Witajcie po kilkudniowej przerwie, pisałam w notatniku codziennie i teraz wklejam za te kilka dni
czwartek -5 duzo sniegu
Postanowałm dodawac wpisy w sobote rano.
Na razie czytac nie bede ani komentowac.
Musze trochę odsapnąc.
Za duzo zabiera mi to czasu.
Robienie wpisów nie sprawia mi kłopotów, tylko moja obowiązkowośc i to ze chce przeczytac co jest u kazdej z was i zostawienie sladu ze jestem, a na to juz czasu nie mam
Dzisiaj tłusty czwartek, mam w planach zjedenie kilku paczków.
Co kilka dni kontroluję wagę, trochę sie podniosła i teraz sie utrzymuje na jednym poziomie.
Mimo ze jem duzo.
tez mam to gdzieś.
Przyjdzie wiosna, zacznę chodzić na kije.
No i teraz jak bede tu spedzała mniej czasu moze bedę wiecej ćwiczyć.
Bo w sumie to pewnie z 2 h dziennie poswiecałam na vitalię, a to stanowczo za duzo
piatek -3
Wczoraj dotarła kupiona na allegro podusia ortopedyczna
a dzisiaj rano obudził mnie budzik,
juz nie pamietam takiej chwili, zawsze budziłam się przed budzikiem.
Zmeczona jestem okrutnie, , sroda i czwartek zostawalam dłuzej w pracy, potem chalupiczenie w domu.
A na ten weekend mam Pietruszkę.
A nie umiem odmówic aby przyszła
Bo jak teraz jej nie wezme bo dopiero za dwa tygodnie
Nie moge jej tego zrobić.
Jej mamusia juz czeka az sie jej pozbedzie i pojdzie sobie do dyskoteki.
Więc niech mała sobie tutaj odpocznie, ona w sumie nie jest męczaca bo jakbym sie chciała przespac to ona albo połozy sie ze mna, \
albo bedzie sie bawiła cichutko aby babci nie obudzić.
dam radę!!
ps. paczków zjadłam 4 :P
sobota +1
za oknem,
a na wadze +0,6
no cóż , jak się narozrabiało to trzeba ponieśc konsekwencje
Na dworze ciepło i wydawało by się ze fajnie, ze da się wyjśc
pewnie się da, jak ma sie kalosze, ewentualnie łodke i wiosła
U nas napadało tyle sniegu ze teraz jest wody po kostki
na ulicach wody pełny, władcy szos oczywiscie pedem przejezdzaja przez największe kałuze, rechocząc za kołkiem z duzej ilości oblanych przechodniów.
Wczoraj miałam problem dojśc na przystanek, jak jechała po Pietruszke
Mała spi, w swoim łozku, pierwszy raz ,chyba od pól roku, nie przyszła do nas w nocy,
Moze dlatego ze ma nowa kołderke??
Od dzisiaj zabieram sie za dietkowanie bo juz zimno nie jest wiec nie mam żadnego wytłumaczenia.
Zmęczona jestem, czy kiedy uda mi się wypocząć??