektów. Polecam wszystkim pół godziny spokojnego truchtu. Dla tych którzy nie wiedzą...  jeszcze 2 miesiące temu spotykałam się z kontrabasistą Mateuszem o którym tutaj wcześniej pisałam... byliśmy raz w kinie, kilka razy w knajpkach... ale rozstaliśmy się : mati przestał się odzywać a więc i ja (póki jeszcze mogłam) się do niego zdystansowałam. I co się okazało? że Mati mniej więcej w tym samym czasie w którym widywał się ze mną , spotykał się jeszcze z dwiema moimi znajomymi. ŻADNA Z NAS O TYM NIE WIEDZIAŁA! wszystko wyszło podczas przypadkowej rozmowy.  Przypomina mi się refren pewnej piosenki "Facet to... !!" ;D  Pozdrawiam ;)
Dodaj komentarz

Hej :D

20 stycznia 2011 , Komentarze (1)

Oj ... dość długo tu nie zaglądałam ;) a tym razem jest czym się pochwalić. Otóż : wzięłam się za siebie. Przeszłam na dietę proteinową, zaczęłam robić brzuszki (3 serie w różnych częściach dnia po 30), 6 weidera i trzymam tak już od 5 dni (a wierzcie mi : łatwo nie jest)... no i są efekty. Schudłam :D na razie 4 kg ale waga nadal spada. Jak na mój wzrost (186) moja aktualna waga 72 kg wydaje się być w porządku ,ja jednak chcę zrzucić jeszcze co nieco... tak żeby ważyć 68 albo 69... więc trzymam się jakoś. Nie poddaję się choć dookoła kuszą mnie różne smakowite rzeczy. Proszę, trzymajcię za mnie kciuki.
Dodaj komentarz

hej :D

14 października 2010 , Skomentuj

Dawno nie pisałam... więc teraz coś napiszę ;) Co do mojej diety:  Tymczasowo zaprzestałam radykalnie się odchudzać więc przestałam tracić na wadze. Za to moja sylwetka się zmieniła :D to przez brzuszki i 6 Weidera. Straciłam chyba z 3 cm w talii i 5 w biodrach :D Coraz wyraźniej czuję moje kości biodrowe. To chyba dobrze :) Muszę się jeszcze zważyć... tylko nie mam wagi. Stanowczo muszę w nią wreszcie zainwestować. To by było na tyle. ;*
Dodaj komentarz

Ehh ;(

11 września 2010 , Komentarze (3)

Właśnie wróciłam z najgorszej imprezy w moim życiu. Tzn najgorszej z mojej winy (raczej). Ze ślubu mojego kuzyna. Jako że jestem niepełnoletnia zostałam zaproszona jak dziecko (czyt. Zapraszamy państwa R. i J. Z CÓRKĄ - czyli ze mną) i nie wypadało mi wziąc osoby towarzyszącej.  Nudziłam się jak mops. Jasne że zatańczyłam raz z ciotkami i raz z jednym kolesiem ale poza tym : siedziałam i gapiłam się w kieliszka z wodą mineralną z cytryną . W międzyczasie ( trwania wesela) nieoczekiwanie (przedterminowo) zaczął mi się okres. Szczęście że się szybko zorientowałam i w torebce trzymałam podpaskę "w razie czego". Tego by brakowało żebym dosłownie "dała plamę" ;D Nie dałam. Ktoś nade mną czuwał ;)  Jak widzicie wróciłam do domu. Zamierzam odpocząć. Trochę mi szkoda tej imprezy ale trudno. Będą inne. Mimo wszystko trochę szkoda. Mogło być tak fajnie...
Dodaj komentarz

Ehh ;D

4 września 2010 , Komentarze (4)

Moje hormony buzują. Czuję to na każdym kroku. Odkochałam się w kamerzyście ( choć mam jeszcze czasem przed oczami jego obraz) i zauroczyłam w  koledze z klasy ze szkoły muzycznej. Ma na imię Mateusz , ma ok. 20 lat i gra na kontrabasie. Jest megaprzystojny i zatrzymuje mój czas swoim uśmiechem. Oczywiście nie wie, że mi się podoba. Jestem zbyt nieśmiała by mu to powiedzieć... to dziwne: na codzień jestem bardzo otwarta , roześmiana a kiedy przychodzi do wyznania uczuć albo do bycia z kimś sam na sam robię się nieśmiała i spięta. Okropne. Powoli zaczynam myśleć o tym czy moim przeznaczeniem nie jest samotne życie. Nie potrafię flirtować, całować chyba też nie za bardzo ;D (mój pierwszy i zarazem ostatni pocałunek był bardzo nieudolny) co więcej : swoją przyszłość wyobrazam sobie tak : Wracam wieczorem z próby orkiestry nowojorskiej (do której należę  i w której nieźle zarabiam) do mojego mieszkania (na mniej więcej 30 piętrze ;p)  w wieżowcu w Nowym Jorku. Puszczam ulubioną relaksującą muzykę, wygaszam niektóre światła, nalewam  sobie kieliszek czerwonego wina , wychodzę na balkon i obserwuję wciąż żywe miasto. Jestem sama i dobrze mi z tym :) To chyba dobry pomysł na życie? :) 

Dodaj komentarz
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl