
Historia wagi
1)poniedziałek - Leg Magic + Hiit + +cardio Jilian+Bum Bum (20+20+30+30=1h40min)
2)wtorek - Ewa Chodakowska + Hiit+ +cardio Jilian+Bum Bum(40+20+30+30=2h)
3)środa - Leg Magic+ Hiit+ +cardio Jilian+Bum Bum
4) czwartek - Ewa Chodakowska + Hiit+ cardio Jilian+Bum Bum
5) piątek - Leg Magic + Hiit+ cardio Jilian+Bum Bum
6) sobota - Ewa Chodakowska+ Hiit+ cardio Jilian+Bum Bum
7) niedziela - Leg Magic + Hiit+ cardio Jilian+Bum Bum
Dość mam już tej "przepychanki" z kilogramami.Nie jestem gruba ,wyglądam w miarę dobrze ale z powodu figury gruszki cały czas jestem nie zadowolona.Zawsze jak się widzę w lustrze to straszą mnie moje grube nogi.Szczerze ich nie nawidzę.No cóż...póki co się nie poddaję.Może w końcu nadejdzie dzień w moim życiu kiedy spojrzę na swoje nogi łaskawszym okiem.
Ponieważ w moich posiłkach jest chaos postanowiłam je uporządkować.Troche będzie monotematycznie ale trudno.Przynajmniej przygotowania zajmą mi mało czasu.
ŚNIADANIE- 8.30
owsianka z owocem,kawa / 1 kanapka + owoc ,kawa
II ŚNIADANIE- 11.30
odżywka białkowa z jogurtem
OBIAD - 14.30
kasza gryczana lub jaglana + kawałek piersi z kurczaka (parowana lub grilowana)+surówki (kapusta kiszona/marchewkowa/z selera/buraczki/brokuł/kapusta pekińska/brukselka)
PODWIECZOREK - 17.30
odżywka białkowa z mlekiem/kefirem
KOLACJA - 20.30
biały ser
do tego około godziny ćwiczeń - głównie cardio
Ten system od poniedziałku do piątku.W weekend pewnie się nie da.
.Mój nowy plan zakłada codziennie albo bieganie albo jakieś ćwiczenia z kompa (cardio albo HIIT).Ciekawe czy tym razem się uda
.
.Jestem pół kilograma cięższa ale i moja motywacja do walki wróciła.Najwidoczniej potrzebowałam odpoczynku od odchudzania.Wczoraj wieczorem ćwiczyłam 30 min z Ewą Ch. i 20 min na Leg Magic.Z dięta było trochę gorzej - wyjadanie świątecznych pozostałości.Jestem zła bo rano nie wstałam biegać.Od czwartu do niedzieli muszę koniecznie zaliczyć biegi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Żeby spełnić zdanie powyżej muszę się wcześniej kłaść spać a nie oglądać durne filmy.Głupi telewizor!Żeby nie wiem co będe ważyć do wakacji te 50 kg!!!!Dieta + min 1 h ćwiczeń a nawet (a co mi tam) 2 h ćwiczeń
.Jestem pół kilograma cięższa ale i moja motywacja do walki wróciła.Najwidoczniej potrzebowałam odpoczynku od odchudzania.Wczoraj wieczorem ćwiczyłam 30 min z Ewą Ch. i 20 min na Leg Magic.Z dięta było trochę gorzej - wyjadanie świątecznych pozostałości.Jestem zła bo rano nie wstałam biegać.Od czwartu do niedzieli muszę koniecznie zaliczyć biegi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Żeby spełnić zdanie powyżej muszę się wcześniej kłaść spać a nie oglądać durne filmy.Głupi telewizor!Żeby nie wiem co będe ważyć do wakacji te 50 kg!!!!Dieta + min 1 h ćwiczeń a nawet (a co mi tam) 2 h ćwiczeń
To zdjęcie dodaje mi otuchy gdyż ta dziewczyna to z pewnością gruszka i jeżeli oba zdjęcia to ta sama osoba to my "gruchy" możemy mieć szczupłe nogi
.Po lewej stronie dziewczyna waży 75,3 kg a po prawej 54,43 kg.Ja waże tyle samo a póki co nie mam takiej fajnej figury.Jestem jeszcze za mało wysportowana.

Trochę sobie ostatnio odpuściłam.Nie dość ,że w poniedziałek i wtorek żarłam słodycze to jeszcze nie chcę mi się ćwiczć.Już się cieszyłam ,że mam swój pozytywny "nałóg" i uzależniłam się od ćwiczeń a tu klops.LEŃ MNIE OGARNĄŁ!Od tygodnia nie biegałam i jakoś nie mogę się zmobilizować.Ale dosyć z tym!KONIEC!KROPKA!THE END!Daję sobie kopa w dupe i do roboty.
Od dzisiaj bede pisać co ćwiczę i co jem i moje cele na następny dzień.Muszę to robić bo coś jest nie tak skoro teoretycznie jestem "grzeczna" a jednak cały czas nie jestem w stanie osiągnąć celu czyli: 50 kg i nogi chociaż "do zaakceptowania".
CELE:
1.zdrowe żarło co 3 h-
2.minimum 60 min ćwiczen +
3.zero słodyczy-
4.brak podjadania-
5.butelka wody+
6.szklanka wody z 1/2 cytryny +
7.szklanka wody z octem jabłkowym+
8.wstawanie o 5.30 - bieg -
9.masaż masażerem -
Plan ćwiczeń na dzisiaj:
interwały+,abs envy,killer buns,inner thighs,waist+,HiiT 15 min,spinning
Jadło:
śn I - 2 kanapki + bułka grahamka
Podsumowując piątek wypadł tragicznie ale mam duuuży problem z weekendami

Motywacja akurat dla mnie czyli dla osoby o tylku jak szafa trzydrzwiowa z 5 lustrami

W końcu zaczęłam biegać
.Wstaję o 6 rano ,pół godziny ćwiczę coś z DVD a później wychodzę biegać (na razie tylko 30 min).Jak już się oswoję z tym "trybem" to aerobowe bieganie zamienię na interwały i dodam na sam koniec skakankę.Mam nadzieję,że po miesiącu zobaczę jakieś efekty.Największy problem mam z cieknącym nosem
.Nie wiem jak na to zaradzić.Może powinnam się cieplej ubierać(??).
Podsumowując jestem bardzo zadowolona ,że zaczęłam biegać ,bo jak już nie raz pisałam w pamiętniku, kiedyś dzięki niemu wypracowałam fajną figurę.Może w końcu będe się komfortowo czuć na plaży w swoim ciele
.