katar ma się dobrze, prawdopodobnie beda to chore zatoki, bo katar jest ropny a przy uczuleniu ropny by chyba nie był.
Za tydzien mam wizyte u lekarza, jak nie przejdzie to mi pewnie cos przepisze.
Cwiczyłysmy wczoraj znowu, dołozyłysmy nozyce poziome i pionowe i "już" umiem w jednej seri powtórzyc 20 he he, werka umie wiecej.
Nic to jak zacynałam umarłam po 5 hi hi
Diety jako takiej nie pilnujemy, starmy sie jesc z głowa, duze sniadania, potem coraz mniej, nie jemy słodyczy ani pozno wieczorem.
Werka chudnie, moja waga stoi wiec jest tak jak byc powinno
Melisę pije, dwa razy w nocy obudził mnie boguś, podgryzając po nogach wiec zamknełam go w klatce, niech tm spi jak sie nie umie zachowac :P
Miłego piatku
edit:
Boguś to fretka