Menu:s:2 kanapki chleba razowego z pomidorem i poledwica ,mandarynka,obiad:barszcz ukrainski na przekaske mandarynke a potem ryz z shoarma czyli kurczak z pieczarkami cebulka papryka w przyprawach (oj dalam ich cala mase curry imbir kminek chili papryka oregano przy[rawa do gyrosa pieprz ziolowy) a do tego surowka z bialej kapusty i sos czosnkowy wlasnej roboty;kolacja:danio jablko i mandarynka.
Aktywnosc:na razie zrobilam 40 min Bollywood dance......z zaraz ide potanczyc a potem brzuszki i rower...... no i zrobilam jeszcze 60 minut tanca....rowerka juz dzis nie dam rady ...za to sa zrobione brzuszki 60 brzuszkow 60 skretnych brzuszkow i 60 wyrzutow nog plus 50 sklonow.
wojsko to nie zabawa, nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy decydują się na pracę w wojsku/zostanie żoną wojskowego, a potem pomstują na cały świat, że rozstania, wojny, misje, służby. :/ brutalne, ale prawdziwe, przechodziłam przez to i stwierdzam: nigdy więcej. :) a może spięłabyś się i zrobiła prawo jazdy? to naprawdę pomaga w życiu. :) a ile satysfakcji! :)
Takie życie, weź się w garść - są większe problemy na świecie!
Asca2011, , 28 stycznia 2012, 17:36
kochana nie ma ponoc sytuacji bez wyjscia!!! Nie przejmuj sie az tak bardzo ( bo tylko sobie szkodzisz!!!!) Nie myslalas o tym zeby zrobic prawo jazdy???? Jestem przekonana, ze wszystko jakos sie ulozy.Trzymaj sie i badz dzielna!
nie zalamuj sie az tak..ja wiem rozumiem cie ..moj tez ciagle gdzies wyjezdzal to teneryfa to niemcy a najdluzej siedzial w norwegi ogolnie z liczac to przez 2 lata bylam prawie sama z dwujka maluskich dzieci.....byly wzloty i upadki ale juz jest ok wiec i moze u ciebie cos sie jeszcze zmieni z wyjazdem....
maares, , 28 stycznia 2012, 16:40
oj biedulko, ciezko samej z dziecmi, ale moze jeszcze wszystko sie ulozy! trzymam kciuki i poklon za cwiczenia - ja w takiej sytuacji pewnie bym odpuscila :*