mojegotowanie.pl
Czwartek, 23 lutego 2012 r.
Diety Vitalia


Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Jestem mama dwojki slicznych coreczke,majacych 6 i 8 lat.Postanowilam rozpoczac odchudzanie wskutek niezadowolenia ze swojego wygladu ,braku samooakceptacji ...po prostu mialam juz siebie dosc.Nie moglam na siebie patrzec w wystawach sklepowych,kupic ladnego ubrania.Pojawily sie rowniez problemy zdrowotne.

polishpsycho32

kobieta, 34 lat, Międzyzdroje

160 cm, 60.10 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: chce przed poczatkiem wakacji zobaczyc z przodu 5

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Moja szczera do bolu mamuska haha

22 lutego 2012 , Komentarze (9)

Dzisiaj moja mama poszla do mojej kuzynki i zobaczyla w koncu jak wygladalam na tej imprezie.Wstawilam na nk zdjecia w tej czerwonej sukience ktore i tu wstawilam i ktore widzialyscie.No i pytam mamy jak sie jej obecnie podobam.Oczywscie mowi ze bardzo sie zaskoczyla i ze szczuplo wygladam ze jakie szczuple rece...i nogi...No ale nie bylaby soba gdyby nie dodala cos od siebie.A wiec stwierdzila ze musze jeszcze popracowac nad brzuszkiem skoro chce ladnie sie prezentowac latem w bikini.Cala moja mamuska ...zawsze mi szczerze do bolu powie co jeszcze nie tak.Ale ja oczywiscie nie mam do niej o to wcale zalu.Generalnie to moze troche bolec ..bo czlowiek sie stara a tu ktos krytykuje ale to jest wlasnie krytyka konstruktywna zeby cos zmienic a nie sie obrazac.Sama tez jak trzeba mowie komus co mi nie lezy ...po prostu uwazam ze jak ktos zasluguje na pochwale to go pochwale ale generalnie nie slodze jak ktos sie nie stara.Niektoryz mowili ze ja juz nie mam z czego chudnac ale to dlatego tka mowia ze mnie nie widzieli bez ubran,,,a zapewniam ze brzuch wciaz daleki od idealu chociaz zmiana kolosalna.Jak sie pozbede fald na brzuszku to bede przeszczesliwa....

Menu:s:platki na mleku 2s:pol bulki razowej z serkiem i pomidorem ok 14:30 talerz zupy pomidorwej z makaronem plus palka z kurczaka ok 17 :30 makaron penne z kurczakiem szpinakiem i pieczarkami ok19jogurt activia sliwkowy a o 20 :30 pol bulki z pasta z lososia ...a teraz zjem sobie jablko.

Aktywnosc:dzisiaj dalam czadu//....30 min rowerka rano potem 35 min Bollywood dance ,wieczorem 45 min tanca i 30 min rowerka...50 polbrzuskzow i 50 brzuszkow skretnych UFFFF.

Dodaj komentarz

po zebraniu nauczycielskim

21 lutego 2012 , Komentarze (49)

Dzisiaj bylam na zebraniu nauczycielskim ...wrocilam ok 19 wiec generalnie juz dzis Bollywood nie zrobilam,moze to i dobrze bo lepiej robic co drugi dzien.Corka dzis wystepowala na apelu i byly wyczytane jej osiagniecia wiec milo.Jutro nie pilnuje tego  brzdaca  wiec sobie pocwicze.A co do reakcji niektorych osob na moj widok.Otoz dzisiaj ubralam sobie taka czarna bluzeczke z bufiastymi rekawkami i w dekolcie takie czarne kamienie....czarne leginsy i do tego czarne kozaki wysokie muszkieterki.Wyprostowalam sobie wloski i pomalowalam usta i paznokcie na czerwono....jako dodatek kolczyki svarovskiego czerwone serduszka.Wygladalam nawet calkiem fajnie.Wczesniej jak pracowalam ...mialam taka znajoma mame ktora mnie bardzo lubila.Tak mi sie bynajmniej wydawalo...ale ja wtedy bylam gruba a ona mimo 48 lat zawsze odwalona...ona sie wtedy odchudzala i chyba doszla do 55 kg wiec zrobila sie laska chociaz starsza ode mnie.Zawsze ja chwalilam i dopingowalam a ona czula sie taka jakby w zestawieniu ze mna atrakcyjna ...ale ja sie tym nie przejmowalam bo cieszylam sie ze ona tak dba o siebie.Kiedy ja schudlam i dzisiaj ona mnie zobaczyla...to opadla jej szczeka.....i wyobrazcie sobie ze powiedzialam jej dzien dobry ...a ta odpowiedziala dzien dobry i przeszla obok jakby mnie nie znala.Zawsze sobie ucinalysmy pogawedki a tu prosze ....moja mama stwierdzila ze ona chyba nie moze tego zdzierzyc ze ja teraz tez dobrze wygladam...bo jak bylam gruba to ona mogla sie czuc taka super na moim tle.eh ludzka szczerosc mnie powala.

