
Historia wagi
Zawsze sobie ucinalysmy pogawedki a tu prosze ....moja mama stwierdzila ze ona chyba nie moze tego zdzierzyc ze ja teraz tez dobrze wygladam...bo jak bylam gruba to ona mogla sie czuc taka super na moim tle.eh ludzka szczerosc mnie powala.I po wazeniu ...jestem bardzo szczesliwa
.Jeszcze 100 gram i upragniona 5 z przodu.Waga byla laskawa bo przeciez w ciagu tego tygodnia bylam na imprezie,jadlam kebaba ,pilam szampana ,jadlam chipsy i przez 2 dni nie cwiczylam bo mialam @ a na sniadanie wczoraj zjadlam spaghetti.Centymetry znow spadly z talii....brzuch dziewczyny zaczyna mi sie coraz bardziej podobac,zniknal z niego juz prawie calkowicie cellulit ,cialko staje sie jedrne.Uda zbite.W tym tygodniu dam czadu bo @ sie skonczyla w zwiazku z tym rusze pelna para.A dzis no coz....ciesze sie kazda chwila spedzona z mezem.Wczoraj dziewczyny goraca noc byla.A dzisiaj kazalam mu siedziec na tylku i nic nie robic ale on oczywiscie juz z rana zaczal sie przygladac kuchence i mowi ze przepcha mi palniki.bo jeden sie zalal...OSZ W MORDE!!hahahah
....Zwariowal...nie ma co robic tylko kuchenke rozkrecac.Mialam dzis nic nie robic ale jak on chce palniki rozkrecac to ja wtedy moze pocwicze....
Moge se biec chocby w miejscu ..moze dobiegne do Szczecina hahah.Dobra a teraz dziewczyny ide sie kapac ...robie maseczke ...wypachnie sie i ubieram dzis sexi bielizne...A co podkrece troche mezulka i bedzie relaksujacy wieczorek czy tere fere.A jutro .........brrrr boje sie tego waznia.
.Tak wiec dokladam sobie dodatkowe pol godziny cwiczen przez czwartek i piatek.Moze bedzie to wydluzenie jazdy na rowerku albo ...stepper albo moze dodatkowe brzuszki i pajacyki.A wracajac do mojego poprzedniego wpisu i propozycji tego pana to chcialam wam jeszcze dodac ze podczas pierwszej rozmowy to przy tej rozmowie byla zona i to ona proponowala te kawe ,zeby do nich przyjechac i to koniecznie z moim mezem.Ona widzialam zE tez miala na mojego mezulka chrapke.Wyglada wiec na to ze to malzenstwo ma bardzo luzny zwiazek i pozwalaja sobie na skoki w bok a nawet podejrzewam ich o zabawy w seks grupowy hahahah.Z tego co on mnie potem wypytywal czy my z mezem lubimy takie zabawy itd...Jednym slowem przytrafila mi sie przygoda rodem z rozowej landrynki.To ich sprawa jak sie bawia ale dla mnie to zenada....nie wiem jak moze kobieta godzic sie na takie cos.Czesc z was pisala zeby isc na te kolacje ale ja wczoraj oczywiscie powiedzialam wszystko mezowi i on tez wywnioskowal ze to jakis kontekst erotyczny chyba chodzi..,,Nie ma wiec mowy o zadnej kolacji...jak on zadzwoni to mu powiem ze nie i tyle.Pytaly niektore z was czy przystojny ?No wiec zaspokoje wasza ciekawosc i powiem ze tak ...facet jest elegancki brunet itd...zona szczuplutka blondynka....jedyne jak widac co szukaja to urozmaicenia i zabawy.Koniec koncow najbardziej spodobala mi sie rada zeby mu wsadzic palec jeszcze w drugie oko hahahha.A najbardziej spodobalo mi sie to ze maz mial w tym tygodniu nie przyjezdzac tylko jechac do mamusi w odwiedziny bo mowil ze tam sobie bardziej wypocznie...a dzis mowi ze jednak przyjedzie hihihi.No same sie domyslacie ze pewnie go zazdrosc tknela hihihih ale ubaw hahahah...A rok temu to bylam z wielkim brzucholem ..wygladalam na 45 lat i chodzilam smutna..jak jego matka...Kurka wodna te odchudzanie to jednak dziala hahah.
Powiem szczerze ze ja po 1 telfeonie to sie splakalam bo mi bylo wstyd ze facetowi uszkodzilam oko i nie pamietam a tu sie okazuje ze....gosciowi sie na podryw zebralo .Ja do mamy dzwonilam ze on chyba bedzie chcial jakas kase za zadoscuczynienie ale przeciez to byl wypadek....No i powiedzial zebym mu dzis dala odpowiedz z ta kolacja....ale co ja mam odpisac...przeciez to brzmi jednoznacznie....eh trzeba odmowic...a z tym okiem to ja nie wiem jak mam sie odwdzieczyc ,,przeciez mu celowo tego nie zrobilam hihih ot tkai pech ..jak to na imprezach bywa..