aktywnosc:30 min rowerka rano i 40 min rowerka wieczorkiem, 50 polbrzuszkow i 50 skosnych

menu:s:2 nalesniki 2 s:kiwi o:makaron z kurczakiem szpinakiem feta pieczarkami p:jablko k>losos po meksykansku i kromka chleba



Dodaj komentarz

Robie wiec dalej swoje...

20 lutego 2012 , Komentarze (25)

Robie wiec dziewczyny dalej swoje tka jak radzilyscie ..zreszta tydzien znow szybko zminie i zaraz bedzie piatek.Dzisiejszy dzien tez jakis senny.Co do cwiczen to jak zauwayzylyscie pewnie cwicze zazwyczja na rowerze i Bollywood workout.Dotychczas cwiczylam bollywood ale dla poczatkujacych.Pamietam ze jak zaczynalam najgorsze w sumie sa problemy z koordynacja zeby jakos zsynchronizowac te wszystkie wymachy rak i nog haha.Na poczatku jak cwiczylam to bylam po prostu czerwona jak burak ...co jednak dobre nigdy po tych cwiczeniahc nie mialam zakwasow.Ale ostatnio jak je robilam to po prostu nie czulam ze sie poce czy cos tak mi sie kondycja poprawila ,ze wlasciwie to te cwiczenia staly sie zbyt slabe jakby.No wiec dzisiaj zrobilam czesc druga dla zaawansowanych no i ....super....maksymalny wysilek...duzo podskokow wymachow wiec naprawde szlo sie spocic.Boli mnie jedynie szyja ..ale ja juz zawsze tka bede miec z ta szyja z racji mojego skrzywienia.Ale nie jest zle.

Menu:s:salatka wartswowa z tunczukiem ziemniakami kukurydza jajkiem marchewka. 2s:kiwi jablko o:ryz z kurczakiem i warzywami po wlosku ok 17:ga;aretka z kurczaka z kanapka pszenna i na kolacje:lyzka musli tropikalnego  z mlekiem ,kilka orzechow laskowych i jablko.

Aktywnosc:35 min rowerka rano,40 min bollywood ,30 rowerka wiecz.,50 polbrzuszkow i 50 skosnych.

Dodaj komentarz

smutno..

19 lutego 2012 , Komentarze (24)

Hm M.wyjechal a ja sie z nim nie za fajnie pozegnalam,po prostu wyszlam na spacer na pol godziny przed jego wyjazdem zeby nie powiedziec czegos za duzo.Troche nie byllo tak jakbym chciala ..a faceci sa malo domyslni.W sobote czulam sie tak spiaca i zmeczona ....jakby ze mnie cale napiecie ,cala energia odplynela.Nie cwiczylam w sobote.Mozliwe ze to wina odwilzy i spadku cisnienia.Nie mialam az takiej energii jakbym chciala ...inna sprawa ze czasem boli mnie to ze maz nie wykorzystuje czasu ktory mamy tak jakbym chciala.Bardzo za nim tesknie i np milo byloby gdyby wstal wczesniej i po przebudzeniu mnie przytulil...a faceci zaraz albo wstaja robia kawe albo pilot...eh...Nie chce zrzedzic..moze tak czuje sie bo po prostu smutno mi bylo ze wyjezdza.Z drugiej strony i tak dobrze ze moze przyjezdzac co tydzien ale on mial w sumie jechac w tym tygodniu do mamy...i przyjechal jakby dla mnie.Wiem ze wolalby jechac do mamy .bo widza sie raz na rok..i to mnie troche boli.No ale 6 marca jada do Wroclawia wiec do mnie bedzie mial 600 km a do mamy ze 170 wiec wtedy ja odwiedzi.Zreszta zapowiedzial ze z Wroclawia tak czesto nie bedzie jezdzil.M.chcial ze mna porozmawiac przed wyjazdem zebym mu powiedziala o co mi chodzi.....bo on stwierdzil ze i tak mu to powiem za dwa dni przez telefon.Ale ja mu nie powiem ze tak naprawde to myslalam ze moze troche sie poprzytulamy itd przed jego wyjazdem a on nic.Ale to dlatego ze on juz jest myslami tam a tka to jest czuly i dobry,Hmmm........czasem sobie mysle ze nawet to odchudzanie nie sprawi ze bede pewniejsza siebie,doceniona.Ale mama mi mowi zebym dalej robila po cichu swoje...i wlasciwie tak musze robic pomimo dolow.Dzis wiec rano zrobilam rowerek a potem Bollywood dance oraz 50 polbrzuszkow i 50 skosnych.Co do jedzenia to zjadlam salatke jarzynowa,spaghetti,galaretke z kurczaka ,jablko i platki z mlekiem.Teraz mam takie wrazenie ze kolejne kg gubi mi sie coraz trudniej.....eh

Dodaj komentarz

60.1....jeszcze 100 gram i bedzie 5 z przodu
...hura

18 lutego 2012 , Komentarze (48)

I po wazeniu ...jestem bardzo szczesliwa.Jeszcze 100 gram i upragniona 5 z przodu.Waga byla laskawa bo przeciez w ciagu tego tygodnia bylam na imprezie,jadlam kebaba ,pilam szampana ,jadlam chipsy i przez 2 dni nie cwiczylam bo mialam @ a na sniadanie wczoraj zjadlam spaghetti.Centymetry znow spadly z talii....brzuch dziewczyny zaczyna mi sie coraz bardziej podobac,zniknal z niego juz prawie calkowicie cellulit ,cialko staje sie jedrne.Uda zbite.W tym tygodniu dam czadu bo @ sie skonczyla w zwiazku z tym rusze pelna para.A dzis no coz....ciesze sie kazda chwila spedzona z mezem.Wczoraj dziewczyny goraca noc byla.A dzisiaj kazalam mu siedziec na tylku i nic nie robic ale on oczywiscie juz z rana zaczal sie przygladac kuchence i mowi ze przepcha mi palniki.bo jeden sie zalal...OSZ W MORDE!!hahahah....Zwariowal...nie ma co robic tylko kuchenke rozkrecac.Mialam dzis nic nie robic ale jak on chce palniki rozkrecac to ja wtedy moze pocwicze....


Dodaj komentarz

Jutro wazenie a tymczasem zawital maz.

17 lutego 2012 , Komentarze (22)

Dzisiejszy dzien po prostu byl jak oszalaly ...robilam kilka rzeczy naraz.Ugotowalam bialy barszcz z ziemniaczkami okraszonymi cebulka ,zrobilam salatke jarzynowa,galaretki z kurczaka.W tymn samym czasie latalam i pucowalam mieszkanie bo moj maz ma takie zboczenie ze jak beda nieumyte talerze czy nieposprzatane to on nie skupi sie i nie usnie hahaha.Nazwalam go nawet ``pucuś``.Najbardziej mnie cieszy jak rodzinka palaszuje moje dania ze smakiem ....ja juz sie dzisiaj na noc obeszlam smakiem tym barszczykiem z ziemniakami bo jutro mam wazenie.Zjadlam sobie platki ale powiem szczerze ze barszczyk mi tak pieknie pachnial i ta cebulka...Dzisiaj potanczylam sobie pol godziny ale pod koniec tego skakania zaczelam po prostu w miejscu biec ale w takim szybkim tempie i tka bieglam sobie ostatnie 10 min...powiem wam szczerze ze widze ze mi sie kondycja polepszyla znacznie.A jak bieglam w miejscu to wchodzi corka i mowi :mamo ale to glupio wyglada a ja do niej spadaj dziecko kochane hahahahMoge se biec chocby w miejscu ..moze dobiegne do Szczecina hahah.Dobra a teraz dziewczyny ide sie kapac ...robie maseczke ...wypachnie sie i ubieram dzis sexi bielizne...A co podkrece troche mezulka i bedzie relaksujacy wieczorek czy tere fere.A jutro .........brrrr boje sie tego waznia.

Menu:spaghetti z sosem pomidorowym(ups hehe) 2 s:pol banana ok 14 :ryz z warzywami czyli z kukurydza groszkiem marchewka ok 17 bulka razowa z avocado i pomidorem plus mandarynka p:jedno ciastko pelnoziarniste z sezamem. k:mleko z platkami pelnoziarnistymi...

Aktywnosc:30 min rowerka ,30 min tanca, 50 polbrzuszkow ,50 skretnych i 100 podskokow.

Zapomnialam wam napisac ze kupilam sobie w Biedro skakanke z licznikiem za 10 zeta....no i tka sobie troche bede tez skakac.
Dodaj komentarz

2400 brzuszkow za mna .,,,ile to bedzie kratek
hihi?zaczynam kratkowanie

17 lutego 2012 , Komentarze (38)

Poczytalam na forum o grubie osob ktora brzuszkuje i ze tka powiem kratkuje czyli trzeba zapelnic kartke papieru robiac brzuszki i za kazde 10 brzuszkow mozna zamalowac jedna kratke.Tak sobie pomyslalam ze coz mi zalezy zamalowywanie tej kartki hahaha a niech to bedzie taka forma zabawy co by sobie urozmaicic brzuszkowanie.Policzylam wiec ile juz zrobilam brzuszkow do tej pory i pobawie sie w zamalowywanie kartki ...Wyszlo mi ze zrobilam 2500 tysiaca brzuszkow do tej pory.Nigdy mi nie zalezalo na robieniu 500 brzuszkow w dzien bo dla mnie to bez sensu jesli ktos robi same brzuszki i nie wdraza innych cwiczen.Brzuszkowanie ma sens w moim przypadku jedynie w polaczeniu z aerobami ...bo jak juz pisalam ...po co tworzyc sobie miesnie pod zwalami tluszczu i tak ich nikt nie zobaczy hihi a tluszcz jak byl tak bedzie bo samymi brzuszkami sie go nie pozbedzie.Dla mnie liczy sie systematycznosc.Moim zdaniem robiac 50 brzuszkow dziennie ale bedac systematycznym osiagnie sie lepsze efekty niz popisujac sie robieniem 500 brzuszkow raz na dwa tygodnie albo miesiac.Nie rozumiem tez osob ktore zaczynaja a6W majac spora nadwage .80 ,90 kg..bo to chyba taka moda...potem oczywiscie jej nie koncza....Pokazcie mi na vitalii jedna osobe ktora skonczyla Aerobiczna 6 weidera?No moze jedna sie znajdzie hihi bo wiekszosc polegla.Fajnie ze chca cwiczyc ale po co sie porywac z motyka na ksiezyc...?Oczywiscie postaram sie zwiekszyc ilosc brzuszkow ale ...nie jest to moj priorytet.Stanie sie to moim prorytetem jak pozbede sie tluszczu na brzuchu na ramionahc itd....to wtedy zaczne...ostatni etap odchudzania rzezbienie i modelowanie sylwetki...ale to dopiero jak bede miec z 55 lub 53 kg...Wtedy zaczynam cwiczenia z hantlami i cwiczenia z MEL B badz z Jilian MICHAELS.....nO ale do tego jeszcze dluuuuuuga droga.

Dodaj komentarz

I ZNOW SKOPALAM SOBIE TYLEK...CWICZENIAMI

16 lutego 2012 , Komentarze (22)

Dzisiaj tak jak obiecalam tak zrobilam a wiec dodalam 30 min dodatkowo do bilansu cwiczen ...Tak sie spocilam ze masakra.Zafundowalam sobie 60 min skakania...rano 30 min rowerka no i teraz o 21 kolejne 30 min rowerka oraz 100 polbrzuszkow i 50 skretnych 50 sklonow.Tak wiec mam nadzieje ze waga w tym tygodniu nie bedzie ze mna zadzierac chociaz nie obylo sie bez grzechow.Wszyscy dzis o paczkach ..i tlustym czwartku ale mi sie podobalo co napisala Agujan ze to bedzie chudy czwartek..no i dobry pomysl.Nie zjadlam paczka ...ale kupilam coreczkom.Kazdy ma inne slabosci i cos co go neci w jedzeniu.Mysle ze raz w miesiacu powinnismy sie nagradzac za zrzucone kilogramy.Jesli ktos zrzuci chociaz te 4 -5 kg to moze juz sie nagrodzic ...no ale nie wczesniej hehe...inaczej slabo widze jego odchudzanie.Ale raz w miesiacu mozna a nawet trzeba !!!odejsc od diety ..ja tak uwazam...i tak bede robic..Uwazam ze wtedy mozemy dluzej wytrwac na diecie.Dla mnie nagroda byla impreza oraz ten szampan i czipsy.Zobaczymy jednak w sobote podczas wazenia jak to sie wszystko odbilo na wadze.Przyznam ze jestem bardzo ciekawa /...Mialam sie wazyc w niedziele ale umre z niecierpliwosci.Ostatnio wazylam sie w sobote wiec teraz znow bedzie w sobote.Bede miec wtedy spokojny weekend z mezem jesli schudnie a jelsi nie no to ....przynajmniej maz mnie pocieszy haha.A szykuje dla niego troszke pysznego jedzonka.Dzis o 22 po cwiczeniach ide gotowac mu galaretki z nozek .Jutro zrobie bialy barszczyk a dzisiaj usmazylam juz nalesniki z serem.On kocha slodkie...wiec obowiazkowo 3 lyzki cukru Ble.A on jeszcze to dosladza cukrem pudrem...Podwojne BLE...Tyle slodzi wpierdziela codziennie slodycze ..spaghetti pizze moze jesc na hektary a wazy 74  kg..przy 180 i ani grama tluszczu.!!!Niesprawiedliwosc dziejowa hahaha.

Menu:s:kanapka pszenna z serkiem 2S:pol jablka ok 14:ryz po arabsku z warzywami i kurczakiem czyli ryz z kurkuma z kukurydza groszkiem marchewka i uwaga!!!orzechami laskowymi posiekanymi Pycha.Te orzechy dodawaly ciekawy smaczek.Do tego kurczak w kostke podsmazony i surowka z kiszonej kapusty.Na kolacje pol bulki razowej z avocado pomidorem jajkiem i kilka zielonych oliwek.

Aktywnosc :30 min rowerka 60 min skakanca tanca 30 min rowerka i 100 polbrzuszkow 50 b.skretnych 50 sklonow.

Dodaj komentarz

WYZNACZAM SOBIE KARE ZA GRZESZKI

15 lutego 2012 , Komentarze (28)

Wczoraj nie dotrzymalam diety i wypilam szampana oraz zjadlam  z pol paczki chipsow..w zwiazku z tym...postanowilam sobie sama wymierzyc karę.Pomyslalam sobie ze bylby to dobry zwyczaj na vitalii zeby kazda osoba na vitalii po grzesznym dniu ...sama sobie wyznaczyla kare hahaha.Oczywiscie chodzi tu o kare w postaci dodatkowych cwiczen a nie biczowania sie np hehe,.Tak wiec dokladam sobie dodatkowe pol godziny cwiczen przez czwartek i piatek.Moze bedzie to wydluzenie jazdy na rowerku albo ...stepper albo moze dodatkowe brzuszki i pajacyki.A wracajac do mojego poprzedniego wpisu i propozycji tego pana to chcialam wam jeszcze dodac ze podczas pierwszej rozmowy to przy tej rozmowie byla zona i to ona proponowala te kawe ,zeby do nich przyjechac i to koniecznie z moim mezem.Ona widzialam zE tez miala na mojego mezulka chrapke.Wyglada wiec na to ze to malzenstwo ma bardzo luzny zwiazek i pozwalaja sobie na skoki w bok a nawet podejrzewam ich o zabawy w seks grupowy hahahah.Z tego co on mnie potem wypytywal czy my z mezem lubimy takie zabawy itd...Jednym slowem przytrafila mi sie przygoda rodem z rozowej landrynki.To ich sprawa jak sie bawia ale dla mnie to zenada....nie wiem jak moze kobieta godzic sie na takie cos.Czesc z was pisala zeby isc na te kolacje ale ja wczoraj oczywiscie powiedzialam wszystko mezowi i on tez wywnioskowal ze to jakis kontekst erotyczny chyba chodzi..,,Nie ma wiec mowy o zadnej kolacji...jak on zadzwoni to mu powiem ze nie i tyle.Pytaly niektore z was czy przystojny ?No wiec zaspokoje wasza ciekawosc i powiem ze tak ...facet jest elegancki brunet itd...zona szczuplutka blondynka....jedyne jak widac co szukaja to urozmaicenia i zabawy.Koniec koncow najbardziej spodobala mi sie rada zeby mu wsadzic palec jeszcze w drugie oko hahahha.A najbardziej spodobalo mi sie to ze maz mial w tym tygodniu nie przyjezdzac tylko jechac do mamusi w odwiedziny bo mowil ze tam sobie bardziej wypocznie...a dzis mowi ze jednak przyjedzie hihihi.No same sie domyslacie ze pewnie go zazdrosc tknela hihihih ale ubaw hahahah...A rok temu to bylam z wielkim brzucholem ..wygladalam na 45 lat i chodzilam smutna..jak jego matka...Kurka wodna te odchudzanie to jednak dziala hahah.

Menu:kanapka z wedlinka i pol pomidorka,pol banana 2 s:miska mleka z platkami z pszenicy ok 13:30 zupa jarzynowa na obiad 2 ziemniaczki z ryba smazona (niestety kocham rybe w panierce)i kapusta kiszona na kolacje pol jogurtu kilka orzechow i jablko.

Aktywnosc:30 min rowerka rano 30 min bollywood dance i 30 min rowerka wieczorkiem ...50 polbrzuszkow....tylko tyle brzuszkow bo mam dzis 2 dzien @

Dodaj komentarz

JEM CHIPSY I PIJE SZAMPANA ....CZYLI MOJE SAMOTNE
WALENTYNKI Oraz NIEMORALNA PROPOZYCJA.

14 lutego 2012 , Komentarze (55)

Dziewczyny dzisiaj moja korba siegnela zenitu.....wlasnie jem sobie czipsy i pije szampana.Dzisiaj przezylam z rana niezly szok...dzwoni do mnie facet ktory odwozil mnie i meza z balu....On byl tez na balu ..ale nie pili z zona bo mieli innych odwozic.No i okazalo sie ze ja....pod koniec jak bylismy na rondzie .podczas jazdy..wsadzilam mu palec w oko..jakos tak niefortunnie przy skrecaniu !!!!Czujecie to?!!!hahahahhaha...Dziewczyny ja za cholere tego nie pamietalam....no i ten dzwoni...ze mu te oko spuchlo..ze w ogole cos mu z rogowka zrobilam...itd...No to ja w szoku bo ja tego nie pamietalam..no bylam niezle wstawiona ..po tkaiej przerwie w drinkowaniu...No to ja zaczelam przepraszac ..i mowie ze kupie mu jakiegos koniaka w ramach odwdzieczenia a on ze on ma caly barek i ze nie trzeba..No to pytam czy to powazne ?czy jest na l4..A on ze on ma firme i ze na szczescie nie musi brac zwolnienia..Aw duchu az myslalam ze sie spale ze wstydu,,,,i pomyslalm ze on mnie poda pewnie do sadu o uszkodzenie ciala haha i jakies odszkodowanie..No a on mowi to przyjedz do nas na kawe z mezem itd...ja mowie ze nie ma meza ale jak bedzie to przyjedziemy.A ten wyobrazcie sobie!!!!dzwoni za godzine...ze  z okiem to bedzie ok ale on mnie zaprasza na kolacje !!!i ze ja jestem taka goraca kobieta bla bla...ze ja mu sie podobam ...Istne jaja ...wyglada wiec na to ze on ,,,chyba oczekuje wiecie jakiego odwdzieczenia...Powiem szczerze ze ja po 1 telfeonie to sie splakalam bo mi bylo wstyd ze facetowi uszkodzilam oko i nie pamietam a tu sie okazuje ze....gosciowi sie na podryw zebralo .Ja do mamy dzwonilam ze on chyba bedzie chcial jakas kase za zadoscuczynienie ale przeciez to byl wypadek....No i powiedzial zebym mu dzis dala odpowiedz z ta kolacja....ale co ja mam odpisac...przeciez to brzmi jednoznacznie....eh trzeba odmowic...a z tym okiem to ja nie wiem jak mam sie odwdzieczyc ,,przeciez mu celowo tego nie zrobilam hihih ot tkai pech ..jak to na imprezach bywa..

Dodaj komentarz
kobieta.pl claudia.kobieta.pl naj.kobieta.pl gala.pl glamour.pl rodziceonline.pl focus.pl national-geographic.pl klubrysia.pl odyssei.pl